Strona 1 z 2

Skutki uboczne medytacji?

: 12 września 2011, o 16:14
autor: Chudy93
Witam. Mam 18 lat i przez jakiś czas stosowałem trening jacobsona - trening polega na rozluźnieniu wszystkich partii mięśniowych. Oczywiście nie wykonywałem tego w 100 procentach, ponieważ czasami przychodziły jakieś myśli, których nie byłem w stanie odtrącić. Relaksację stosuję po to, by przestać się wstydzić wyrażać to, co na prawdę chcę powiedzieć, to, co na prawdę chcę zrobić... Kiedyś nie miałem jakiegokolwiek problemu z tym, niestety teraz się to zmieniło.
Otóż moje wprowadzenie dotyczy kwestii "uzależnienia"?
Zaprzestałem na krótki okres czasu picia melisy, którą wcześniej piłem tylko przez miesiąc, by stać się trochę spokojniejszym. Zaprzestałem również tego treningu jacobsona, o którym wspomniałem wcześniej. Od tygodnia, a mianowicie, od 1 września znowu zacząłem stosować tą relaksację...
Powiedzcie mi, czy melisa i różnego rodzaju relaksacje - typu trening jacobsona, "uzależniają" mnie do tego, bym robił to codziennie? tzn. mój organizm, umysł, potrzebuje tego, by się nie stresować?
Miałem ostatnio takie dni, bodajże trzy pod rząd, że płakałem kiedy przychodziłem ze szkoły, płakałem dość długo, bo z 30 minut... wszystko mnie denerwowało i nie mogłem się skupić na "normalnych" zajęciach, a przecież jestem w maturalnej klasie...
Może na mnie inaczej to wszystko działa? może wszystko działa na odwrót... przed relaksacją nie miałem aż takich dużych problemów ze wstydem, ale teraz to już jest trochę gorzej... ciągle się czerwienie, nawet jak o tym nie myślę, chociaż zapewne już mam to w nawyku, że za każdym razem się czerwienie. Wstydzę się tego "zaczerwienienia" nie wiem co robić w tym celu, aby się tego pozbyć. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże :)

Jeżeli był już taki temat, proszę administratora o nie usuwanie tej wiadomości, tylko przekierowanie mnie do innego tematu. Z góry dzięki.

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 13 września 2011, o 10:05
autor: Ciekawy
Stary to objaw Twojej wrażliwości, wierz mi szybko przejdzie; mozesz to wykorzystac jako atut:
http://commed.pl/czerwienienie-sie-na-twazy-vt1122.html

: Skutki uboczne medytacji?

: 13 września 2011, o 15:45
autor: JAR
Spróbuj się pouczyć zamiast relaksacji i medytacji. Może wstyd zniknie.

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 13 września 2011, o 20:56
autor: Chudy93
Okej. Jeżeli się czerwienie, to od razu jestem zakłopotany, nie wiem co mam powiedzieć w danej sytuacji, mam paraliż mózgu... mam po prostu to olać? no proszę was... ;\

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 13 września 2011, o 21:12
autor: villah
pewnie masz niskie poczucie własnej wartości, ze to tak ujmę. Ciężko jest pomagać ludziom, można im sprzedawać tanie regułki, które często na dłuższą metę nie zdają egzaminu.

Najpierw znajdz problem , co powoduje niską samoocene.

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 14 września 2011, o 07:25
autor: Evolution
Zazenowanie i wstyd to normalna rzecz kazdemu sie zdaza. Czesto nie mowimy czegos naprzyklad lubie Grechute w kregu 16 latkow, zeby go uniknac. Zazenowanie i wstyd cie paralizuje i jest za czesty hmm. Tez kiedys mialem z tym problem ale ja nastawialem sie na rozmowe zeby u kogos szukac akceptacji, zeby rozmawiac "pod kogos" i kiedy ten gestem czy pokazal mi ze mi nie da szacunku albo mi sie tak zdawalo to pojawialo sie zazenowanie i skolowanie. W kazdym badz razie tracilem sens rozmowy bo skoro oczekiwalem szacunku i w rozmowie to byl moim celem zeby komus podpasowac i tego szacunku nie dostalem to rozmowa tracila cel i sens. Ale jak juz wspomnialem wyzej raz na jakis czas zazenowac sie to normalna sprawa;d Rozmawiaj swoje i juz;d wiadomo ze czlowiek sie dostraja ale robi sie to samoistnie, nie liz dupyxD

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 16 września 2011, o 09:20
autor: huki
Czerwienienie twarzy i płacz nie bardzo idzie ze sobą w parze.... ;-)

"Miałem ostatnio takie dni, bodajże trzy pod rząd, że płakałem kiedy przychodziłem ze szkoły, płakałem dość długo, bo z 30 minut..."

