Full Moon pisze:Tak samo jest Kocur z twoimi manipulacjami
Ja nie manipuluję, natomiast Ty tak.
Full Moon pisze:Mało rozumiesz, ale i tak nawijasz swoje.
Pozwalasz sobie na taki zarzut, ale tradycyjnie go nie udowodnisz. Chyba wiesz czemu? Bo Ty rzucasz takie zdania wartościujące, nie uzasadniasz ich i myślisz, że takie coś wystarczy żeby zmanipulować rozmówcę. Dodajesz też, że to on manipuluje żeby uprzedzić jego ruch. Zauważyłem to już w Twojej dyskusji z aartefaxem, ale wtedy Ci tego nie pisałem bo merytorycznie się z Tobą zgadzałem. Tylko, że widząc Twoje wpisy postanowiłem samemu z nim podyskutować na argumenty, bo widziałem, że Ty nie do końca tak robisz.
Full Moon pisze:Szybko oceniasz i dajesz przykłady z tyłka.
Wg Twojej opinii, ale to na szczęście nie jest nic kluczowego dla dyskusji, a tym bardziej dla prawdy.
Full Moon pisze:Co jest cechą wyjątkowo kobiecą. Zdaje się, że ktoś Ci to już mówił.
Tak i zdaje się, że Ty
Tym ciekawsze jest to, że ostatnio w badaniach wyszło mi spektrum autyzmu, na co fachowiec stwierdził, że to wynika z bardzo męskiej budowy mózgu. Tylko, że umiejętności społeczne mam w małym palcu, bo łatwo przyszło mi rozkminienie schematów społecznych.
Full Moon pisze:Z drugiej strony, zawsze wydawało mi się, że większa ilość przetwarzanych informacji przez kobiety to jest ich zaleta. Okazuje się, że jest na odwrót. Chodzi o zdolność mózgu do wyłapywania konkretnych danych ze środowiska, mężczyźnie to przychodzi łatwiej bo nie jest zalany przez potok informacji mało znaczących, które dla wyznaczonego celu można nazwać szumem informacyjnym
Znów jakieś twierdzenia zaczerpnięte nie wiadomo skąd. W jednych sytuacjach praktyczniejsze jest męskie myślenie, a w innych kobiece. Największe umysły mają jedne i drugie zdolności. Trzeba zawsze patrzeć na ogół sytuacji żeby mieć ogólny ogląd oraz na szczegóły żeby sprawdzić czy nie myślimy stereotypowo i nie ulegamy iluzjom. I tu nie ma miejsca na szybkie myślenie. W grę wchodzi uniwersalna logika. Na każdą sytuację patrzymy z wielu perspektyw (niektórzy tylko z jednej i to ich gubi w głupocie). Z tego wyciąga się wnioski, a potem można to przemyśleć dokładniej. Warto znać jak najwięcej informacji i uwzględniać je w budowaniu tez. To właśnie ignorancja jest czymś złym i wkurzam się np na głupotę socjalistów, którzy porównują jeden czynnik gospodarki w różnych krajach i na tej podstawie wyciągają wnioski co jest lepsze. Ale w żadnym wypadku nie uważam tak jak Ty, żeby ignorancja była męską cechą.
Full Moon pisze:Powstałą różnicę można nazwać w ten sposób - mężczyzna myśli lepiej, ale kobieta myśli efektywniej. Dlatego kobieta potrafi przegadać faceta, ale na koniec okaże się, że rację miał on.
Podaj jakiś przykład. Inteligentnego faceta nikt nie przegada, a rację bardzo często i tak ma on (to na przykład mowa o mnie

). Wg mnie rację ma mądry, a mądrość nie jest zależna od płci. Przynajmniej gdybyś obserwował otoczenie to byś zobaczył, że to zależy głównie od genów, kultury w rodzinie i chęci rozwoju i o dziwo to kobiety są w dzisiejszych czasach bardziej zdeterminowane od mężczyzn.
Full Moon pisze:Tak samo jest z kobiecymi umiejętnościami społecznymi. Nie znaczy to, że mężczyzna nie może wykształcić zaawansowanych zdolności społecznych, z tym tylko, że będzie mu dużo ciężej.
Moim zdaniem tu nie chodzi o umiejętności społeczne, tylko o rozpoznawanie emocji. Umiejętności społeczne to dla obu płci stara ewolucyjnie cecha. Myślenie abstrakcyjne jest dużo ważniejsze. Kobiety mają lepsze umiejętności językowe, ale dla inteligentnego umysłu to jest niski poziom rozkminki. Mogę być gorszy językowo bo mam ubogi zasób słów, ale logika wypowiedzi jest dla mnie najważniejsza. I często po prostu widzę, że ludzie wytaczają z klawiatury bełkot. Nawet jeśli może mają rację to w ogóle nie potrafią argumentować. Częściej to robią moim zdaniem kobiety, ale Ty Full Moon robisz to samo i projektujesz na mnie swoje kobiece cechy. Każda merytoryczna dyskusja powinna przebiegać tak: (teza, a potem argumenty na jej poparcie) lub (przesłanki, które jednocześnie są argumentami i z tego wyciągnięty wniosek - teza). Jeśli ktoś napisze coś głupiego to albo się obala, albo (lepiej) cytuje się i pyta się o pochodzenie tego poglądu. Jeśli nie odpowie to znaczy, że nie umie tego uargumentować czyli bredzi. A im większy nieuargumentowany ogólnik tym więcej kontrargumentów można mu przypisać.
Męskie myślenie polega na obserwacji mechanizmów i wyciąganiu wniosków, oraz na wyciąganiu wniosków wartościujących z przyczynowo skutkowych wniosków. To jest nastawienie na rozwiązywanie praktycznych problemów. Myślenie kobiet jest bardziej emocjonalne i subiektywne i dlatego najlepiej jest się rozwijać w parze z osobą płci przeciwnej, z którą łączą cele intelektualne, ale też seksualne. Powstaje miłość, którą te dwie osoby tworzą i to jest już sensem samym w sobie. Zostaje zaspokojona potrzeba bliskości i docenienia, tak potrzebna dla rozwoju.
W końcu obiektywne spojrzenie charakteryzuje się tym, że jest sumą spojrzeń subiektywnych. A i tak nikt nigdy nie myśli naprawdę obiektywnie bo tak się nie da.
Full Moon pisze:Widziałem badanie z którego wynika, że mężczyźni są bardziej skłonni działać na korzyść grupy, niż kobiety, które w pierwszej kolejności zainteresowane są własnym interesem
Mógłbyś jakoś pokazać te badania? Sorry, ale to jest tu kluczowe skoro o tym piszesz. Poza tym korzyść grupy to korzyść indywidualnych interesów. Każdy działa w pierwszej kolejności na swoją korzyść, a kobiety przecież potrafią działać na korzyść grupy. Zdaje się, że też gdyby to co napisałeś było prawdą wynikałoby z tego, że wśród mężczyzn musi być więcej fanatyków i osób cierpiących na natręctwa związane z nadmiernym patrzeniem na zasady panujące w grupie. Tymczasem przecież samiec alfa to taki, który ma odmienne wartości od reszty, bo lepiej myśli i łamie zasady grupy żeby działać na swoją korzyść, bo grupa niemoralnie zmierza do socjalizmu. Jeśli chcę działać na korzyść mojej grupy to znaczy, że chcę im pomóc w jak największym dążeniu do wolności i niezależności.