Zło istnieje przez to, że istnieje miłość?!
: 12 czerwca 2015, o 11:06
Z takim stwierdzeniem się spotkałem, co wy na to? Ja absolutnie się z tym nie zgadzam 

Forum rozwoju duchowego
http://forum.rozwojduchowy.net/


Ahmada pisze:1. Wszystko co istnieje, istnieje dzięki miłości.

Ahmada pisze:2. Zło nie istnieje, gdyż jest tylko iluzją.
Wg mnie istnieje tylko to co istnieje, a łatki dobra lub zła wiążące się jako kotwice z pewnymi emocjami to tylko ludzkie etykietki powstałe jako uproszczenia.
I ja większość rzeczy postrzegam w ten sposób. Z dobrem i złem jest jeszcze inaczej. Przyjemność to dobro, a nieprzyjemność to zło. Ale każdy obiekt, każda czynność, pragnienie itd zawiera przyjemność i nieprzyjemność, a subiektywne oceny na temat czego jest więcej różnią się. Np kara śmierci to zło bo zabijamy kogoś, ale dobro bo zabijamy mordercę eliminując go ze społeczeństwa, czynimy sprawiedliwie, prawo dzięki temu byłoby spójne (bez kary śmierci jest niespójne i złe). Nie istnieje nic dobrego, ani nic złego - dobro i zło istnieje jako sposób miary i idealne wyobrażenie w umyśle, ale dla każdego oznacza coś innego. Jedyną wspólną cechą dobra i zła jest przyjemność i nieprzyjemność i rozróżnienie na tej podstawie, a najbardziej uniwersalną i najlepszą miarą jest uznanie wolnych wyborów jednostki. Ograniczenie wolności to zawsze zło, ale też nieraz wynikają z tego pozornie dobre rzeczy.Ahmada pisze:Ok, zacznijmy od tego, że miłość nie jest uczuciem, ona jedynie wywołuje wiele uczuć.
Ahmada pisze:Dla przykładu daleko posunięty w rozwoju buddysta wygasza własne emocje i myśli, a jednak znani mistrzowie tacy jak Dalajlama czy Thích Nhất Hạnh są chodzącą miłością. Uśmiechnięci od ucha do ucha, empatyczni i pomocni jak tylko potrafią.
Ahmada pisze:Małżeństwo z wieloletnim stażem nie odczuwa już do siebie tak ogromnej ilości emocji jak na początku znajomości, emocje przychodzą i odchodzą, a wtedy okazuje się czy istnieje między nimi miłość. W długotrwałym związku miłość składa się z: zaufania, troski i przyjaźni. Żadna z tych trzech rzeczy nie jest emocją, no może trosce jest blisko, ale może się ona wyrażać nie tylko przez emocje, ale przede wszystkim przez czyny, które są obiektywne.
Ahmada pisze:Miłość, wyłącza w człowieku strach, rozwija empatię, bezinteresowność i pogodę ducha, dodaje odwagi, uczy szacunku, wycisza ego, buduje optymizm. aż szkoda, że tak często przez słowo "miłość" ludzie rozumieją burzę hormonów, reakcje biologiczne i seks.

Ahmada pisze:Tak samo jest z dobrem i złem
Ahmada pisze:Próbuję ci po prostu przekazać, że w tym samym czasie można spojrzeć na kwestię dobra i zła non dualistycznie. Nieprzyjemności i cierpienia bywają największym dobrem jakie może nam się przydarzyć. Bez niewygody nie byłoby potrzeby rozwoju, bez takiego czy innego uwierania nie byłoby motywacji do działania. Zło jest więc dobre.
I to się nazywa filozofia chrześcijańska? Nazywanie tego filozofią to tak jakby nazwać noise albo disco polo muzyką
Niby można, ale to parodia, zaprzeczenie, profanacja.