Jest coraz lepiej! Zaczynam przystosowywać się do życia w rzeczywistości. w świecie realnym. Widzę, że większość lęków wyniosłem z narkotykowych bad-tripów i że one nie są realne! Widzę, że wszyscy jesteśmy trochę szarpnięci. Mój błąd polegał na tym, że myślałem iż ja jestem oderwany od świata i nigdy się do niego nie przystosuje a wszyscy inni to geniusze i czyste umysły które nigdy nie brały w związku z czym ze starym pojechanym narkusem nie mają o czym rozmawiać. A po głębszym zapoznaniu się z tym światem rzeczywistym zauważam , że nikt nie jest tak do końca "normalny". Wciąż mam problemy z uświadamianiem sobie obecności i w ogóle ze świadomością. Znalazłem dobre porównanie co do tego stanu, wyobraź sobie jak się czujesz gdy się przebudzisz i pamiętasz swój sen - moment w którym go zapomnisz jest tak ulotny i nieuchwytny - a później pozostaje tylko wspomnienie - coś świta, był jakiś sen ale nie wiadomo gdzie jak i co. A teraz wyobraź sobie że tak masz na codzień i ostatnie pięć minut wyparowuje ci jak ten sen. To jest to "zaćmienie". Czasem jest czasem nie - jestem zdany na przypadek - czy akurat zaraz nie złape bloka

. Jestem pewny, że to wypracuje, gdyż nie wierzę w trwałę uszkodzenia świadomości (czy tam mózgu).
A co Do SNÓW! Dziś śniło mi się, że jechaliśmy samochodem i złapała nas policja. Weszliśmy na teren sosnowieckiego basenu gdzie była ich siedziba, usiedliśmy wygodnie. Pan policjant wyjął jakiś świstek wziął do ręki długopis. Po chwili wręczył nam papier i stwierdza "Macie tutaj emeryture do końca tygodnia". Wracając przebiega rozmowa - Pytam kolegi - czy ta emerytura jest płatna? On z dezaprobatą stwierdza że nie i odjeżdżamy. Przesłąniu snu jest jasne, ale najlepszy jest sposób w jaki podświadomość skleca idee, całkiem przypadkowy, nie?:)
Tydzień temu zasnąłem w pracy w pokoju z płytami gipsowymi i miałem LD z tym samym pokojem tylko że okratowanym, więc nie mogłem wykorzystać świadomości. A Gdy tylko zacząłem wybijać kraty (były z płyt gipsowych) natychmiast się wybudziłem, a miałem zamiar "wyruchać jakąś panienkę" w końcu trzeba korzystać z LD. Niestety.
Te twoje afirmacje działają i dzięki temu uświadomiłem sobie jak cienka jest moja percepcja. Narazie pracuje z prostymi typu "Jestem bezpieczny i spokojny zawsze i wszędzie"... zauważyłem teraz że powtarzałem sobie w głowie negatywne afirmacje nieświadomie, wcześniej nie znałem pojęcia afirmacje, to i nie dostrzegłem mechanizmu!
Pozdrawiam!