Rysowanie i poezja a wpływ duchów
Rysowanie i poezja a wpływ duchów
Mam kolejny problem. Wiąże sie on z rysowaniem i pisaniem poezji, wierszy itp. Często mam tak, że jak coś rysuję lub piszę, jakąś twórczość z "Wnętrza", to czuję, że to rysowął przeze mnie jakiś duch. Co mam zrobić, żeby ONI dali mi spokój? Już ich prosiłam tyle razy, ale to nie działa, nawet ksiądz nie pomógł
....
Nie umrzesz za mnie, więc nie mów mi, jak mam żyć....
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
: Rysowanie i poezja a wpływ duchów
Może trudno Ci będzie w to uwierzyć.
Ale sama - nawet jeśli myślisz, że nie masz na to żadnego wpływu - tworzysz to co się z tobą dzieje. Im bardziej będziesz doszukiwała się demonów, duchów itd. tym więcej będziesz ich znajdywała, tak działa twoja podświadomość.
Jak na moje oko mogą być dwa rozwiązania tej zagadki.
Albo przechodzisz naturalny proces, który wiąże się ze zmianą hormonów w twoim młodym ciele (człowiek może dostać wtedy lekkiego świra).
Albo coś rzeczywiście jest nie tak...
Nie ma żadnych narzędzi ani rytuałów, które na zawołanie wyeliminują wszystkie niechciane przez ciebie zjawiska. Jeśli chcesz naprawdę coś z tym zrobić musiałabyś zrobić kilka rzeczy...
Jeśli pijesz alkohol lub spożywasz jakieś narkotyki - przestań to robić. Nie jestem jednym z tych moralizatorów, tzn nie mówię, że zażywanie tych produktów jest złe. Ludzie sięgając po te rzeczy szukają jakiegoś odbicia się od znanej im rzeczywistości. Jednak w twoim wypadku mogą Ci te rzeczy po prostu szkodzić (mimo iż mogą być przyjemne) jeśli martwisz się o siebie to znajdź alternatywę. Relaksuj się.
Znajdź jakąś zabawę w którą mogłabyś się bawić z tymi lub nowymi znajomymi.
Rozwijaj jakieś hobby, a najlepiej miej więcej niż jedno zainteresowanie, jeśli lubisz rysować i pisać to dobrze ale spróbuj też czegoś innego.
Chodź do kina, odwiedzaj galerie-wystawy.
Ogólnie znajdź coś co cię odstresuje a jednocześnie wzbogaca w nowe doświadczenia, umiejętności, wiedzę.
Obserwuj to co się z tobą dzieje i nie reaguj. Postaraj się zrozumieć co się z tobą dzieje, lecz nie poprzez wytłumaczenia swoje czy czyjeś ale poprzez obserwację. Np. coś napisałaś i masz wrażenie, że to zrobił jakiś duch, bo np. nie wiesz skąd to się wzięło - to nie reaguj, nie mów sobie 'oh co za duch we mnie wstąpił, co ja biedna teraz z tym zrobię!?' Nie wchodź w te myśli, zaobserwuj to, ale nie przypisuj temu żadnego znaczenia, zastanów się co czujesz, co widzisz, skup się na wszelkich doznaniach wokół ciebie. Jeśli będziesz tak robiła skrupulatnie, niedługo te objawy same znikną bez żadnego wisiłku z twojej strony.
Pomocnym mogłoby być, jeśli na jakiś czas wyjechałabyś w inne miejsce np, do babci czy jakiejś innej rodziny w innym mieście, albo na kolonie albo gdziekolwiek indziej, byle by to miejsce dawało Ci jakąś stabilność, bezpieczeństwo.
Nie wiem w jakiej jesteś teraz sytuacji... Nie wiem na ile Cię stać... Lecz cokolwiek by się nie działo w tobie i na zewnątrz Ciebie, zawsze sprawy mogą przybrać dobry obrót. Czasem potrzebujemy po prostu bliskiej osoby obok siebie, czasem ciężko jest taką znaleźć. Jestem jednak przekonany, że jest w nas wewnętrzna siła, która czyta w naszych sercach i odpowiada na nasze pragnienia. Dwie rzeczy jakie chcę Ci jeszcze przekazać to: nie myśl o tym jak się uwolnić z obecnej sytuacji, pomyśl o tym w jakiej sytuacji chciałabyś się znaleźć. Po drugie nie szukaj (to nie znaczy nie znajduj) rozwiązań i przyjaźni w internecie.....
Pozdrawiam
Ale sama - nawet jeśli myślisz, że nie masz na to żadnego wpływu - tworzysz to co się z tobą dzieje. Im bardziej będziesz doszukiwała się demonów, duchów itd. tym więcej będziesz ich znajdywała, tak działa twoja podświadomość.
Jak na moje oko mogą być dwa rozwiązania tej zagadki.
Albo przechodzisz naturalny proces, który wiąże się ze zmianą hormonów w twoim młodym ciele (człowiek może dostać wtedy lekkiego świra).
Albo coś rzeczywiście jest nie tak...
Nie ma żadnych narzędzi ani rytuałów, które na zawołanie wyeliminują wszystkie niechciane przez ciebie zjawiska. Jeśli chcesz naprawdę coś z tym zrobić musiałabyś zrobić kilka rzeczy...
Jeśli pijesz alkohol lub spożywasz jakieś narkotyki - przestań to robić. Nie jestem jednym z tych moralizatorów, tzn nie mówię, że zażywanie tych produktów jest złe. Ludzie sięgając po te rzeczy szukają jakiegoś odbicia się od znanej im rzeczywistości. Jednak w twoim wypadku mogą Ci te rzeczy po prostu szkodzić (mimo iż mogą być przyjemne) jeśli martwisz się o siebie to znajdź alternatywę. Relaksuj się.
Znajdź jakąś zabawę w którą mogłabyś się bawić z tymi lub nowymi znajomymi.
Rozwijaj jakieś hobby, a najlepiej miej więcej niż jedno zainteresowanie, jeśli lubisz rysować i pisać to dobrze ale spróbuj też czegoś innego.
Chodź do kina, odwiedzaj galerie-wystawy.
Ogólnie znajdź coś co cię odstresuje a jednocześnie wzbogaca w nowe doświadczenia, umiejętności, wiedzę.
Obserwuj to co się z tobą dzieje i nie reaguj. Postaraj się zrozumieć co się z tobą dzieje, lecz nie poprzez wytłumaczenia swoje czy czyjeś ale poprzez obserwację. Np. coś napisałaś i masz wrażenie, że to zrobił jakiś duch, bo np. nie wiesz skąd to się wzięło - to nie reaguj, nie mów sobie 'oh co za duch we mnie wstąpił, co ja biedna teraz z tym zrobię!?' Nie wchodź w te myśli, zaobserwuj to, ale nie przypisuj temu żadnego znaczenia, zastanów się co czujesz, co widzisz, skup się na wszelkich doznaniach wokół ciebie. Jeśli będziesz tak robiła skrupulatnie, niedługo te objawy same znikną bez żadnego wisiłku z twojej strony.
Pomocnym mogłoby być, jeśli na jakiś czas wyjechałabyś w inne miejsce np, do babci czy jakiejś innej rodziny w innym mieście, albo na kolonie albo gdziekolwiek indziej, byle by to miejsce dawało Ci jakąś stabilność, bezpieczeństwo.
Nie wiem w jakiej jesteś teraz sytuacji... Nie wiem na ile Cię stać... Lecz cokolwiek by się nie działo w tobie i na zewnątrz Ciebie, zawsze sprawy mogą przybrać dobry obrót. Czasem potrzebujemy po prostu bliskiej osoby obok siebie, czasem ciężko jest taką znaleźć. Jestem jednak przekonany, że jest w nas wewnętrzna siła, która czyta w naszych sercach i odpowiada na nasze pragnienia. Dwie rzeczy jakie chcę Ci jeszcze przekazać to: nie myśl o tym jak się uwolnić z obecnej sytuacji, pomyśl o tym w jakiej sytuacji chciałabyś się znaleźć. Po drugie nie szukaj (to nie znaczy nie znajduj) rozwiązań i przyjaźni w internecie.....
Pozdrawiam
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości
