Czym jest dla Was szczęście?

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Awatar użytkownika
zapachyspodpachy
Posty: 120
Rejestracja: 19 stycznia 2010, o 11:39
Reputacja: 0

Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: zapachyspodpachy » 20 lutego 2010, o 10:32

Jak w temacie. Słyszałam, że dla wielu osób szczęście to jakiś stan, nieosiągalny w materialnym świecie, albo że to kontakt z Bogiem, zaspokajanie swoich potrzeb fizjologicznych, życie zgodnie z naturą itp. Dla mnie szczęście jest wtedy, gdy robię to co chcę, no i to przedostatnie z wypisanych przykładów :oops: ;-)
A W y jak odczuwacie szczęście??? :kwiatek
Nie da się zmienić ludzi, nie niszcząc im życia.

Więc dlaczego tu jesteśmy? Bo wierzymy. Wierzymy w dobro i zło.

Wszyscy potrzebujemy wspomnień, bo one przypominają nam kim jesteśmy.

Wolność jest... gdy nigdy nie musisz mówić „przepraszam”.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: SAM » 20 lutego 2010, o 13:15

WoLnOść.
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: FreeGhost » 20 lutego 2010, o 17:09

Nie mogę powiedzieć, że doświadczam szczęścia i nie mogę powiedzieć, że doświadczam nieszczęścia, no chyba, że utożsamię się z osobowością egoistyczną której też często doświadczam wtedy zdarza się dość często, że utknę w tej pułapce umysłu. Moja percepcja na razie skacze miedzy obecnością w mej istocie duchowej wtedy doświadczam energii życia wszystkiego, a percepcją fałszywej osobowości ciała, gdzie odczuwam właśnie iluzje umysłu i cała martwotę tego stanu.
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Awatar użytkownika
freemind
Posty: 108
Rejestracja: 3 października 2009, o 15:43
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: freemind » 20 lutego 2010, o 17:51

Muszę przyznac, że mam podobnie do FreeGHost, jednak ciesze się z tego, że już jakis czas temu zauważyłem to i świadomie nad tym pracuję, egoistyczn ego mnie jest coraz mniej a czas pozbawiony tego stanu jest wspaniały, jestem przepełniony głębią miłości i harmonii, związanej z radowniem się mojej duszy, kontakty między ludzkie są wtedy niewyobrażalnie piękne i łatwe, natomiast podczas egoistycznego mnie ciężko o to.. Wydaje mi się, że to cięzki krzyż (FreeGhost) ale pomyśl co będzie gdy zrzucimy to na stałe a przepełni nas już tylko coraz większe poczucie spełnienia, radości harmonii i wszechobecnej miłości. :-)

Awatar użytkownika
zapachyspodpachy
Posty: 120
Rejestracja: 19 stycznia 2010, o 11:39
Reputacja: 0

: : Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: zapachyspodpachy » 20 lutego 2010, o 17:53

FreeGhost pisze:Moja percepcja na razie skacze miedzy obecnością w mej istocie duchowej wtedy doświadczam energii życia wszystkiego, a percepcją fałszywej osobowości ciała, gdzie odczuwam właśnie iluzje umysłu i cała martwotę tego stanu.


Czy mógłbyś to bardziej rozwinąć? Bo temat robi się ciekawy... :D
Nie da się zmienić ludzi, nie niszcząc im życia.

Więc dlaczego tu jesteśmy? Bo wierzymy. Wierzymy w dobro i zło.

Wszyscy potrzebujemy wspomnień, bo one przypominają nam kim jesteśmy.

Wolność jest... gdy nigdy nie musisz mówić „przepraszam”.

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: FreeGhost » 20 lutego 2010, o 22:59

Szczerze mówiąc dość trudno to opisać, ponieważ doświadczenie jest jednocześnie poznaniem tego i rozumieniem, a opis słowny wymaga słów i określeń, które każdy rozumie inaczej.
Kiedy nazywam coś „Moją istota duchową” mam pod tym słowem konkretną ilość doświadczeń, a to trudno przekazać. Poza tym mogę ci opisać tylko mniej więcej, zarys i jak to odbieram, rozumiem. Pewnie za rok, czy dwa całkowicie inne będę już miał poznanie i wszystko to, co tu teraz napiszę będzie częściową lub totalna bzdurą, tak jak to miało już miejsce wiele razy. Ale co tam :)

Każdy z nas jest Istotą duchową, rodząc się zawęża się nam świadomość (tak mniemam) , w każdym bądź razie mając już ciało tracimy z własnym duchem kontakt, a zamiast tego tworzy nam się ziemska osobowość, która jest budowana na podstawie osobowości rodziców, społeczeństwa i nieświadomości zbiorowej, plus jeszcze nasze własne kombinacje i mutacje na podstawie wszystkiego co wymieniłem wcześniej. Do tego dochodzą w wieku 16 lat obciążenia karmiczne.
Z tego wszystkiego powstaje osobowość ludzka, czyli ego. ( Po śmierci ciał z tego co zauważyłem osobowość ludzka rozpada się w ciągu 40 dni. Są wyjątki, ale to inny temat.)

Z czasem jak się rozszerza świadomość i poznaje się, że się jest czymś więcej niż tylko ciałem, czyli głównie istotą zbudowaną z „ducha”. (nie mylić z ciałami astralnymi i innymi powłokami wokoło ciała. ) I poznajesz siebie powoli, to częściowo uświadamiasz sobie swoją drogę i miejsce w którym jesteś i gdzie zmierzasz. Częściowo wraca pamięć poprzednich wcieleń, wtedy zauważasz, że takich ziemskich osobowości miało się setki na przełomie wieków, i raz byłeś kobietą, a raz mężczyzną. Częściowo ponieważ im bardziej rozszerza ci się świadomość, tym więcej poznajesz. Z czasem świadomość na tyle ci się rozszerza, że twoja percepcja przeskakuje we właściwe miejsce z ciała i osobowości ludzkiej, ja to nazywam „fałszywym duchem” do prawdziwego ciebie, czyli twojej istoty duchowej.
W momencie przeskoku percepcji stajesz się Istotą duchową, „Duchem” - nie mylić z duchami, które straszą i OB kiedy percepcja ludzka (ego) wychodzi z ciała i podróżuje w ciele astralnym, po astralu, czyli światach mentalnych, to nie ma z tym nic wspólnego. Duch jest poza astralem i wszelkimi światami astralnymi, czasem i przestrzenią.
Nie jest też duszą, bo pod tym określeniem mam inne doświadczenia.
Różnica, natura, miedzy percepcją ciała- ego, a percepcją ducha jest dla mnie jak śmierć i życie, taki etap i tak to odbieram. W duchu wszystko jest jawne, proste i pełne. Jesteś zanurzony w morzu życia i częścią całości która jest jednym – nie ma sensu tego opisywać bo, aż boli jak to piszę, te określenia są puste i nijak się mają do doświadczenia.
I żeby nie było nieporozumień, nie doświadczam tego cały czas, a sporadycznie, większość czasu postrzegam z percepcji fałszywego ducha, który wie że to wszystko kim jest tu na ziemi to wielka ściema. Mam pamięć setek razy podobnych doświadczeń. Teraz mam nadzieje wykorzystać ten pobyt pierwszy raz właściwie.
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Awatar użytkownika
freemind
Posty: 108
Rejestracja: 3 października 2009, o 15:43
Reputacja: 0
Płeć: M

: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: freemind » 21 lutego 2010, o 10:09

Zapachyspodpachy, musisz nauczyc się wyciągac esencję tego co ktoś pisze, a tak naprawdę znaleźc połączenie ze swoją duszą i jej słuchac, bo to co ktoś pisze, możesz zupełnie inaczej odebrac niż on chciał to przekazac, nie bazuj na tym, może to stac się dla Ciebie inspiracją, ale zważ na fakt, że ta osoba, też może błądzic. Sama będziesz wiedziała kiedy idziesz dobrą drogą, gdy powoli będą spadały twoje (bardzo subtelne i na początku możesz tego nie odczuc) zasłony umysłu, (z perspektywy czasu napewno to zrozumiesz, więcej czasu poświęc na analizę swojego życia, sytuacji i zdarzeń, tych naprawdę "bolesnych" jak i tych "przyjemnych") odczujesz pełnię i powiesz "to jest to" wtedy już nie będzie szans na odwrót :-)
Każdy z nas ma w sobie cząstke egoistycznej natury i ciężko czasem odzielic to co pisze, od tej esencji, musimy słuchac jedynie siebie, a opinia i rady innych niech będą na boku. Każdy z nas ma tutaj swoją pracę do odrobienia, i od niego zależy jak wykorzysta swój potencjał :-)

Awatar użytkownika
zapachyspodpachy
Posty: 120
Rejestracja: 19 stycznia 2010, o 11:39
Reputacja: 0

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: zapachyspodpachy » 21 lutego 2010, o 15:49

FreeGhost, już mniej więcej załapałam o co Ci biega

Po śmierci ciał z tego co zauważyłem osobowość ludzka rozpada się w ciągu 40 dni. Są wyjątki, ale to inny temat


