Czy żyjemy w epoce zmierzchu duchowości?
: 27 maja 2015, o 17:51
Nie wiedziałam w który dział to wrzucić, wiec niech będzie tutaj.
Odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że z każdym rokiem duchowość staje się coraz mniej widoczna w Polsce. Przykładów nie trzeba szukać daleko chociażby fora duchowe stały się dużo mniej popularne niż 5-6 lat temu. Pamiętam jeszcze jak na nieistniejącym już forum Przebudzenia online obecnych było zawsze kilkadziesiąt osób, a z każdym odświeżeniem strony pojawiały się nowe posty. Gdzie ten zapał przeniósł się teraz?
Zajęcia medytacyjne, rożnego rodzaju warsztaty, inicjacje Reiki i takie tam też wydają się odchodzić do lamusa. Tak z 5 lat temu na zajęcia tego typu spokojnie dało się zebrać kilkudziesięciu chętnych, teraz grupy są co najwyżej kilkuosobowe. Taki sam trend widzę w Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Krakowie.
Czy zainteresowanie tematem wygasa, czy przeniosło się gdzieś gdzie go nie dostrzegam?
Odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że z każdym rokiem duchowość staje się coraz mniej widoczna w Polsce. Przykładów nie trzeba szukać daleko chociażby fora duchowe stały się dużo mniej popularne niż 5-6 lat temu. Pamiętam jeszcze jak na nieistniejącym już forum Przebudzenia online obecnych było zawsze kilkadziesiąt osób, a z każdym odświeżeniem strony pojawiały się nowe posty. Gdzie ten zapał przeniósł się teraz?
Zajęcia medytacyjne, rożnego rodzaju warsztaty, inicjacje Reiki i takie tam też wydają się odchodzić do lamusa. Tak z 5 lat temu na zajęcia tego typu spokojnie dało się zebrać kilkudziesięciu chętnych, teraz grupy są co najwyżej kilkuosobowe. Taki sam trend widzę w Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Krakowie.
Czy zainteresowanie tematem wygasa, czy przeniosło się gdzieś gdzie go nie dostrzegam?

