Moje stare ulubione kawały, pewnie każdy zna ale można odnieść je do rozwoju duchowego

:
Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa.
Patrzy a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz???
- A k***a, kibel nowy stawiam bo się stary rozjebał.
- O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę??
- Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opierdolę naokoło i kwiat!!!
Diabeł dał Polakowi, Niemcowi i Ruskowi sklepy w których było wszystko (Full wypas). I Diabeł powiedział im:
-Jak przyjdę tu za miesiąc to jak o coś poproszę to wszystko ma być!
Minął miesiąc.Diabeł przychodzi do Niemca i mówi:
-Niemiec daj mi 2 kg ni huja.
-Wiesz Diabeł ale ja nic takiego tu nie mam!
-Jak nie masz to zabieram ci sklep!
Przychodzi Diabeł do Ruska i mówi:
-Rusek daj mi 2 kg ni huja!
-Wiesz Diabeł ale ja niczym takim nie dysponuję!
Diabeł zabrał sklep także Ruskowi.
I wkońcu idzie do Polaka i mówi:
-Polak daj mi 2 kg ni huja!
Polak zabrał Diabła do piwnicy, a tam ciemno, ni huja nic nie widać.Polak mówi:
-Diabeł widzisz coś?
-Ni huja!
-To bierz 2 kg i spadaj!
Diabeł spotkał Polaka. Niemca i Ruska i mówi:
– Jeśli ktoś poda liczbę, którą jestem w stanie sobie wyobrazić pójdzie do piekła. Jeśli nie będę w stanie puszczę go wolno
Pierwszy mówi Rusek:
– miliard kilometrów
– E tam, znam.
Na to Niemiec:
– milion bilionów kilometrów
– E tam, znam.
Polak zastanawia się chwilę i mówi:
– W kwiat.
– No, nie znam takiej odległości, możesz wyjść.
Diabeł ciekaw ile to jest w kwiat przyszedł do Polski i spytał się pierwszego lepszego żula
– Ej żulu powiedz mi jaka to jest odległość "w kwiat"?
– Panie widzisz pan to drzewo?
– Widzę.
– No to do tego drzewa i jeszcze w pizdu dalej
