"Fala jest morzem" Willigis Jager

Polecane pozycje
Aleksander
Posty: 23
Rejestracja: 9 czerwca 2010, o 12:53
Reputacja: 0
Płeć: M

"Fala jest morzem" Willigis Jager

Postautor: Aleksander » 9 czerwca 2010, o 19:11

Zwykła książka o zwykłych sprawach, napisana zwykłym językiem przez benedyktyna i nauczyciela zen. Jej wartość poza prostotą o której wyżej, zawiera się w poglądach, spośród których wymienię te, najbardziej mnie inspirujące :
1. Bóg – postawienie Boga poza światem ustanawia głęboką przepaść między nimi. Nadaje Bogu cechy władcy feudalnego, co ma tą dogodność, że umożliwia postulowanie rozumowego poznania Boga, ustala moralność zewnętrzną i przerzuca odpowiedzialność za siebie na Niego. Umożliwia instytucję pośredników oraz kontrolę poprzez system nagród i kar. ( to moje rozumienie przesłania książki w tym zakresie). W ujęciu Jagera, wszystko co jest, jest przejawem bytu, energii boskiej w różnych stanach „skupienia”. ‘Bóg zamanifestował się jako człowiek”.
2. Miłość – „Dla kogoś, kto zdobył doświadczenie mistyczne, moralność schodzi na drugi plan. Wypełnia go wszechogarniająca miłość do wszystkiego i wszystkich. Miłość staje się dla niego jedyną normą, przenika całe postępowanie. Do takiego człowieka odnoszą się słowa świętego Augustyna : „Ama et fac quo vis” – „Kochaj i czyń co chcesz”. Zbytnie przywiązanie się do reguł związanych z dyscypliną i ascezą oznacza zbytnie przywiązanie się do ego, które chce być moralne i ma nadzieję w ten sposób wejść do nieba.
3. Religia – religie są jak witraże, pokazują różne „kolory” światła, lecz światło musi najpierw być. Bardzo spodobało mi się stwierdzenie, że jedyna różnica między religiami polega na różnicy w sposobie siedzenia do modlitwy/medytacji. ( : - ))) ). Jager podkreśla jednak znaczenie religii w której ktoś został wychowany, jako podstawy do własnego rozwoju duchowego i w pełni docenia ich znaczenie. „Religie są modelami, za pomocą których człowiek stara się zrozumieć świat i siebie. Modele nie są jednak rzeczywistością.(…)”
4. Mistyka – droga mistycznego poznania jest otwarciem się na spotkanie z Bogiem – w sobie i wszędzie. To też droga na życie z Miłości, z przestrzeni serca. Tu autor książki widzi prawdziwe poznanie. „Podstawą mistyki jest doświadczenie jedności, w którym znikają granice między Bogiem , a światem” i jeszcze jedno bardzo mądre : ( Mistyk)… Poznaje kosmos jako brzemienną sensem manifestację Boga, podczas gdy niektórzy ludzie zachowują się wobec kosmosu jak analfabeci wobec wiersza. Liczą poszczególne znaki i słowa, ale nie są w stanie zrozumieć sensu, który całemu wierszowi nadaję formę”
5. Przewodnicy duchowi – znakomita definicja na stronie 70 i 101. Wcześniejszy cytat : „Albowiem naprawdę chodzi o to, żeby ludzie rośli duchowo, żeby uwolnili się od duchowych przewodników. Człowiek ma skłonność do czepiania się cudzej spódnicy, zamiast samemu iść swoją drogą. Dlatego dziś tak wielu wisi na jakimś guru”
6. Fizyka i mechanika kwantowa, noblowskie prace z dziedziny nauki - tu można by długo, o tym co sprawia, że istnieje materia i czemu naukowcy dowodzą istnienia Boga, o tym jak Byt Obserwujący stwarza świat i jakie to ma znaczenie dla jego rozwoju ( także i głównie w kategoriach odpowiedzialności), o tym, że każdy system zamknięty degeneruje się , a otwartość oznacza życie i rozwój ( np. komórki rakowe vs. biotopy ).
7. Cel życia, fizyka a medytacja, zdrowie fizyczne jako funkcja ducha, pole morfogenetyczne…..

Nie, nie będę wszystkiego opisywał ( :- )) ) pozostawię te perły do samodzielnego odkrywania. Chętnie też poddam moje przemyślenia z lektury pod rozwagę w dyskursie.

Owocnego czytania…
Aleksander

Ekhmm

: "Fala jest morzem" Willigis Jager

Postautor: Ekhmm » 9 czerwca 2010, o 20:55

Dosyc dobra ksiązka, jednak przez cały czas mialem odczucie, że Jager nie pisal wszystkiego, tak jak moglby i chcial to zrobic z tego wzgledu, że sam jest Benedyktynem, a ksiazka dedykowana jest chrzescijanom jako wstep/przyblizenie mistyki, dlatego mozna w niej bylo zauwazyc, ze autor staral się za daleko w swoich przemyśleniach nie posowac, tak zeby od razu nie uznano go za heretyka.... a jednak uznano, przynajmniej w Polsce na forach katolickich podchodzą do niego bardzo nieufnie. (skadinad nie dziwie sie, jego interpretacja chrzescijanstwa podwazala fundamenty katolicyzmu, wiec dlatego jest to i bedzie dla wiekszosci nie do przyjecia).

Sa jednak lepsze ksiazki niz ta, ktora wiele rzeczy nie tlumaczy wprost, a lawiruje tak, zeby cos z tego chrzescijanstwa w niej zostalo, co moze utrudnic wyciagniecie jakis glebszych korzysci, hmm. Najbardziej podobal mi sie tytul i te fragmenty:

"Zaiste, Zachód ma mocno zniekształcony obraz mistyki. Słowo to ma posmak bigoterii i egzotyki, tajemnicy i elitarnej świętości. A właśnie z tym wszystkim mistyka nie ma nic wspólnego. I dlatego ważne jest, żebyśmy na początku wyjaśnili, czym mistyka jest naprawdę. Mistyka jest realizacją rzeczywistości."

"Realizacją rzeczywistości? Brzmi to tak, jak gdyby rzeczywistość trzeba było raz jeszcze urzeczywistnić.
Chociaż może się to wydać dziwne, tak właśnie jest. Rzeczywistość, którą uważamy za rzeczywistą, nie jest rzeczywistą rzeczywistością. Rze­czywista rzeczywistość otwiera się przed nami dopiero wtedy, gdy opuś­cimy codzienną świadomość ego i wejdziemy w wyższą sferę świadomoś­ci, którą można - w odróżnieniu od personalnej świadomości w sferze ego - określić jako świadomość transpersonalną."

"Dlaczego scjentystyczne widzenie świata spłaszcza rzeczywistość?
Według pozytywistów najważniejszy u człowieka jest mózg, który potrafi produkować kompleksowe neurologiczne procesy świadomości. Mistyka natomiast twierdzi coś przeciwnego. To nie mózg produkuje świadomość, lecz to świadomość stwarza sobie formy, w tym także mózg."

"Każdy jest Bogiem człowiekiem. Mogę też powiedzieć: Bóg zamanifestował się jako człowiek."

"Jezus i Budda osiągnęli to, co możemy osiągnąć jako ludzie. Do­świadczyli Pierwszej Rzeczywistości i starali się przekazać to doświadcze­nie innym oraz wskazać im, jak mogą dojść do tego samego. Dlatego są dla nas przewodnikami i towarzyszami na wewnętrznej drodze."

Pierwszy łyk z pucharu nauk przyrodniczych czyni ateistą, ale na dnie pucharu czeka Bóg".

"Mistyka wskazuje tylko na to, że za pomocą rozumu nie da się uchwycić całej rzeczywistości."

"Dla myśli europejskiej, w tym także dla teologii, które indywidualność ego albo subiektywność maja za absolutna rzeczywistość, teza ta stanowi niesłychaną prowokacje.
Tak, ale wyniki badań nauk przyrodniczych potwierdzają taki sposób widzenia. Natomiast teologia ucieka przed nimi i głosi nadal uwiecznie­nie ego w zaświatach. Tym samym traci szansę dostarczenia ludziom podstawy do przeżycia religijnego. Chrześcijaństwo potrzebuje zupełnie nowej interpretacji - interpretacji, która rozwinie nową teologię wziętą ze skarbnicy kosmologicznego poznania nauk przyrodniczych."

"Teoretyczna dyskusja o drodze duchowej jest drugorzędna. W pierw­szym okresie lepiej w ogóle nic na ten temat nie czytać. Chodzi o to, żeby poznać drogę od wewnątrz, a nie od zewnątrz. Temu służy praktyka. Dopiero, gdy się ma pierwsze własne doświadczenia, warto sięgnąć po książki. Zaspokoją one rosnącą potrzebę pogłębiania wiedzy."

Jak teraz czytam te fragmenty, to musze jednak przyznac, ze pisal odwaznie.

Aleksander
Posty: 23
Rejestracja: 9 czerwca 2010, o 12:53
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Fala jest morzem" Willigis Jager

Postautor: Aleksander » 10 czerwca 2010, o 14:53

Zwłaszcza wobec kostniejącego coraz bardziej Kościoła-Instytucji. To wymaga nie lada odwagi. Tyle, że w Polsce jego książki są niemal na indeksie. Prześlę potem linki do stronki, gdzie pewien ksiądz odnosi się do twierdzeń zawartych w "Fali..". Oczywiście przede wszystkim ma w głowie Boga "osobowego", zewnętrznego wobec świata. Czyż to nie smutne, by GO tak ograniczać ??
Pozdrawiam

Ekhmm

: "Fala jest morzem" Willigis Jager

Postautor: Ekhmm » 10 czerwca 2010, o 15:25

Widziałem taki tekst, w którym ksiądz odpowiadał na pytania wiernej dotyczącej tej książki i stwierdził, że trzeba podchodzić do niej z wielką dozą ostrożności, a najlepiej nie czytać, bo książka podważa przyjęte dogmaty, może to to o czym piszesz.

Awatar użytkownika
Tao-Universum
Posty: 133
Rejestracja: 16 marca 2010, o 10:52
Reputacja: 0

Re: "Fala jest morzem" Willigis Jager

Postautor: Tao-Universum » 24 czerwca 2010, o 23:03

Pytanie do tych którzy mieli okazje czytać ta książkę: w jaki sposób podważa ona istniejące już dogmaty? Czy rzuca nowe światło na pewno sprawy o których do tej pory nie mówiło się otwarcie?
Jasność - 12 AntyCzakr

Ta książka przeznaczona jest dla niezwykłych czytelników - dla tych, którzy są w pełni odpowiedzialni za siebie i swoje życie, którzy przestali rozglądać się naokoło, szukając przyczyn swoich niepowodzeń.

www.Tao-Universum.pl

Aleksander
Posty: 23
Rejestracja: 9 czerwca 2010, o 12:53
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Fala jest morzem" Willigis Jager

Postautor: Aleksander » 7 lipca 2010, o 18:36

Podważa sporo dogmatów, rozumienie Jezusa, sakramenty w Kościele katolickim, wina i kara, możliwość bycia w Bogu bez udziału "Pośredników", możliwość osobistego doświadczenia Boga, rozumienie człowieka, jako formy energii boskiej, .. och, starczyło by na niejeden stos we wcześniejszych wiekach!!
Polecam własne poszukiwania podważanych dogmatów.
Aleksander


Wróć do „Książki o duchowości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości