"Duchowość" to stricte subiektywne doznania i tłumaczące je historyjki przyjmowane na wiarę czy "zdrowy rozsądek", nie są one w żaden sposób intersubiektywnie sprawdzalne, nie dają się weryfikować. Istnieją tylko w głowie osoby która w daną rzecz wierzy i nie leży w ich interesie ciągłe sprawdzanie czy są one zgodne z faktami, czy w ogóle działają. Jest to po prostu wbudowane w te idee, to tylko pstrokaty biznes w którym prawda się nie liczy, tylko zakłamana satysfakcja emocjonalna i próba osiągnięcia jakiegoś śmiesznego celu, do którego nigdy się nie dochodzi.
Tak, wrzucajcie filmiki o świętej geometrii albo o tym, że "fizyka kwantowa" udowadnia, że świadomość kreuje rzeczywistość, śmiech na sali

