opowiadanko sufickie dla intelektualistów

:)
iwonaroma
Posty: 181
Rejestracja: 23 września 2010, o 13:01
Reputacja: 0
Płeć: K

opowiadanko sufickie dla intelektualistów

Postautor: iwonaroma » 23 września 2010, o 13:57

Pewnego dnia cesarz wybrał się z rana na samotny spacer do ogrodu i spotkał żebraka, który czekał tam na niego, wiedząc, że cesarz odwiedza to miejsce każdego dnia o świcie. Przyszedł tam, bo kto pozwoliłby żebrakowi spotkać się z cesarzem? Cesarz zawsze przychodził do ogrodu sam, nie było wiec problemu. Spytał żebraka:
- Czego chcesz ode mnie?
Ten odpowiedział:
- To moja miseczka żebracza. Proszę, żebyś ją napełnił. Wszystko jedno czym, nieważne, czy to będzie złoto, srebro, diamenty, kamienie czy piach. Jest tylko jeden warunek: masz ją napełnić po brzegi. Jeśli się na to zgadzasz, spróbuj. Jeśli nie, odejdę.
Cesarz poczuł się urażony.
- Myślisz, że nie potrafię napełnić twojej miski?- mruknął. Natychmiast wezwał ministra i polecił mu: - napełnij tę miskę najcenniejszymi diamentami.
Żebrak na to:
- Powtarzam, między nami żebrakami, jeszcze jest czas, mogę odejść.
- Jak to: między nami żebrakami? zdenerwował się cesarz.
- Za chwilę zrozumiesz - odpowiedział żebrak. - Poczekaj, aż nadejdzie twój minister.
Ten nadszedł z wiadrem diamentów i wsypał je wszystkie do tej małej miseczki. Obaj z cesarzem nie wierzyli własnym oczom - diamenty wpadały do środka i natychmiast znikały. Miska pozostała pusta, tak jak na początku. Jednak cesarz był bardzo dumnym człowiekiem. Powiedział:
- Nie poddam się, nawet gdyby trzeba tam było wsypać cały skarbiec. Wygrywałem wojny z innymi cesarzami, więc nie pozwolę, żeby byle żebrak mnie pokonał. W dodatku taki, co mówi do mnie "między nami żebrakami".
Wzeszło słońce, a stolicę obiegła plotka, że cesarz ma kłopoty. Cały jego skarbiec zniknął w żebraczej miseczce. Zebrały się tłumy , ludzie nie mogli zrozumieć, co się dzieje. Ale cesarz był uparty. W miseczce znikały diamenty i rubiny, szmaragdy i szafiry, potem złoto, na koniec srebro. Pod wieczór cesarz powiedział:
- Miałeś rację. Jestem takim samym żebrakiem jak ty.
- Właśnie dlatego mówiłem, że sam to zrozumiesz – odpowiedział żebrak.
- Oszukałeś mnie – odparł cesarz. – To nie jest żebracza miska, a ty nie jesteś żebrakiem. Pewnie jesteś czarownikiem.
- Nie jestem czarownikiem, jestem zwyczajnym żebrakiem – odpowiedział tamten. – Ale ta miseczka rzeczywiście jest niezwykła. Zdradzę ci jej tajemnicę, między nami żebrakami. Sam to wymyśliłem, podejdź tutaj i przyjrzyj się dobrze. To jest ludzka czaszka, którą umyłem, wypolerowałem i wyczyściłem. Znalazłem ją na cmentarzu. Jestem tak biedny, że nie miałem za co kupić miski na bazarze, więc pomyślałem sobie, że i czaszka się nada.
A ponieważ to jest ludzka czaszka, nigdy nie jest zadowolona, wciąż chce więcej i więcej.

Pagan
Posty: 13
Rejestracja: 5 lutego 2011, o 18:26
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: opowiadanko sufickie dla intelektualistów

Postautor: Pagan » 5 lutego 2011, o 21:10

Bajki sufich nigdy nie przestają mnie zadziwiać swoją trafnością i urzekającą prostotą. SO TRUE... Ciekawe jak można (bo chyba można?) pozbyć się tej boleśnie ludzkiej cechy jaką jest wieczne niezadowolenie? Hm, z drugiej strony - może to nie zawsze zła cecha... w końcu bez tego nie istnieliby ludzie ambitni ani wizjonerzy.


Wróć do „Humor”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości