:(:( zmiana
:(:( zmiana
Witam jestem w związku od kilku lat nie mam skim na ten temat porozmawiać więc pisze tutaj :( gdy spotykaliśmy się na początku był całkiem inny szczery miły zawsze mieliśmy o czym porozmawiać mogłam na niego liczyć pomagał mi w przeciwnościach losu na jakie się napotykałam moze jestem zbyt wrazliwą osobą ale ostatnio po powaznej rozmowie ze czas chodzenia takiego luznego się skończył i ze czas zacząc myslec o przyszłości jak razem ją spedzić chodzi mi o slub i zyciowe decyzje diametrialnie się zmienił zaczął być oschły wobec mnie Owszem zauwazyłam pewne symtomy ze udezyły mu pieniądze do głowy myslalam ze to na chwile ale od kiedy naprawde wiecej zaczął zarabiać nic dla niego się nie liczy Na początku jeszcze mogłam na niego jakoś wp[łynąć poszedł ze mną do kościoła szanował ze mam taką potrzebe i ze chce zeby on równiez w tym uczestniczył teraz to się zmieniło ostatnio bylismy na ślubie a on poprtotu stał w kościele i śmiał się jak śpiewam modle się jak równiez z innych Nie moge zrozumieć czy to tak pieniądze zmieniają ludzi czy świat wariuje Zalezało mi wczesniej teraz próbuje jakos sprostac zadaniu zeby człowieka doprowadzic do pionu zeby wiedział co w zyciu jest wazne ale w zaden sposób mi się to nie udaje Próbowałam z nim rozmwiac ale on uwaza ze wszystko jest wporządku ze jest taki jak był nie wiem skąd tyle w nim teraz agresji w sumie kazdy przezywa stres w pracy na kazdym kroku znajdują sie jakies problemy ale to chyba nie to Ciezko mi do niego dotrzec nie wiem co dla niego jest tak naprawde wazne pieniądze szybka jazda na motorze i koledzy byle fajnie się bawić i nic poza tym Rozmowa się wogóle nie klei a jak juz próboje na spokojnie z nim porozmawiac to rzuca sie jak pluskwa Ciągle zadaje sobie pytanie co takiego powiedziałam czy zrobiłam ze człowiek który naprawde był wporządku z dnia na dzień zmienił sie na zgorzkniałego rzadnego pieniedzy faceta O okazywaniu uczuc nie wspomne niegdy nie był wylewny ale teraz jak widze jak traktuje ludzi z których nie ma zadnego pozytku bardzo mnie to razi Nie wiem jak poprowadzic z nim rozmowe czy warto wogole go uświadamiać co tak naprawde jest w zyciu wazne czy człowiek o tak pustym wnętrzu moze kiedykolwiek zacząć inaczej myslec Jest mi naprawde z tym ciezko bo nie moge tego pojąć co ludzmi teraz kieruje ze tak sie zachowuja moze ja tez powinnam zacząć byc taka dla której licza sie pieniądze dobra zabawa nie biorąć pod uwage uczuc bo chyba na tym naprawde zle wychodze
: :(:( zmiana
Tutaj raczej nie prowadzą porad małżeńskich, jedno jest pewne, jeżeli jest Ci źle to go rzuć, pamiętaj nie zmienisz człowieka, człowiek może zmienić się sam, a jak widzisz twój chłopak nie chce się zmienić, może kiedyś zrozumie, może nie-to nie ma znaczenia. Jak Ci nie pasuje szukaj sobie nowego, serio.
: :(:( zmiana
tylko co zrobić zeby takich ludzi nie przyciągać do siebie??
: :(:( zmiana
A próbowałaś odczyniać uroki?
- Tao-Universum
- Posty: 133
- Rejestracja: 16 marca 2010, o 10:52
- Reputacja: 0
Re: :(:( zmiana
Odczynianie uroków może okazać się skuteczne. Zastanawiam się tylko co dało Twojemu partnerowi takie poczucie mocy i wychodzi na to,że pieniądze. A czy mówi Ci coś na temat kościoła,na temat tego że nie chce w tym uczestniczyć?
Zapraszam
http://www.tao-universum.pl/
Zapraszam
http://www.tao-universum.pl/
Jasność - 12 AntyCzakr
Ta książka przeznaczona jest dla niezwykłych czytelników - dla tych, którzy są w pełni odpowiedzialni za siebie i swoje życie, którzy przestali rozglądać się naokoło, szukając przyczyn swoich niepowodzeń.
www.Tao-Universum.pl
Ta książka przeznaczona jest dla niezwykłych czytelników - dla tych, którzy są w pełni odpowiedzialni za siebie i swoje życie, którzy przestali rozglądać się naokoło, szukając przyczyn swoich niepowodzeń.
www.Tao-Universum.pl
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości