łyżeczka nie istnieje- jak to?
: 24 lipca 2015, o 17:37
autor: piotrekski
Pewnie wielu z was już to widziało. ALe czy ktoś z was to mi wyjaśni? Próbowałem to zrozumieć, ale cały czas nie ogarniam

Re: łyżeczka nie istnieje- jak to?
: 25 lipca 2015, o 03:17
autor: Prometeusz
Jeśli liczysz na to, że będziesz wyginać łyżki, to poinformuję Cię, źe to tylko film.
Lecz w tym co mówi chłopak jest filozoficzna rozkmina nad istnieniem materii i umysłu. Są różne wariacje tego można sobie dopasować różne filozofie. Mi przychodzi na myśl, ta w której mowa o tym, że poznając świat wcale świata nie poznajemy, jest to raczej kolejny rodzaj introspekcji. Dowiadujemy się wtedy jedynie o sobie o swoich granicach i o swoich uwarunkowaniach. Tą ostatnią barierą jest nieistnienie. Między dylemat nie istnienia, a jednak jakiegoś istnienia często wkładamy różne modele i dogmaty takim modelem jest matrix lub matryca lub pole wariantów. Poziom nie istnienia jest jakby bardziej fundamentalny, więc domyślam się, że czysto teoretycznie-fantastycznie, przenosząc myślenie o łyżce na ten poziom to uzyskijemy dostęp do matrixa, który pozwala nam manipulować jego manifestacją. Czyli zmieniasz informacje w polu. Czyli samej łyżeczki nie można zagiąć bo albo nie istnieje, albo jest częścią matriksa, który się rządzi swoimi sprawami. Jako, że my jesteśmy częścią matrixa tym przepływem informacji, to zmieniając informacje zmieniamy siebie.