Empatia z domieszką asertywności w relacji [frailing]

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Empatia z domieszką asertywności w relacji [frailing]

Postautor: Prometeusz » 1 lutego 2018, o 10:31

Nauczyłem się, że związki z innymi ludźmi opierają się na empatii. Empatia, to taka energia psychiczna którą się między sobą wymieniamy. Działa w ten sposób, że kiedy ludzie ją sobie przekazują, to rodzi się jej jeszcze więcej i związek kwitnie, jest udany. Jednak czasami tak się zdarza, że po prostu z różnych przyczyn, nie umiemy jej otrzymać i dawać. I tu rodzą się konflikty. W nieudanych związkach jest deficyt empatii. Problem jest w tym, że ciężko nam dawać empatie w stosunku do innej osoby, gdy jej dla siebie nie mamy.

Przeanalizujmy przypadek. Że dziewczyna nie dogaduje się ze swoim chłopakiem i co robi? Idzie do przyjaciółki, która ją wysłucha - okaże empatie. Często po takich rozmowach się coś poprawia. Dlatego, że dziewczyna nabrała więcej energii.

Możemy empatii nie otrzymywać od partnera, bo on/ona jej nie ma, bo nie otrzymuje jej, nie potrafi jej dawać, nie potrafi jej otrzymywać - nie ma jej. Tworzy się taki zamknięte błędne koło, ludzie przestają się rozumieć. Kluczem do rozwiązania jest to, że zanim wejdziemy w kontakt z drugą osobą, zanim podejdziemy do naszej relacji musimy najpierw sobie sami dać empatie. Musimy naładować się jej energią. Kiedy już ją mamy w sobie, ważne jest by nie wracać do starych schematów, a zachowywać się bardziej asertywnie. Fenomen empatii i asertywności polega na tym, że gdy zaczniemy z tego korzystać inne osoby NIE MAJĄ WYBORU jak tylko odwzajemnić to. Podświadomie wiedzą, że jest to dobre i się od nas tego uczą. Sęk w tym, że potrzeba czasu, wytrwałości, cierpliwości, aby miały czas zmienić swoje toksyczne przyzwyczajenia. Więc zmiana nie dokonuje się w ciągu jednego dnia (chociaż jej efekty są widoczne w postaci naszego lepszego samopoczucia).

Mówiąc ezoterycznie, asertywność to umiejętność utrzymywania się w stanie zero, czyli bez ważności i nadmiernych potencjałów. Dzięki temu ta energia łatwo przez nas płynie. Łatwo ją przyjmujemy i łatwo oddajemy. Łatwo do nas przychodzi i nie jest trwoniona bezcelowo tylko służy konstruktywnym zachowaniom.

Transerfing dla mnie to taki plan działania, kręgosłup energetyczny. Płaszczyzn jego zastosowania jest nieskończenie wiele. Najpierw zyskujemy świadomość, która sama w sobie już oddziałuje na nas, jeśli sobie na to pozwolimy. Potem, a zarazem w między czasie jest "przebieranie nogami", czyli zwyczajne robienie tego co należy. I znów potem i w między czasie, jest przyciąganie stanu docelowego swoimi myślami, koncentrowanie się na tym czego chcemy i tylko na tym. Koncentrujemy się na tym co nas przybliża do celu, resztę ignorujemy. Utrwalamy sobie nasz docelowy obraz.

Jako poszerzenie świadomości i jednocześnie przebieranie nogami proponuje książkę.
Obrazek

Transerfing w relacjach sprowadza się do jednego sformułowania.
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Pamiętaj, że nie masz bezpośredniego wpływu na inne osoby, a szczególnie te bliskie. Za to masz wpływ bezpośredni na siebie. Jeśli będziesz bardziej szczęśliwa, będziesz się lepiej czuła, to wniesiesz do związku więcej dobra niż jak będziesz smuciła się i narzekała. Pomyśl o sobie. I pamiętaj by sobie życie upraszczać, a nie komplikować <w tym wypadku dodatkowo transerfingiem>.

Zrób to co możesz zrobić, a to czego nie możesz zmienić czy na siłę poprawić to zignoruj i zostaw, mając przed oczami ostateczny wymarzony efekt cały czas do niego wracając.

Próbowaliście już tego? :)

Wróć do „Podstawy Transferingu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość