Strona 1 z 2

Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 19 października 2009, o 21:33
autor: Niewinny
nic wszystko

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 19 października 2009, o 22:01
autor: nikt
kłębek nici i pętelka...zakręcone,zamotane,zapętlone i jak wyżej zagmatwane....

: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 19 października 2009, o 23:33
autor: JAR
Jak być się nie obracał, d*** zawsze z tyłu...

: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 25 lutego 2010, o 19:14
autor: Adept
Skoro taki wielki to dlaczego google nic o nim nie wie?


Czyżby literówka :?:

: : Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 25 lutego 2010, o 21:13
autor: Niewinny
Adept pisze:Skoro taki wielki to dlaczego google nic o nim nie wie?


Czyżby literówka :?:


Ja jestem jeszcze większy i o mnie też google milczy, nie pokładaj wiary w urządzeniach.

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 26 lutego 2010, o 17:58
autor: Adept
Dział to:
Sylwetki Mistrzów i Drogi Duchowe

Nie podałeś ani sylwetki ani drogi.

Tyle swego cennego czasu zmarnowałeś :)

Ja jestem jeszcze większy

Tak, twoje ego jest przeogromne :D

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 26 lutego 2010, o 18:18
autor: Ekhmm
Adept:
Jestes tu nowy, wiec pewnie nie znasz zasad:
1. Z Wszechmogacym nie dyskutujemy, W. ma zawsze racje.
2. Jezeli nie ma racji, to wracamy do punktu pierwszego.

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 09:09
autor: Niewinny
Prawdziwy mistyk nie idzie żadną drogą.

Ekhmm w dyskusji nikt nie ma racji, racja nie zamyka się w słowach.
Ja mam rację o tyle że robiłem rzeczy których wam się nigdy nie udało (tak, zgadałeś chodzi o telekinezę i lewitację).

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 09:26
autor: SAM
Mistyk idzie na równi z Wielką Drogą Życia

Czyli kreuje Życie nieustannie, gdyż ON JEST ŻYCIEM, a ŻYCIE TO...

nic i wszystko

dlatego to wielki MISTRZ...

: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 10:18
autor: Ekhmm
W. to byl zart.

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 19:04
autor: FreeGhost
Wszechmogacy pisze: Prawdziwy mistyk nie idzie żadną drogą.
Zaciekawiłeś mnie... To co robi? Co powoduje, że jest mistykiem?
Ja mam rację o tyle że robiłem rzeczy których wam się nigdy nie udało
Tego nie możesz powiedzieć nie znasz nas i naszych doświadczeń.

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 19:10
autor: Niewinny
FreeGhost pisze:
Wszechmogacy pisze: Prawdziwy mistyk nie idzie żadną drogą.
Zaciekawiłeś mnie... To co robi? Co powoduje, że jest mistykiem?
Ja mam rację o tyle że robiłem rzeczy których wam się nigdy nie udało
Tego nie możesz powiedzieć nie znasz nas i naszych doświadczeń.


Jest mistykiem bo nie ucieka.

Ja to napisałem więc jak sam widzisz mogę to powiedzieć.
Natomiast wy to wiecie.

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 19:57
autor: FreeGhost
Wszechmogacy pisze: Jest mistykiem bo nie ucieka.

Przed czym nie ucieka?

I co takiego ci sie udało, a nam nie?

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 20:02
autor: Adept
@up: nie ucieka przed sobą.

Wszechmogacy pisze:Prawdziwy mistyk nie idzie żadną drogą.
Tak, to fakt. Pytanie padło, bo zainteresowało mnie to, któż to taki wywarł na tobie wrażenie.

Ja mam rację o tyle że robiłem rzeczy których wam się nigdy nie udało (tak, zgadałeś chodzi o telekinezę i lewitację).

Nie sądzisz, że przechwalanie się takimi pierdołami jest co najmniej niegodne, czy nawet niedojrzałe, dla tak przeogromniastego mistyka jak ty? ;)

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

: 27 lutego 2010, o 20:02
autor: Niewinny
FreeGhost pisze:Przed czym nie ucieka?

Przed niczy

FreeGhost pisze:I co takiego ci sie udało, a nam nie?


Wiele rzeczy ale pisałem konkretnie o telekinezie i lewitacji.