Czy to prawda?

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
plysek
Posty: 2
Rejestracja: 17 listopada 2006, o 17:42
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Czy to prawda?

Postautor: plysek » 17 listopada 2006, o 17:44

Czasem boję się iż jestem zamknięty w swoim własnym umyśle i nikt obiektywnie się ze mną nie kontaktuje. Proszę mi szczerze powiedzieć czy jesteście wewnątrz mojego umysłu, czy faktycznie odpowiadacie na posty używając komputera i sieci internet. Dziękuję.

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Postautor: Sidd » 18 listopada 2006, o 18:15

Jesteś częścią natury. Każdy człowiek jest częścią całego procesu rozwoju świadomości.
Każdy człowiek obserwuje świat ze swojego punktu widzenia. Jednak to nie znaczy, że nikt nie istnieje. Wszyscy istnieją, tak jak cała natura i wszechświat.

W Twoim umyśle mogą powstać subiektywne oceny co do innych istot. Jednak nie znaczy to, że inne istoty nie istnieją. Moje ciało pisze w tej chwili słowa do Twojego ciała. Zarówno Twoje ciało, jak i moje istnieje w tej samej chwili.

Jeśli sobie mnie wyobrażasz, to faktycznie jestem w Twoim umysle. Jednak ta wizja to nie jest prawdziwe "Moje ciało". To wyobrażenie. Poza tym wyobrażeniem istnieje prawdziwe ciało, które jest niezalezne od Twoich wyobrażeń.

Odpowiadam więc wprost na Twoje pytanie : Faktycznie odpowiadam na post używając komputera i internetu. :)

Mam nadzieje, ze pomogłem.
Pozdrawiam serdecznie :)
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

Gość

Postautor: Gość » 18 listopada 2006, o 19:36

Dziękuje.

Wierzę ci na słowo choć mój umysł już wietrzy podstęp: przecież chciałeś to usłyszeć głupolu... itd...

No ale dziękuję Ci z całego serca że jesteś!:D

:)

Postautor: :) » 21 listopada 2006, o 19:02

:-)

Gość

Postautor: Gość » 23 listopada 2006, o 06:25

Jest coraz lepiej! Zaczynam przystosowywać się do życia w rzeczywistości. w świecie realnym. Widzę, że większość lęków wyniosłem z narkotykowych bad-tripów i że one nie są realne! Widzę, że wszyscy jesteśmy trochę szarpnięci. Mój błąd polegał na tym, że myślałem iż ja jestem oderwany od świata i nigdy się do niego nie przystosuje a wszyscy inni to geniusze i czyste umysły które nigdy nie brały w związku z czym ze starym pojechanym narkusem nie mają o czym rozmawiać. A po głębszym zapoznaniu się z tym światem rzeczywistym zauważam , że nikt nie jest tak do końca "normalny". Wciąż mam problemy z uświadamianiem sobie obecności i w ogóle ze świadomością. Znalazłem dobre porównanie co do tego stanu, wyobraź sobie jak się czujesz gdy się przebudzisz i pamiętasz swój sen - moment w którym go zapomnisz jest tak ulotny i nieuchwytny - a później pozostaje tylko wspomnienie - coś świta, był jakiś sen ale nie wiadomo gdzie jak i co. A teraz wyobraź sobie że tak masz na codzień i ostatnie pięć minut wyparowuje ci jak ten sen. To jest to "zaćmienie". Czasem jest czasem nie - jestem zdany na przypadek - czy akurat zaraz nie złape bloka :D. Jestem pewny, że to wypracuje, gdyż nie wierzę w trwałę uszkodzenia świadomości (czy tam mózgu).

A co Do SNÓW! Dziś śniło mi się, że jechaliśmy samochodem i złapała nas policja. Weszliśmy na teren sosnowieckiego basenu gdzie była ich siedziba, usiedliśmy wygodnie. Pan policjant wyjął jakiś świstek wziął do ręki długopis. Po chwili wręczył nam papier i stwierdza "Macie tutaj emeryture do końca tygodnia". Wracając przebiega rozmowa - Pytam kolegi - czy ta emerytura jest płatna? On z dezaprobatą stwierdza że nie i odjeżdżamy. Przesłąniu snu jest jasne, ale najlepszy jest sposób w jaki podświadomość skleca idee, całkiem przypadkowy, nie?:)

Tydzień temu zasnąłem w pracy w pokoju z płytami gipsowymi i miałem LD z tym samym pokojem tylko że okratowanym, więc nie mogłem wykorzystać świadomości. A Gdy tylko zacząłem wybijać kraty (były z płyt gipsowych) natychmiast się wybudziłem, a miałem zamiar "wyruchać jakąś panienkę" w końcu trzeba korzystać z LD. Niestety.

Te twoje afirmacje działają i dzięki temu uświadomiłem sobie jak cienka jest moja percepcja. Narazie pracuje z prostymi typu "Jestem bezpieczny i spokojny zawsze i wszędzie"... zauważyłem teraz że powtarzałem sobie w głowie negatywne afirmacje nieświadomie, wcześniej nie znałem pojęcia afirmacje, to i nie dostrzegłem mechanizmu!

Pozdrawiam!

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Postautor: Sidd » 24 listopada 2006, o 15:38

Jak wspomniałem, jesteś na dobrej drodze. Teraz tylko świadoma zmiana na lepsze :)
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

jajestemmiłością
Posty: 11
Rejestracja: 16 lutego 2017, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Czy to prawda?

Postautor: jajestemmiłością » 25 lutego 2017, o 13:27

To pytanie


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość