Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Dyskusje odnośnie duchowych mistrzów.
Drogi rozwoju, autorskie metody, filozofie...
Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: FreeGhost » 27 lutego 2010, o 20:42

I to, że ci się udało to Wszech... to ma niby o czymś świadczyć, poza tym ,że doświadczyłeś tych rzeczy? Stałeś się dzięki temu nieomylny i Wszechwiedzący? – Jak to niby wpływa na nieomylność?

Bez urazy, ale dla mnie to zwykłe umiejętności, których każdy jest w stanie się nauczyć, jeżeli bardzo mu na nich zależy i poświeci na praktyki to wywołujące wystarczająco dużo czasu i pracy. I w sumie nie mająca nic wspólnego z rozwojem wewnętrznym.
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

: : Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: Niewinny » 27 lutego 2010, o 20:55

FreeGhost pisze:I to, że ci się udało to Wszech... to ma niby o czymś świadczyć, poza tym ,że doświadczyłeś tych rzeczy? Stałeś się dzięki temu nieomylny i Wszechwiedzący? – Jak to niby wpływa na nieomylność?

Bez urazy, ale dla mnie to zwykłe umiejętności, których każdy jest w stanie się nauczyć, jeżeli bardzo mu na nich zależy i poświeci na praktyki to wywołujące wystarczająco dużo czasu i pracy. I w sumie nie mająca nic wspólnego z rozwojem wewnętrznym.


A mogą być jakieś niezwykłe umiejętności :lol: :lol: :lol: :lol:

Większość napisze że każdy może i jeśli będzie chciał to to zrobi i te słowa będą prawdziwe lecz większość tych co to napiszą jest fałszywa, karmią się myślami które dają im nadzieję

Doświadczyć czegoś możesz tylko poprzez poprzez przeżycie tego.
Gdy cały nie zanurzysz się w doświadczeniu no to niestety.
Doświadczenie w pewnym sensie wyzwoli cię bo twoja uwaga przestania skupiać się na ograniczeniach, lecz by zogniskować ją na doświadczeniu musisz przełamać strach przed doświadczeniem.

Ekhmm

: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: Ekhmm » 27 lutego 2010, o 20:56

Adept pisze:Nie sądzisz, że przechwalanie się takimi pierdołami jest co najmniej niegodne, czy nawet niedojrzałe, dla tak przeogromniastego mistyka jak ty? ;)

To, czy to jest godne, czy niegodne to juz tylko twoja interpretacja. Skad pomysl, ze mistyk MUSI zachowywac sie w okreslony sposob - przyjety przez reszte, jako standardowy model zachowywania sie mistykow :lol:
Nie uwazasz, ze to zabawne. To samo tyczy sie oswiecenia, jak ktos powie: jestem oswiecony, to reszta mu nie uwierzy, bo: "jak bys byl oswiecony, to bys tak nie powiedzial", "nie wygladasz na oswieconego", "oswiecony chodzi nago i mieszka w jaskini", itp.

FreeGhost pisze:Bez urazy, ale dla mnie to zwykłe umiejętności, których każdy jest w stanie się nauczyć

Powaznie?, widziales kiedys kogos, kto potrafi lewitowac, przesuwac szkanki, ewentualnie gory. :lol:

W. czym rozni sie zdalne/telekinetyczne przesuniecie szklanki, od przesuniecia samochodu, lub nawet calego domu? Potrzeba wiecej energii, moze skupienia, co wplywa na sile telekinezy?

Awatar użytkownika
Adept
Posty: 23
Rejestracja: 25 lutego 2010, o 19:12
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: Adept » 28 lutego 2010, o 08:19

To, czy to jest godne, czy niegodne to juz tylko twoja interpretacja. Skad pomysl, ze mistyk MUSI zachowywac sie w okreslony sposob - przyjety przez reszte, jako standardowy model zachowywania sie mistykow :lol:
Nie uwazasz, ze to zabawne. To samo tyczy sie oswiecenia, jak ktos powie: jestem oswiecony, to reszta mu nie uwierzy, bo: "jak bys byl oswiecony, to bys tak nie powiedzial", "nie wygladasz na oswieconego", "oswiecony chodzi nago i mieszka w jaskini", itp.


