Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Tu można wpisywać wszystko, co nie mieści się w innych kategoriach. :)
KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: KamilMichał » 25 listopada 2011, o 07:13

Hej wszystkim
Chciałem napisać że codziennie mam odczucie że świat idzie w złym kierunku w głównym sensie że zatruwane jest wszystko na potrzeby pieniądza.
Gdyby patrząc na nasze relacje to w tych czasach które nadeszły i nasz czas jaki daje nam szanse na lepsze życie może być zmarnowany jeśli nie będziemy się starali nic zmienić w swojej duchowości aby byt kolejnych wcieleń Nas i Naszych potomków uczynić bytem wspieranym duchowo.Czym czyni Nas harmonia?A to odpowiedź-wszechświat moglby sie zmiescic w jednym punkcie i to czyni go jednoscia(harmonią) i jesli jestesmy na naszej ziemi kochanej ktora wszystko rodzi uszanujemy ją to bedzie chcialo zapanowac dobro i wzajemna wspolnota plynaca z wyzszych swiadomosci ludzkich lub innych swiadomosci istot pozaziemskich-bowiem ich sila jest potezna i to Oni nami sie opiekuja to oni daja nam harmonie-uszanujmy to.
Kazda dusza we wszechwiecie posiada wlasna forme i uszanujmy to czy to pies czy kot to one myslą ze jestesmy ich bogami i jesli damy im zrozumienie ducha i wspolnote czucia ciał fizycznych i to wlasnie prowadzi do zycia w harmonii z kazda forma na tej ziemi, wspierajmy sie podswiadomie tymi aspektami duszy bo to nasze zadanie TUTAJ naszych cial fizycznych w tej chwili w tej wspolnocie na Mamie Ziemi.Wszystko sprowadza sie do jednego punktu bo jesli czuje się źle jedna osoba w grupie to caly swiat zaczyna cierpiec za tę osobę taka wersja obowiazuje bez wspolnoty duchowo-fizycznej i to nie prowadzi do harmonii z nasza naturą bycia w harmonii ze wszechswiatem .Niech wszystko co duchowe stanie sie kiedys wspolnotą `naturalnym lisciem glebą i żelazem i ogniem co może dotknąć i oparzyć nogę cokolwiek` bo i tak wszystko sie kiedyś zniszczy i odrodzi się w innym układzie słonecznym na nowo-inkarnuje niekoniecznie w tej samej postaci w tym samym kolekcie planet i ich gabarycie.
Jest duch ciała -dajmy mu szanse na wyzwolenie, jest tez ciała duch-nie dajmy sobie na wzajem fizycznie cierpiec ,jakakolwiek forma by to nie była była.Uszanujmy to a swiadomosc nam to wynagrodzi.
Czuje sie ostatnio troche gorzej dlatego pisze ale to nic nie szkodzi bo chociaz tutaj znajde zrozumienie to duchem poczuje sie lepiej-dziekuję :)

Pozdro
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: Niewinny » 25 listopada 2011, o 18:21

KamilMichał pisze:Hej wszystkim
Chciałem napisać że codziennie mam odczucie że świat idzie w złym kierunku w głównym sensie że zatruwane jest wszystko na potrzeby pieniądza.
Gdyby patrząc na nasze relacje to w tych czasach które nadeszły i nasz czas jaki daje nam szanse na lepsze życie może być zmarnowany jeśli nie będziemy się starali nic zmienić w swojej duchowości aby byt kolejnych wcieleń Nas i Naszych potomków uczynić bytem wspieranym duchowo.Czym czyni Nas harmonia?A to odpowiedź-wszechświat moglby sie zmiescic w jednym punkcie i to czyni go jednoscia(harmonią) i jesli jestesmy na naszej ziemi kochanej ktora wszystko rodzi uszanujemy ją to bedzie chcialo zapanowac dobro i wzajemna wspolnota plynaca z wyzszych swiadomosci ludzkich lub innych swiadomosci istot pozaziemskich-bowiem ich sila jest potezna i to Oni nami sie opiekuja to oni daja nam harmonie-uszanujmy to.
Kazda dusza we wszechwiecie posiada wlasna forme i uszanujmy to czy to pies czy kot to one myslą ze jestesmy ich bogami i jesli damy im zrozumienie ducha i wspolnote czucia ciał fizycznych i to wlasnie prowadzi do zycia w harmonii z kazda forma na tej ziemi, wspierajmy sie podswiadomie tymi aspektami duszy bo to nasze zadanie TUTAJ naszych cial fizycznych w tej chwili w tej wspolnocie na Mamie Ziemi.Wszystko sprowadza sie do jednego punktu bo jesli czuje się źle jedna osoba w grupie to caly swiat zaczyna cierpiec za tę osobę taka wersja obowiazuje bez wspolnoty duchowo-fizycznej i to nie prowadzi do harmonii z nasza naturą bycia w harmonii ze wszechswiatem .Niech wszystko co duchowe stanie sie kiedys wspolnotą `naturalnym lisciem glebą i żelazem i ogniem co może dotknąć i oparzyć nogę cokolwiek` bo i tak wszystko sie kiedyś zniszczy i odrodzi się w innym układzie słonecznym na nowo-inkarnuje niekoniecznie w tej samej postaci w tym samym kolekcie planet i ich gabarycie.
Jest duch ciała -dajmy mu szanse na wyzwolenie, jest tez ciała duch-nie dajmy sobie na wzajem fizycznie cierpiec ,jakakolwiek forma by to nie była była.Uszanujmy to a swiadomosc nam to wynagrodzi.
Czuje sie ostatnio troche gorzej dlatego pisze ale to nic nie szkodzi bo chociaz tutaj znajde zrozumienie to duchem poczuje sie lepiej-dziekuję :)

Pozdro


Kłamiesz.
Ta cała harmonia wszechświata, reinkarnacje i inne pierdoły to wymysł ludzkiej myśli który ma za zadanie przykryć strach.

Jak to się dzieje że taki jeden z drugim przeczyta w internecie dajmy na to o takiej reinkarnacji i bierze to za pewnik, na dodatek będzie jeszcze innym wmawiał że to naprawdę istnieje...

Człowiek musi przezwyciężyć rzeczy które go blokują, nie da się tego obejść, nie ma co liczyć że nagle znajdziemy w naszej duszy jakieś magiczne duchowe coś co odmieni nasze życie.

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: KamilMichał » 26 listopada 2011, o 10:57

Chciałem napisać że codziennie mam odczucie że świat idzie w złym kierunku w głównym sensie że zatruwane jest wszystko na potrzeby pieniądza.
Gdyby patrząc na nasze relacje to w tych czasach które nadeszły i nasz czas jaki daje nam szanse na lepsze życie może być zmarnowany jeśli nie będziemy się starali nic zmienić w swojej duchowości aby byt kolejnych wcieleń Nas i Naszych potomków uczynić bytem wspieranym duchowo.Czym czyni Nas harmonia?A to odpowiedź-wszechświat moglby sie zmiescic w jednym punkcie i to czyni go jednoscia(harmonią) i jesli jestesmy na naszej ziemi kochanej ktora wszystko rodzi uszanujemy ją to bedzie chcialo zapanowac dobro i wzajemna wspolnota plynaca z wyzszych swiadomosci ludzkich lub innych swiadomosci istot pozaziemskich-bowiem ich sila jest potezna i to Oni nami sie opiekuja to oni daja nam harmonie-uszanujmy to.
Kazda dusza we wszechwiecie posiada wlasna forme i uszanujmy to czy to pies czy kot to one myslą ze jestesmy ich bogami i jesli damy im zrozumienie ducha i wspolnote czucia ciał fizycznych i to wlasnie prowadzi do zycia w harmonii z kazda forma na tej ziemi, wspierajmy sie podswiadomie tymi aspektami duszy bo to nasze zadanie TUTAJ naszych cial fizycznych w tej chwili w tej wspolnocie na Mamie Ziemi.Wszystko sprowadza sie do jednego punktu bo jesli czuje się źle jedna osoba w grupie to caly swiat zaczyna cierpiec za tę osobę taka wersja obowiazuje bez wspolnoty duchowo-fizycznej i to nie prowadzi do harmonii z nasza naturą bycia w harmonii ze wszechswiatem .Niech wszystko co duchowe stanie sie kiedys wspolnotą `naturalnym lisciem glebą i żelazem i ogniem co może dotknąć i oparzyć nogę cokolwiek` bo i tak wszystko sie kiedyś zniszczy i odrodzi się w innym układzie słonecznym na nowo-inkarnuje niekoniecznie w tej samej postaci w tym samym kolekcie planet i ich gabarycie.
Jest duch ciała -dajmy mu szanse na wyzwolenie, jest tez ciała duch-nie dajmy sobie na wzajem fizycznie cierpiec ,jakakolwiek forma by to nie była była.Uszanujmy to a swiadomosc nam to wynagrodzi.
Czuje sie ostatnio troche gorzej dlatego pisze ale to nic nie szkodzi bo chociaz tutaj znajde zrozumienie to duchem poczuje sie lepiej-dziekuję
Człowiek musi przezwyciężyć rzeczy które go blokują, nie da się tego obejść, nie ma co liczyć że nagle znajdziemy w naszej duszy jakieś magiczne duchowe coś co odmieni nasze życie.

Uważam że nie kłamie.Chcę poprostu stworzyć temat do dyskusji.
Sądze ze każdy na coś zasłuży i jeśli mowa o przyszłym i teraźniejszym życiu to napewno rozliczenie się ze swoich powinności w naszym istnieniu doczesnym jak i przyszłym daję lepsze profity bytowania wibracji świadomości właśnie w czasie.Niechcę gdybać ale gdybym ja nie miał nadzieji na lepsze życie w tym bądź przyszłym życiu po śmierci to wolałbym nic nie robić i siedzieć bezczynnie.
Myślę że musimy walczyć o swoje bo kształtuje to nasze ciała i dusze poszczególnych form z którymi każdy w jakiś sposób się utożsamia(tutaj na myśl przychodzą mi sentencje Eckharta Tolle).Gdzieś przeczytałem że w dniu rozliczenia zobaczymy swoje życie w jednej sekundzie i wartości które zdążyliśmy sobą reprezentować zostaną osądzone przez sędziów.To mi właśnie daje motywacje bo wierze że wiara jest po to by ją rozszerzać w każdej sferze życia i staram się to robić w czasie czyniąc tak abym w momencie osądzenia być czystym bądź lepszym niż byłem.Taka jest moja motywacja poprostu staram się to lepiej zrozumieć żeby poczuć spojność siebie ze światem i tym co robie bo mam świadomość że każdy czyn ma swoje konsekwencje w naszej egzystencji.Według mnie to spójna łaczność która nadaje sens mojemu światu(czytaj-rozsądnemu postępowaniu w zgodzie z samym sobą i światem)Myśle że że wiara jest nauką rozumienia wszystkiego odgrywa kluczową rolę w tym jak się zachowujemy i postępujemy a to jak postąpimy i jakie będzie miało to plusy i minusy osądzi najwyższa wartość jaką nosimy w sobie najcenniejszą .A morał według mnie jest taki- rób to co robisz najlepiej.


Pozdro
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: Niewinny » 27 listopada 2011, o 14:52

KamilMichał pisze:Uważam że nie kłamie.Chcę poprostu stworzyć temat do dyskusji.
Sądze ze każdy na coś zasłuży i jeśli mowa o przyszłym i teraźniejszym życiu to napewno rozliczenie się ze swoich powinności w naszym istnieniu doczesnym jak i przyszłym daję lepsze profity bytowania wibracji świadomości właśnie w czasie.


Skąd pomysł że nadejdzie jakieś rozliczenie ?
Nie ma żadnej siły która złych ukarze a dobrych wynagrodzi.

KamilMichał pisze:Niechcę gdybać ale gdybym ja nie miał nadzieji na lepsze życie w tym bądź przyszłym życiu po śmierci to wolałbym nic nie robić i siedzieć bezczynnie.


Ale ta nadzieja jest tylko ludzkim tworem.
Gdybyś nigdy nie trafi na rzeczy traktujące o duchowości to nie była by twoim udziałem.
Dlatego mądrzej jest odrzucić wszelkie oczekiwania i całą duchową wiedzę ponieważ na papierze może i to wygląda ładnie ale w rzeczywistości nic nie daje i tylko blokuje nam ruchy.

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: KamilMichał » 27 listopada 2011, o 16:08