No nie wiem, szczerze mówiąc pamiętam raczej dużo i jakoś mi się nie rozpadało, więc nie wiem jak to jest. No ale jak się wciela w kryminalistów to tak jest

Freemind, rozumiem o co Ci chodzi, ale ja pojmuję trochę świat inaczej niż Ty.

gdy powoli będą spadały twoje (bardzo subtelne i na początku możesz tego nie odczuc) zasłony umysłu, (z perspektywy czasu napewno to zrozumiesz, więcej czasu poświęc na analizę swojego życia, sytuacji i zdarzeń, tych naprawdę "bolesnych" jak i tych "przyjemnych") odczujesz pełnię i powiesz "to jest to" wtedy już nie będzie szans na odwrót


To dla mnie coś nowego, ale szczerze mówiąc, dobrze mi tak jak jest, bo ja się rozwojem duchowym nie spieszę
Nie da się zmienić ludzi, nie niszcząc im życia.

Więc dlaczego tu jesteśmy? Bo wierzymy. Wierzymy w dobro i zło.

Wszyscy potrzebujemy wspomnień, bo one przypominają nam kim jesteśmy.

Wolność jest... gdy nigdy nie musisz mówić „przepraszam”.

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: FreeGhost » 23 lutego 2010, o 09:02

zapachyspodpachy pisze: No nie wiem, szczerze mówiąc pamiętam raczej dużo i jakoś mi się nie rozpadało, więc nie wiem jak to jest. No ale jak się wciela w kryminalistów to tak jest
Zapis doświadczeń zostaje. Rozpada się osobowość, ( subtelne ciała przywiązane do ciała fizycznego, emocjonalne, mentalne itd.) Które z czasami mogą robić za duchy (twory energetyczne), jeżeli są podtrzymywane przez żyjącą rodzinę, która nie jest w stanie ich puścić, pogodzić się z śmiercią, myśląc cały czas o zmarłym karmi energią to co zostaje i powoduje, że z czasem zaczyna żyć własnym życiem. Nie jest to regułą każdy jest osobnym przypadkiem na swoich zasadach.
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Awatar użytkownika
zapachyspodpachy
Posty: 120
Rejestracja: 19 stycznia 2010, o 11:39
Reputacja: 0

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: zapachyspodpachy » 23 lutego 2010, o 10:07

Mi jakoś nie rozpadała się osobowość, ale może Ty tak miałeś
Nie da się zmienić ludzi, nie niszcząc im życia.

Więc dlaczego tu jesteśmy? Bo wierzymy. Wierzymy w dobro i zło.

Wszyscy potrzebujemy wspomnień, bo one przypominają nam kim jesteśmy.

Wolność jest... gdy nigdy nie musisz mówić „przepraszam”.

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: FreeGhost » 23 lutego 2010, o 22:28

Chcesz powiedzieć, ze masz w sobie całą osobowość, jej uczucia i stany, dążenia, przekonania, wierzenia z poprzedniego wcielenia, obok własnej?
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Awatar użytkownika
Adept
Posty: 23
Rejestracja: 25 lutego 2010, o 19:12
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: Adept » 25 lutego 2010, o 19:58

Szczęście to trwanie tu i teraz.
Reszta to kłamstwo.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: Niewinny » 25 lutego 2010, o 21:20

Adept pisze:Szczęście to trwanie tu i teraz.
Reszta to kłamstwo.


Czyli jak nie będę tu a będę tam to jestem kłamcą ? Ojej :-(

Awatar użytkownika
freemind
Posty: 108
Rejestracja: 3 października 2009, o 15:43
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: freemind » 25 lutego 2010, o 21:58

Wszechmogący czepia się słówek :mrgreen:

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Czym jest dla Was szczęście?

Postautor: FreeGhost » 25 lutego 2010, o 22:51

Adept „tu i teraz” jest brakiem szczęścia, czyli dualnej percepcji umysłu. W chwili obecnej, kiedy się jej naprawdę doświadcza, nie ma umysłu, nie ma porównywania, analizy i oceny tego co się doświadcza, nie ma segregacji na dobre i złe, na szczęście i nieszczęście, jest tylko pełne doświadczenie tego co jest bez osądu i oceny umysłu. Czysta obecność - chłonięcie w pełnym zakresie doświadczenia wszystkiego co pojawia się w obrębie percepcji – i nic więcej.
Więc dla mnie jest kłamstwem, że „tu i teraz” jest szczęściem – Samo to określenie świadczy, że nim to nie jest…

A poza tym to takie samo doswiadczenie jak inne, nie wiem o co tyle szumu...

freemind A twoja wypowiedź czepiła się.............?
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości