przyszłam tu kilka miesiecy temu popchnięta jakąś niewidzialną siłą
szukałam - nie wiedząc czego
wolności ? prawdy? boga?
ale wiedziałam ,że muszę szukać
wskazaliście mi kierunek drogi choć w głębi duszy znałam go doskonale
potem przyszło coś na wzór zniechęcenia stagnacja , powrót do materializmu w pełni tego słowa znaczeniu
jakiś czas temu znów dostałam kopa aby tu przyjść ( wewnętrzna potrzeba)
przyszłam więc
poszukując akceptacji zrozumienia i chyba.... przyjaciół
smutek jaki jest we mnie zamieniałam na czacie w radość odreagując w ten sposób to co dzieje się we mnie gdy patrzę na ten świat
ale chyba nieźle namieszałam bo z rozwoju duchowego zrobiło się........coś innego
chyba znów powinnam odejść..................