Zgadzam się ze wszystkim co mówisz.Kłaniam się TWOJEMU MODELOWI POSTĘPOWANIA i wiem że da się stworzyć jakiś schemat powstawania twojego charakteru na bazie chronologii doświadczeń myśli i etapów które przerabiasz na swojej cielesności.Jeśliby założyć to Ty napiszesz kolejnego posta do tego tematu aczkolwiek przez to że w tej chwili zakładam że ktoś inny czyta mój post to myśl którą już przerobiłeś daje pole do popisu dla innych idących GŁÓWNIE drogą duchową i Ty tylko dlatego napiszesz posta wtedy kiedy ja bym o tym nie napisał lub gdybym pomyślał że to Ty spojrzysz na ten fakt z punktu widzenia takiego że to jest nie realne itp , ale INNY WYMIAR-stricte-COŚ sprawia że dzieją się czasem rzeczy niechętnie zrozumiałe przez ludzką istotę ,np.butelka z piwem którą stłukł kolega którą stłukł ale świadomie chwalebnie przyjmując że celowo-bo ZA DUŻO SIĘ nafetował i na%ał w takim przypadku Ty możesz napisać posta lub nie jeśli spojrzysz przez pryzmat duchowośći lub jakikolwiek inny zestaw dziedzin .I chodzi mi tu tylko o to że RÓWNOWAGA JEST BARDZO WAŻNA w tym poście i wszystko inne powinniśmy równoważyć ujmując i dodając.Liczy się chronologia bo gdybym ja pisał bez sensu za dużo dodając lub ujmująć to uznał byś że zmyślam . Piszę na podstawie własnych duchowych doświadczeń doszedłem do momentu kiedy mogę stwierdzić że wyjaśnione stłuczenie się butelki przez ziomka właściwie mogło być przez niego świadomie w ten sposób nie zauważone.Daję przykład że dzieją się w naszej świadomości rzeczy nie zbadane i dlatego wskazuje drogę duchową aby ktoś inny mógł dzięki NASZEJ dyskusji natknąć się na nowo poznane NASZĄ Świadomoscią doświadczenia i wpoić w jedność aby je wykorzystać lub mimowolnie odrzucić dla dobra innych sytuacji które tylko zwykle przytaczam aby sam przekonał się jak ksztaltuje się jego ego.Zależnie od człowieka i jego rodzaju charakteru będzie to wyglądało inaczej.Któś kto się tym nie interesuje widocznie żyje w innym świecie aczkolwiek człowiek który wpada w tarapaty finansowe już zrezygnuje z duchowości na rzecz walki o przetrwanie.
Człowiek to kreatywna istota która sobie poradzi praktycznie w każdych warunkach, ale nigdy sobie nie odmawiajmy rozwoju jakakolwiek nie była to dziedzina.Sam wiesz.Dla mnie możesz być nawet robakiem który zjada Twoje zwłoki jeśli sam tego będziesz chciał po śmierci i tylko wtedy kiedy jeśli to ja tego zechce ale nie pojade tam teraz do Ciebie i sam sobie dopowiedz.Musiałbym być nie poczytalny-wtedy tylko decyduje COŚ nad czym niemasz kontroli, masz na to nie jaki wpływ.Człowiek z pewnością jest na tyle mądrą istotą że nie zasługuje na to by siebie karać wcieleniami.I to czym będziemy po śmierci decydują inne czynniki dookoła NIGDY MY.Wydaje mi się że mamy na to wplyw swoim postępowaniem i tak naprawde że na śmierć trzeba sie porządnie nim POSTARAĆ.Tak że niechce tutaj wyciągać na wierzch co przeszedłem żeby tak tworzyć ale chętnie pokażę chronologię jako że to forum o duchowości to co myśle na temat całej tej rzeczywistości pomijając aczkolwiek wracając do normalnego życia w którym walcze ciałem, bowiem czyny tworzą nas samych myśli są tylko zapalnikiem.
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: Niewinny » 27 listopada 2011, o 17:05

