Wątpliwość natury duchowej
: 31 maja 2014, o 08:05
Pomyślałem sobie przed chwilą: a co jeśli nie ma reinkarnacji, karma indywidualna nie istnieje a wszystko czego doświadczamy medytując to iluzja tworzona przez nasze mózgi? To co uważałem zawsze za dowód na reinkarnację można wytłumaczyć inaczej. Ludzie różnią się stopniem rozwoju duszy z przypadkowych powodów - dusza może rozwijać się tak samo jak ciało i rozwinąć się prawidłowo albo przez zły proces wychowania dusza nie dojrzewa. Dusza umiera wraz z ciałem po śmierci i znika, Duch na powrót roztapia się w boskiej świadomości. Nie ma sprawiedliwości bo Bóg jedynie doświadcza świata przez wszystkich ludzi, nie potrzebuje do tego indywidualnej karmy i reinkarnacji dusz. Wszystkie wizje i świat astralny to jedynie projekcje umysłów, przenikają się bo są połączone. Nasza karma bierze się jedynie z karmy rodzinnej i nie odpowiadamy za to co robiliśmy wcześniej, teraz naprawiamy to co zepsuli nasi przodkowie. Co Wy na to?
Jest jakiś słaby punkt tej teorii?
Przy okazji mocnym punktem tej teorii jest fakt istnienia karmy rodzinnej, chorób genetycznych itd oraz powiązanie karmy z horoskopem. Indywidualna karma tutaj moim zdaniem wchodziłaby w konflikt z karmą rodzinną. Bo badając karmę widać szczegółowo powiązania z karmą rodziców, ze zdarzeniami z przeszłości rodziny, z którymi ja nie mam nic wspólnego. Na potwierdzenie indywidualnej karmy są jedynie wizje, które równie dobrze mogą nie pokazywać prawdy mimo, że są pozornie logiczne.
Jest jakiś słaby punkt tej teorii?Przy okazji mocnym punktem tej teorii jest fakt istnienia karmy rodzinnej, chorób genetycznych itd oraz powiązanie karmy z horoskopem. Indywidualna karma tutaj moim zdaniem wchodziłaby w konflikt z karmą rodzinną. Bo badając karmę widać szczegółowo powiązania z karmą rodziców, ze zdarzeniami z przeszłości rodziny, z którymi ja nie mam nic wspólnego. Na potwierdzenie indywidualnej karmy są jedynie wizje, które równie dobrze mogą nie pokazywać prawdy mimo, że są pozornie logiczne.