Ta Twoja wypowiedz zdaje się być bardzo kiepskim żartem, spróbuj czasami, dla odmiany zagłębić się w sobie, może coś tam dla siebie znajdziesz...
Powodzenia.

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 18 września 2011, o 16:21
autor: Chudy93
huki ja nie opisywałem jednego swojego problemu, opisałem ich parę, jak widać. Depresje, czyli te moje płacze i czerwienienie się na twarzy, to są dwa różne problemy i to nie jest żaden żart.

: Skutki uboczne medytacji?

: 19 września 2011, o 18:46
autor: villah
zawsze można spróbować dać jakąś wskazówkę, dodać otuchy :-D
a nie dobijać rannego.
moja wypowiedz odnosiła się głównie do twojej rozchwianej interpretacji metod oddechowy, to co tobie niekoniecznie wychodzi wcale nie musi jemu.

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 20 września 2011, o 14:16
autor: huki
to jest tylko moje zdanie.. :->
metody oddechowe jako trenig są do kitu na dluzszą metę.
Znam lepszą:
starac sie robic wszystko na 100 procent. :)

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 20 września 2011, o 14:50
autor: icaro
Ja tam jestem za dobijaniem. Jak nie dobijesz to sie nie odbijesz.
A miłosierdzie to lipa...czemu słuzy jak nie więzom powstałym z bezsilności.
Bez wolności nie ma miłości.
Bez miłosci nie na mądrości.
Daj ludziom to czego potrzebują a nie co im wydaje problemem.
Będą niezadowoleni ? Nie pochwalą cie? Nie będą patrzeć ci w oczy z wdziecznością?
Coż zdaża sie.
Nie dokarmiaj problemów, bo cie zjedzą.
Vill czemu ci tak zależy by być dobrym. Czego ty chcesz?
Chcesz być potrzebny i kochany?

: Skutki uboczne medytacji?

: 20 września 2011, o 15:08
autor: villah
bo nie chce czynić tego, co i dla mnie nie miłe. dzięki pewnej osobie i jej wskazówkom jetem teeraz gdzie jestem i jestem z tego szczesliwy, dlatego chce wierzyc w ludzi, ani odwracać sie do nich plecami.

więc jak Ciebie nie obchodzi czyjaś krzywda, to porostu zignoruj, zamiast sie pastwić nad słabszym..pamiętaj, ze to jak potraktujesz innych często do ciebie wraca.

: : Skutki uboczne medytacji?

: 20 września 2011, o 17:15
autor: icaro
villah pisze:bo nie chce czynić tego, co i dla mnie nie miłe. dzięki pewnej osobie i jej wskazówkom jetem teeraz gdzie jestem i jestem z tego szczesliwy, dlatego chce wierzyc w ludzi, ani odwracać sie do nich plecami.

więc jak Ciebie nie obchodzi czyjaś krzywda, to porostu zignoruj, zamiast sie pastwić nad słabszym..pamiętaj, ze to jak potraktujesz innych często do ciebie wraca.

taa... co dobre dla mnie to dla wszystkich. Urocze...okropne :evil: .
Tak krzywdę mam gdzieś...człowiek jest dla mnie ważny.
Ja nie widzę ''słabszego''.Widzę wspaniałego.
To ty potrzebujesz krzywdy i słabszego...po sie możesz sie uroczo ponadymać.
Źałosne mentorstwo.

Re: Skutki uboczne medytacji?

: 21 września 2011, o 06:58
autor: Evolution
Robisz ognisko, zapraszasz ludzi zeby bylo fajnie przyjemnie. I potem ktos mowi, ze zaprosiles ich bo chciales zeby smierdzieli dymem. Icaro intencja is intencja. Z reszta ludzie czesto psuja innym zycie swoimi "humorami". Icaro widzisz wspanialego, to czasami dostrzegaj ta wspanialosc bo ja nie widze zebys to robila.

: : : Skutki uboczne medytacji?

: 21 września 2011, o 14:06
autor: sensiti
taa... co dobre dla mnie to dla wszystkich. Urocze...okropne :evil: .
Tak krzywdę mam gdzieś...człowiek jest dla mnie ważny.
Ja nie widzę ''słabszego''.Widzę wspaniałego.
To ty potrzebujesz krzywdy i słabszego...po sie możesz sie uroczo ponadymać.
Źałosne mentorstwo.



słodziutka :D rumieńce też...ihaaaaaaaaa :mrgreen: