Skutki uboczne medytacji?
: 12 września 2011, o 16:14
Witam. Mam 18 lat i przez jakiś czas stosowałem trening jacobsona - trening polega na rozluźnieniu wszystkich partii mięśniowych. Oczywiście nie wykonywałem tego w 100 procentach, ponieważ czasami przychodziły jakieś myśli, których nie byłem w stanie odtrącić. Relaksację stosuję po to, by przestać się wstydzić wyrażać to, co na prawdę chcę powiedzieć, to, co na prawdę chcę zrobić... Kiedyś nie miałem jakiegokolwiek problemu z tym, niestety teraz się to zmieniło.
Otóż moje wprowadzenie dotyczy kwestii "uzależnienia"?
Zaprzestałem na krótki okres czasu picia melisy, którą wcześniej piłem tylko przez miesiąc, by stać się trochę spokojniejszym. Zaprzestałem również tego treningu jacobsona, o którym wspomniałem wcześniej. Od tygodnia, a mianowicie, od 1 września znowu zacząłem stosować tą relaksację...
Powiedzcie mi, czy melisa i różnego rodzaju relaksacje - typu trening jacobsona, "uzależniają" mnie do tego, bym robił to codziennie? tzn. mój organizm, umysł, potrzebuje tego, by się nie stresować?
Miałem ostatnio takie dni, bodajże trzy pod rząd, że płakałem kiedy przychodziłem ze szkoły, płakałem dość długo, bo z 30 minut... wszystko mnie denerwowało i nie mogłem się skupić na "normalnych" zajęciach, a przecież jestem w maturalnej klasie...
Może na mnie inaczej to wszystko działa? może wszystko działa na odwrót... przed relaksacją nie miałem aż takich dużych problemów ze wstydem, ale teraz to już jest trochę gorzej... ciągle się czerwienie, nawet jak o tym nie myślę, chociaż zapewne już mam to w nawyku, że za każdym razem się czerwienie. Wstydzę się tego "zaczerwienienia" nie wiem co robić w tym celu, aby się tego pozbyć. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże
Jeżeli był już taki temat, proszę administratora o nie usuwanie tej wiadomości, tylko przekierowanie mnie do innego tematu. Z góry dzięki.
Otóż moje wprowadzenie dotyczy kwestii "uzależnienia"?
Zaprzestałem na krótki okres czasu picia melisy, którą wcześniej piłem tylko przez miesiąc, by stać się trochę spokojniejszym. Zaprzestałem również tego treningu jacobsona, o którym wspomniałem wcześniej. Od tygodnia, a mianowicie, od 1 września znowu zacząłem stosować tą relaksację...
Powiedzcie mi, czy melisa i różnego rodzaju relaksacje - typu trening jacobsona, "uzależniają" mnie do tego, bym robił to codziennie? tzn. mój organizm, umysł, potrzebuje tego, by się nie stresować?
Miałem ostatnio takie dni, bodajże trzy pod rząd, że płakałem kiedy przychodziłem ze szkoły, płakałem dość długo, bo z 30 minut... wszystko mnie denerwowało i nie mogłem się skupić na "normalnych" zajęciach, a przecież jestem w maturalnej klasie...
Może na mnie inaczej to wszystko działa? może wszystko działa na odwrót... przed relaksacją nie miałem aż takich dużych problemów ze wstydem, ale teraz to już jest trochę gorzej... ciągle się czerwienie, nawet jak o tym nie myślę, chociaż zapewne już mam to w nawyku, że za każdym razem się czerwienie. Wstydzę się tego "zaczerwienienia" nie wiem co robić w tym celu, aby się tego pozbyć. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże

Jeżeli był już taki temat, proszę administratora o nie usuwanie tej wiadomości, tylko przekierowanie mnie do innego tematu. Z góry dzięki.
rumieńce też...ihaaaaaaaaa