No więc tak. Ciekawy

, jesteś fajny chłopak, ale... mam wrażenie że lubisz być deczko mądrzejszy

) (i kto tu zalatuje pychą?

), no, może pyszką ;)).
Ta obraza, to nie tylko człowiek, ale to co poniżej.
Wg mojej wiedzy (nie naukowej, pobieranej z zewnątrz, ale wewnętrznej, pobieranej z medytacji oraz ze słuchania mojego mistrza do czasu - bo po czasie, jak już nadmieniłam - prowadzę się sam - lub sama - jak tam komu wygodniej odczytywać ) człowiek powstaje oddolnie (drogą ewolucji - i tu klaszczę Darwinowi) od najprostszych elementów -progres ; bądź człowiek powstaje z upadku istot anielskich - regres.
Tę obrazę odczytywałabym bezemocjonalnie, tzn. nie ma się co obrażać

) za to, że pochodzimy od istot niższych (i tu uśmiech do Dobka

)). Tak po prostu jest i kwita.
Ciekawy! Nie strasz mnie karmicznie! (pogrąży, przygniecie). Choć rzeczywiście, wiem i doświadczyłam, że do oświecenia trzeba poznać całe dobro i całe zło, i tu żadnej taryfy ulgowej nie ma.
"Wszelkie spekulacje na takie tamaty, jezeli nie służą celom naukowym, są wedłg mnie chytrą sztuczką umysłu " - błądzisz chłopcze, nauka Ci nie wystarczy, póki nie zmierzysz się z tajemnicą i jej paradoksem.
Jeszcze do Dobka, aż dziw bierze, że małpki używają takich takich słów ;))
Nietzche nie jest mistrzem duchowym, rozwijał się , ale upadł (choroba psychiczna) i już się nie podniósł (w tamtym wcieleniu).
Wyobraź sobie Dobeczku, że spekulacje (w pokera grałam krótko i bez rewelacji:)) niespecjalnie mnie biorą

)
pozdrawiam Wszemogacego
Iwonka