pokonać depresje
: 4 lutego 2015, o 21:47
ludzie są w depresji od wielu lat. Czy gdyby chociaż przez rok zastosowali się do wszystkich rad z tego forum, np. medytacje, rozwój czakr, pozytywne nastawienie to czy by pozbył się tej choroby?
piotrekski pisze:ludzie są w depresji od wielu lat. Czy gdyby chociaż przez rok zastosowali się do wszystkich rad z tego forum, np. medytacje, rozwój czakr, pozytywne nastawienie to czy by pozbył się tej choroby?

To Ty nadajesz sobie te ramki albo wierzysz w to co mówią ludzie.




nikt pisze:Jestem Bogiem



Tutaj potrzebny jest spokój ducha. Myślę, że najważniejsze jest pozytywne myślenie "co by się nie działo jestem spokojny i będzie dobrze" ale nie powinno się mieć konkretnych oczekiwań co do tego jak to "dobrze" wygląda czyli np będę miał dobry samochód, dużo pieniędzy itd 
piotrekski pisze:Nie rozmawiam naturalnie.
Wypaliłem się. Lubiłem oglądać piłkę nożną i się tym zachwycałem. teraz natomiast podczas meczu zwracam uwagę na zachowanie i gesty piłkarzy...
I to jest kolejny problem- zwracam uwagę na gesty ludzi, ale to z tego powodu, że nie robię tego co lubię i zwracam uwagę na innych
piotrekski pisze:Moje zachowanie wynika z tego powodu, że nie jestem osobą szczęśliwą. Gdy z kimś rozmawiam nie robię tego naturalnie i boję się rozmawiać bo żyję, że tak powiem w swoim świecie- w dołu psychicznym.
piotrekski pisze:Czytam "Mowa ciszy", naukę, idęę i kontrowersje przekazywane przez Guru- Osho i inni.
Robiłem dziś kundalini.
piotrekski pisze:Samo pisanie tutaj o moich "problemach"mi pomaga
Wiem bo sam tak robiłem.
A tego jednak nie chcę (i chyba ojciec też). 
piotrekski pisze:Śmiem twierdzić, że już prawie jest to oświecenie i ojciec ma to samo- przed chwilą śmialiśmy się tak jak na jednym z filmików Moji, ale nie za długo bo cały dom by słyszałA tego jednak nie chcę (i chyba ojciec też).
Kocur pisze:Czym była nerwica? W moim przypadku traumą po pewnych zdarzeniach. Wcześniej miałem takie podejście żeby bagatelizować zagrożenia, złe myśli i przekształcać to na pozytywy ale stało się coś bardzo złego i potem analizowałem wszystko myśląc "dlaczego tak jest?" i "co to oznacza?". Sam wytwarzałem te myśli i wchodziłem w nie przeżywając je po to żeby znaleźć odpowiedź - dochodziłem do wniosku, że to wszystko jest złe, świat jest zły i muszę dowiedzieć się czemu tak jest i co można zrobić żeby było odwrotnie. Tu pomaga podważanie tych złych myśli i stwierdzenie, że nie wiem czy to prawda więc nie warto się przejmować - tu pojawiał się problem, że nie wiadomo jaka jest prawda i może te pozytywne myśli też są bez sensu. Pomogło uświadomienie sobie, że te problemy są tylko w mojej głowie i warto zastanowić się nad tym co można teraz z tym zrobić mając takie dane jakie są czyli nie wiedząc co jest prawdą. Ale pytanie po co to robić- musiałem dojść do wniosku, że nie ma głębszego sensu a pytanie o sens jest pozbawione sensu.
Depresja to także wchodzenie w negatywne myśli i przeżywanie ich emocjami - to reakcja na myśl, że wszystko jest bez sensu i że szczęście jest dla mnie niemożliwe. Sam ją wytwarzałem myśląc o tym zamiast szukać rozwiązania - szukałem przyczyny a tu pojawiały się te nerwicowe myśli.