Mistycy mają wspólne cechy.
Pewne zachowania świadczące o działalności ego są w przypadku mistyków nieporozumieniem.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: Niewinny » 28 lutego 2010, o 09:29

Adept pisze:Mistycy mają wspólne cechy.
Pewne zachowania świadczące o działalności ego są w przypadku mistyków nieporozumieniem.


Wspólne cechy mają mistycy wyobrażeni w twojej główce

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: FreeGhost » 28 lutego 2010, o 10:45

Wszechmogacy pisze:A mogą być jakieś niezwykłe umiejętności :lol: :lol: :lol: :lol:
Wcześniej pisałeś, że masz racje o tyle ponieważ ci się udało to co nam nie i skoro tak napisałeś to tak jest. Po takim tekście spodziewałem się czegoś… NIEZWYKŁEGO co daje tą nieomylność i racje we wszystkim. A później piszesz, że telekineza i lewitacja… To tylko zdolności które nie dają wszechwiedzy i nieomylności…

Ekhmm pisze: Poważnie?, widziałeś kiedyś kogoś, kto potrafi lewitowac, przesuwac szkanki, ewentualnie gory. :lol:
Znam od 10 lat człowieka u którego lewitacja, bilokacja pojawia się w miarę potrzeby, myśli każdego są dla niego jawne, powiesz mu o jakimś człowieku, a on powie ci o nim wszystko, a nawet więcej – jeżeli jest taka potrzeba. Kiedyś miałem zapisane na kartce ważnych 10 pytań do niego odnośnie miejsca w którym jestem, jednak w drodze gdzieś zgubiła mi się kartka, jak przyszedłem do niego nic nie pamiętałem. Wszedłem do niego on popatrzył tylko na mnie i powiedział ”Kartką się nie przejmuj i dokładnie wymienił mi moje 10 pytań plus 5 które też były ważne, ale spisując kartkę nie pamiętałem ich, jednak pytania nasunęły mi się dużo wcześniej. I mógłbym o jego zdolnościach długo jeszcze pisać, jednak to tylko gadżety nic więcej, których nigdy się nie uczył, ani nie rozwijał, pojawiały się w miarę jego wewnętrznego poznania i rozwoju.
I głównie to jest jego i moim celem. Nie jest nikim znanym i takim woli pozostać, ci co do niego trafili mieli trafić.

Swego czasu głęboko siedziałem w różnych praktykach i chcąc nie chcąc pootwierały mi się różne rzeczy jak widzenie myśli, pamięć poprzednich wcieleń, postrzeganie różnych światów i bytów, idąc ulicą widziałem i czułem dokładnie stany wewnętrzne wszystkich osób wokoło mnie. Podróżowałem ciałem astralnym, a później już tylko percepcją i parę innych rzeczy o których nie chce mi się już pisać. Jednak w pewnym momencie przyszedł taki czas, że zauważyłem iż to wszystko mnie rozprasza i odciąga od właściwego poznania siebie i głębi tego czym jestem, dlatego „w obecności wyższej instancji” zrzekłem się tych wszystkich zdolności na rzecz tylko tego co jest dla mnie ważne wewnętrznie. I tak się stało. Teraz jest mi pokazywane tylko to co powinienem zrozumieć, zobaczyć i poznać. Otwierają się tylko takie przestrzenie które wpływają na moje poznanie i wewnętrzną przemianę. I to była najlepsza decyzja w moim życiu.
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Historia Tizela Himina, wielkiego mistyka

Postautor: Niewinny » 28 lutego 2010, o 11:15

Nie ma rzeczy niezwykłych.


Wróć do „Sylwetki Mistrzów i Drogi Duchowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość