Strona 1 z 1

jezeli "ja" nie ma, skąd bierze się niezasadniony strach?

: 9 czerwca 2012, o 19:20
autor: huki
gdy calkiem bezpiecznie i nie ma zadnego zagrozenia, a jak wiecie strach rodzi strach etc. Skad wyssane z palca uprzedzenia?

: jezeli "ja" nie ma, skąd bierze się niezasadniony strach?

: 12 czerwca 2012, o 17:38
autor: Xiris
Pomimo tego, że jesteśmy jednością ze światem, przez długi czas, w którym nasze oczy były zamknięte zaczęliśmy żyć w nieprawdzie. Odrzuciliśmy miłość, którą jesteśmy i która nas otacza. Nawet jeżeli postanawiamy przyjąć ją spowrotem, to nie tak, że wróci 'od tak', 'teraz', 'zaraz' - oczywiście w teorii jest to możliwe, w praktyce również, ale niewielu osiąga całkowity powrót do korzeni w momencie kiedy otwiera oczy czy wyraża postanowienie. Tkiwimy w kłamstwie, które sami wytworzyliśmy. Strach to złudzenie, tak jak wiele innych rzeczy, w których tkwimy. Można go przezwyciężyć, ale to może potrwać trochę czasu.

Na pytanie skąd najprostszą, a jednocześnie najpełniejszą odpowiedzią będzie jedno zdanie. "Konsekwencje przebywania w niedoskonałości".

Sam miewam z tym czasem problemy. Środowisko, w którym żyjemy lubi karmić nas niepewnościami i treściami, które wywołują wewnętrzny strach - nawet jeżeli zupełnie nie potrzebnie. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że dla nas obojga nadejdzie dzień, kiedy każde kłamstwo ustąpi na rzecz prawdy :).

: jezeli "ja" nie ma, skąd bierze się niezasadniony strach?

: 13 czerwca 2012, o 03:24
autor: Niewinny
huki pisze:gdy calkiem bezpiecznie i nie ma zadnego zagrozenia, a jak wiecie strach rodzi strach etc. Skad wyssane z palca uprzedzenia?


Stąd że chcesz by twoje ja istniało, chcesz go doświadczyć, coś znaleźć, coś osiągnąć, mieć coś co będzie twoje a wszystkie te pragnienia nie ważne możliwe, niemożliwe, zdobyte, niezdobyte są ulotne stąd strach przed ich stratą.

Re: jezeli "ja" nie ma, skąd bierze się niezasadniony strach?

: 13 czerwca 2012, o 08:56
autor: heretyk
"nas obojga nadejdzie dzień, kiedy każde kłamstwo ustąpi na rzecz prawdy"
dla nas obojga, a reszta niech się męczy... :-)
nie mówiłem tutaj o kłamstwie, tylko o uprzedzeniach, typu "komu za co i za ile", i robieniu czegoś na miarę, widzę np, ze ktoś rozmawia z wizją mnie, jakimś przedziwnym obrazem... do tego naprawde nie potrzeba specjalnych zdolności, widzisz tylko przetrawione dane z których ulepiono "ciebie", mozna nawet odtworzyc historie tego tworu, znając aktualną sytuacje, w ktorej znajduje sie rozmówca... z reguły to śmieszne, ale nie zawsze, przewidywalność mierzi. Teraz wypadałoby podawać mu takie dane, ktore Tobie pasują, swiadomie ksztaltować siebie i nie wychodzic drastycznie poza to...co znane, zeby nie szokowac adwersarza.... :-)
bo to jest badzo często wojna, wiec po co udawać jedynego sprawiedliwego/sprawiedliwą>?

Re: jezeli "ja" nie ma, skąd bierze się niezasadniony strach

: 13 czerwca 2012, o 23:02
autor: villah
Ludzie są wciągnięci w grę umysł, który na końcu i tak ich wszystkich wydyma.