Wszędzie wplata się fizykę kwantową albo Boga kiedy nie można czegoś wytłumaczyć. Pełno jest teorii ezoterycznych, religijnych i parapsychologicznych. Jedni mówią, że czas nie istnieje, drudzy mówią, że istnieje czas Plancka czyli czas przesuwa się jakby skokowo (wg jakich odstępów czasu następuje ten skok?
) a jeszcze inni mówią, że czas idzie sobie liniowo. Wg jednych nauka udowadnia, że żyjemy w matriksie a wg innych udowadnia istnienie Boga. Jeszcze inni kierując się tą samą nauką mówią, że ta udowadnia nam nieistnienie Boga.Jedni mówią, że tylko wolny rynek może działać a inni, że trzeba zwiększyć płacę minimalną, progresję podatkową i zasiłki (tu akurat wiadomo kto ma rację a kto bredzi). Jedni mówią, że GMo jest nieszkodliwe a inni dopatrują się spisku firmy Monsanto (faktycznie ta firma istnieje i wprowadza na rynek syf a po latach przegrywa procesy), szczepionki wg jednych są koniecznością a wg innych są najgorszym złem.
DNA traszki jest bardziej pojemne niż DNA człowieka (wg Dawkinsa) więc niektórzy mają potwierdzenie swoich teorii, że człowiek jest modyfikowany genetycznie np przez obcych ;) No a Monsanto niszczy środowisko bo ich to nie obchodzi ponieważ niszczy to ciała fizyczne ludzi a to nie są ludzie, hehe

No i co ma zrobić prosty człowiek chcący normalnie żyć? Uporałem się z wewnętrznym bałaganem a jest jeszcze chaos zewnętrzny. Czy aby nie czas na to żeby zmienić pojęcie wolności słowa? Ale wtedy oficjalna wersja będzie się wydawała cenzurą. Dlatego warto by było wiedzieć co jest prawdą dzięki argumentacjom i fachowym debatom - ale jak stwierdzić który fachowiec jest bardziej fachowy?

No i tak z tego wszystkiego wychodzi na to, że ludzkość zabrnęła w jakiś ślepy zaułek. W którym miejscu w tym wszystkim tkwi błąd?