KamilMichał pisze:Zgadzam się ze wszystkim co mówisz.Kłaniam się TWOJEMU MODELOWI POSTĘPOWANIA i wiem że da się stworzyć jakiś schemat powstawania twojego charakteru na bazie chronologii doświadczeń myśli i etapów które przerabiasz na swojej cielesności.Jeśliby założyć to Ty napiszesz kolejnego posta do tego tematu aczkolwiek przez to że w tej chwili zakładam że ktoś inny czyta mój post to myśl którą już przerobiłeś daje pole do popisu dla innych idących GŁÓWNIE drogą duchową i Ty tylko dlatego napiszesz posta wtedy kiedy ja bym o tym nie napisał lub gdybym pomyślał że to Ty spojrzysz na ten fakt z punktu widzenia takiego że to jest nie realne itp , ale INNY WYMIAR-stricte-COŚ sprawia że dzieją się czasem rzeczy niechętnie zrozumiałe przez ludzką istotę ,np.butelka z piwem którą stłukł kolega którą stłukł ale świadomie chwalebnie przyjmując że celowo-bo ZA DUŻO SIĘ nafetował i na%ał w takim przypadku Ty możesz napisać posta lub nie jeśli spojrzysz przez pryzmat duchowośći lub jakikolwiek inny zestaw dziedzin .I chodzi mi tu tylko o to że RÓWNOWAGA JEST BARDZO WAŻNA w tym poście i wszystko inne powinniśmy równoważyć ujmując i dodając.Liczy się chronologia bo gdybym ja pisał bez sensu za dużo dodając lub ujmująć to uznał byś że zmyślam . Piszę na podstawie własnych duchowych doświadczeń doszedłem do momentu kiedy mogę stwierdzić że wyjaśnione stłuczenie się butelki przez ziomka właściwie mogło być przez niego świadomie w ten sposób nie zauważone.Daję przykład że dzieją się w naszej świadomości rzeczy nie zbadane i dlatego wskazuje drogę duchową aby ktoś inny mógł dzięki NASZEJ dyskusji natknąć się na nowo poznane NASZĄ Świadomoscią doświadczenia i wpoić w jedność aby je wykorzystać lub mimowolnie odrzucić dla dobra innych sytuacji które tylko zwykle przytaczam aby sam przekonał się jak ksztaltuje się jego ego.Zależnie od człowieka i jego rodzaju charakteru będzie to wyglądało inaczej.Któś kto się tym nie interesuje widocznie żyje w innym świecie aczkolwiek człowiek który wpada w tarapaty finansowe już zrezygnuje z duchowości na rzecz walki o przetrwanie.
Człowiek to kreatywna istota która sobie poradzi praktycznie w każdych warunkach, ale nigdy sobie nie odmawiajmy rozwoju jakakolwiek nie była to dziedzina.Sam wiesz.Dla mnie możesz być nawet robakiem który zjada Twoje zwłoki jeśli sam tego będziesz chciał po śmierci i tylko wtedy kiedy jeśli to ja tego zechce ale nie pojade tam teraz do Ciebie i sam sobie dopowiedz.Musiałbym być nie poczytalny-wtedy tylko decyduje COŚ nad czym niemasz kontroli, masz na to nie jaki wpływ.Człowiek z pewnością jest na tyle mądrą istotą że nie zasługuje na to by siebie karać wcieleniami.I to czym będziemy po śmierci decydują inne czynniki dookoła NIGDY MY.Wydaje mi się że mamy na to wplyw swoim postępowaniem i tak naprawde że na śmierć trzeba sie porządnie nim POSTARAĆ.Tak że niechce tutaj wyciągać na wierzch co przeszedłem żeby tak tworzyć ale chętnie pokażę chronologię jako że to forum o duchowości to co myśle na temat całej tej rzeczywistości pomijając aczkolwiek wracając do normalnego życia w którym walcze ciałem, bowiem czyny tworzą nas samych myśli są tylko zapalnikiem.


Nie.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: villah » 1 grudnia 2011, o 00:01

pozabijać ich wszystkich ! :aniol :lol:

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: KamilMichał » 1 grudnia 2011, o 05:44

villah pisze:pozabijać ich wszystkich ! :aniol :lol:


Nie
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Awatar użytkownika
Magicznasfera_pl
Posty: 40
Rejestracja: 1 lutego 2012, o 18:02
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: Magicznasfera_pl » 12 kwietnia 2012, o 14:46

Myśli są zapalnikiem działań i od tego się zaczyna,tutaj się z Tobą zgodzę,ale człowiek jako istota kreatywna może czynić dobra lub zło- tutaj jest ten najbardziej istotny wybór.
www.magicznsfera.pl - tarot, wróżby.

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: KamilMichał » 25 kwietnia 2012, o 20:39

Apropo strachu Fukuszimy i innych katastropf ;)

Kochani , niema co już straszyć nikt się już nie boi,, żeby przetrwać powinniśmy powielać to co najpiękniejsze ze zgłębieniem świadomości każdego istnienia tu i teraz.
Niema co się już bawić w straszenie, ludzie się budzą, skupmy się na tym co możemy stracić a jeśli mamy zyskać to tylko to co najpiękniejsze.
I nie piszę tutaj o płytkim pięknie ale o tym głębokim, sprawdźmy ile da się wyciągnąć tu i teraz w każdym aspekcie który obierzemy w intencji.którą się kierujemy.
Nasz czas należy do Nas ale nie dokonamy nic jeśli będziemy budować egoistyczne postawy które powodują rywalizację.
Rywalizacja znika jeśli egoizm jest świadomy, może aczkowliek NIEMUSI transformować w inną cechę charakteru.
Cała sztuka polega na świadomej kontroli tego co budujemy kodem serca
pzdr
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wibracja świadomości kontra Apokalipsa

Postautor: KamilMichał » 20 lipca 2012, o 10:56

Naprowadzanie NIEŚWIADOMYCH na odpowiednie wibracje.

Jeśli jesteście świadomi to wiecie o co chodzi.

SAMA naturka



:)

pzdr
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam


Wróć do „Rozmowy o wszystkim”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość