Strona 1 z 1

szuk/ania

: 12 czerwca 2011, o 02:45
autor: jaida
Od trzech lat nie żyję. Czas w miejscu stanął, mimo że chwilodoby uciekają. Taaak strasznie boli. Lewina wspomnień. Czy kocha się tylko raz, a potem to tylko nieudolne próby zapełnienia terenu po wyrwanym kawałku serca?
Nie mam już siły...{ "cały czas tak mówisz, a jesteś silniejsza ode mnie"-powiedział k. na pożegnanie}

: szuk/ania

: 12 czerwca 2011, o 10:15
autor: SAM
Obrazek

Najczystsza miłość jest z Samym Sobą...

Puść te wszystkie wspomnienia, gdyż to co widzi się w przeszłości nie jest wszystkim co się działo, a będąc w wspomnieniach tylko się odczuwa brak...
A w tym wszystkim chodzi o coś więcej, o to że tak Jak każdy Jesteś samowystarczalna.
Serce się wyrywa samemu, a Miłość odczuwalną to tylko dodatek, ona jest zawsze więc jak wybierasz wyrwanie to ona tez dopomoże.

A teraz puść to wszystko, cokolwiek by tym nie było, daj sobie spokój z czym kolwiek co cie trzyma...

Poczuj ten subtelny związek s Sobą Samą...
Pojawią się aspekty które zostały powołane przez Ciebie Samą, w celach ochronnych (na wskutek doświadczenia jakiegoś przeżytego), one są jakie są i czekają na twą decyzje, na twój wybór świadomy...
bo tak jak je wykreowałaś tak umiesz je od kreować...


Już czas...

Wystarczy TAK!

TAK! dla życia...

Reszta się sama zadzieje, gdyż wybrałaś potencjał a on już przyciągnie potrzebne energie... (w sumie to to zrobiłaś już wcześniej i się dzieje..., już, układa się)

Te doświadczenia życia pozwoliły Ci zrozumieć Jaką naprawdę masz moc, czym Jesteś...
Po prostu pozwól Sobie znów na to wszystko...
posiadasz niezwykła mądrość :) :przytul


Re: szuk/ania

: 12 czerwca 2011, o 14:36
autor: Niewinny
śmieszą mnie ludzie którzy mówią że nie żyją, stracili chęć życia, wszystko im jedno a boją się śmierci, bólu.

: szuk/ania

: 14 czerwca 2011, o 23:29
autor: metasearcher
jaida pisze:Czy kocha się tylko raz, a potem to tylko nieudolne próby zapełnienia terenu po wyrwanym kawałku serca?
Nie bój nic, nowa miłość znajdzie się prędzej czy później. Czasami rzeczywiście jest tak, że kocha się tylko raz w życiu. Ale to dotyczy zwykle wieloletnich związków. Mam na myśli takie 20-30letnie. Jeśli twoja miłość odeszła z jakiegoś powodu (wnioskuję, że nie z twojej winy), nic nie poradzisz. Widocznie to nie była twoja bratnia dusza. A to znaczy, że gdzieś się szwenda i trzeba ją tylko odnaleźć.