Problemy z otoczeniem i zmianą zachowania, brak celów.

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Wzniosły25
Posty: 43
Rejestracja: 23 kwietnia 2015, o 00:00
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Wzniosły25 » 26 kwietnia 2015, o 12:28

Kocur
Moim Zdaniem Patrzysz na Wszystko obiektywnie. Ale brak Ci jakiegoś pierwiastka Wiary Poczucia wyższego Bytu. Czemu sprowadzasz Wszystko Do Faktów. Ok zgodzę się że trzeba postępować zgodnie z Realiami ale W takim razie Myślę że może I NIC nie ma Sensu. Ale Czy to właśnie nie jest tak że Człowiek nadaję życiu swój własny sens i warto się tego trzymać aby być szczęśliwym? Widzi jakiś Cel? przecież można to ustanowić jeżeli tego chcemy. Oczywiście pewnie droga do Celu będzie ciężka ale Trzeba dążyć do Tego. I nadać życiu Swój włąsny Klimat{SENS} Bo w takim razie Po co życ???

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Kocur » 26 kwietnia 2015, o 12:32

Nie chcę żadnych wyższych bytów i wprowadzania braku logiki do umysłu. Przerabiałem już to i to był najczarniejszy okres mojego życia. Oczywiście, że nic nie ma sensu a żeby żyć nie trzeba zastanawiać się nad istnieniem sensu czy wyższych bytów bo to niepraktyczne. Żyję bo się urodziłem i kiedyś umrę, a po drodze mogę czerpać jakieś przyjemności, stawiać sobie cele i je osiągać (rozwój intelektualny, pieniądze).
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Wzniosły25
Posty: 43
Rejestracja: 23 kwietnia 2015, o 00:00
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Wzniosły25 » 26 kwietnia 2015, o 13:09

Kocur
A nie myślałeś Nigdy o Tym jak zrobić aby Świat był lepszy ?
Moim Marzeniem Było zawsze to aby każdy człowiek był Szczęśliwy. Przy czym poświęcałem Swoje życie A sam teraz jestem w kropce...

Wzniosły25
Posty: 43
Rejestracja: 23 kwietnia 2015, o 00:00
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Wzniosły25 » 26 kwietnia 2015, o 13:14

Wzniosły25 pisze:Kocur
A nie myślałeś Nigdy o Tym jak zrobić aby Świat był lepszy ?
Moim Marzeniem Było zawsze to aby każdy człowiek był Szczęśliwy. Przy czym poświęcałem Swoje życie dla Ludzi A sam teraz jestem w kropce... Na dodatek mało kto to docenił. A moja szczerość mnie zgubiła...

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Prometeusz » 26 kwietnia 2015, o 13:22

Do osiągnięcia efektów cokolwiek by się nie robiło prowadzi wiele dróg. Zauważyłem, że jak człowiek jest poukładany i żyje w zgodzie ze sobą, to go te tematy omijają, bo synchroniczność mu podsuwa akurat to co mu pasuje, a asertywność pomaga mu dograć sprawę. Wtedy tworzy on swój mały własny świat w których jakaś przyjemna relacja jest możliwa. Znam takie przypadki, choć nie liczne. Nie bierze się z nikąd oni to mają w środku, odpowiednie nastawienie i umiejętności. Do tego nawet w korzystnej sytuacji nie można przestać się rozwijać.

Terapeutycznie polecam obejrzeć film "jestem na tak" z Jimem Careyem. :-D

Moim zdaniem Byczek zrobiłby wszystkim przysługę jakby wziął się do działania. Faktycznie trzeba w głowie sobie poukładać, moim zdaniem działanie jest najlepszym sposobem do tego. Niech wybierze najprostszą poradę i ją zrealizuje w 100%, a potem kolejną. Co się sprawdzi przyswajać, to co się nie sprawdza odrzucać. Pozwolić sobie trzeba by sytuacja się sama ułożyła. Siedząc i myśląc o jednym temacie tracimy czas.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Kocur » 26 kwietnia 2015, o 13:35

Wzniosły25
myślę o tym jak uczynić świat lepszym i w tym celu pozbyłem się wiary w Boga, która mi w tym przeszkadzała. Rób tak abyś Ty był szczęśliwy. Ty i ludzie w Twoim otoczeniu, na których masz jakiś wpływ. Każdy nie będzie.

Full Moon
moim zdaniem problem polega na tym, że psychika kobieca jest taka a nie inna i to nie jest dobre ani złe. Psychika męska jest taka a nie inna i także nie jest to dobre ani złe. Nie ma lepszej i gorszej ale ludzie wchodzą w stereotypowe role. Powiesz kobiecie to co na BS to dostajesz feministyczną odpowiedź. Proste :) Kobieta mówi "a mężczyźni są tacy i siacy" i dostaje stereotypową odpowiedź BS. Bo moim zdaniem ci faceci to taki męski odpowiednik feministek. To skrajnie niemęskie podejście. Wg mnie wręcz na podwórkach i osiedlach mówią, że to frajerstwo :) Jak ktoś narzeka w ten sposób to mówię "ojej biedaczek, a te kobiety są takie niedobre" :D Bo tu jest prosta sprawa - męski mężczyzna umie rządzić w związku i sprawić, że kobieta chce z nim być. Ja się nie przejmuję tymi gierkami i wręcz powiem coś takiego, że gdybym miał normalny gust to teraz byłbym w szczęśliwej relacji z kobietą. Nie dostałem takiej możliwości bo mam takie geny - trudno. Będę jednak starał się to zmienić a jest mnóstwo innych rzeczy poza relacjami z kobietami, na których można się skupić ;)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Kocur » 26 kwietnia 2015, o 21:32

Full Moon
no ale właśnie w realu wcale tak nie jest. Część osób oczywiście tak kończy z różnych powodów a jak ktoś chce to będzie zwracał uwagę głównie na takich ludzi a WS nie pokażą mu innych opcji ;) Znam szczęśliwe pary. Znam takie, które się rozpadły ale miały szczęśliwe momenty. Z nauki nie wynika nic takiego co by stawiało kobiety w gorszej pozycji. To już nadinterpretacja. A może ja nie znam badań, które o tym świadczą? Takie badania z takimi wnioskami, które przedstawiają ci skrzywdzeni przez złe kobiety faceci lub cipusie, którzy nie potrafią tworzyć relacji z kobietą. Myślą, że męskość to brak emocji, stawianie sobie bezsensownych celów zastępczych za kobietę i ich osiąganie. Wg mojej definicji męskość to umiejętność tworzenia satysfakcjonującej relacji z kobietą. Poza płcią a co za tym idzie związkami nie istnieje męskość i kobiecość. Istnieje człowieczeństwo. Myślę, że już kultura ma większy wpływ na ludzi (w sensie czy są dobrzy czy źli) niż płeć. Duże znaczenie ma też rodzina. To czy kobieta jest np jedynaczką (warto takich unikać), czy ma ojca (tych bez ojca warto unikać).

Tu na forum jesteśmy mistykami i wyrastamy ponad plebs ;)

Hmm wcześniej uciekł mi ten fragment:
Full Moon pisze:Co do spraw Byczka nie chcę już strzępić pióra. Nie trafiają do mnie twoje argumenty. Moim zdaniem zrobiłby wszystkim przysługę jakby wzią się do działania. Grubość nie zawsze wynika z bycia wariatką. Swoją drogą znów schodzisz w rejony subiektywnych ocen i kryteriów. Znam takie pary, że ona gruba, on patologia(chociaź przy niej już trochę mniejsza), ale żyją razem szczęśliwie na tyle na ile mogą, mają dzieci, prosperują. Nie nam w to wnikać.


Do jakiego działania ma się wziąć Byczek? On stracił motywację. Przerabiałem coś podobnego. To jest uświadomienie sobie, że to co się podobało jest tak naprawdę złe i trzeba znaleźć coś w zamian ale nie wiadomo co. Tu pojawia się myśl, że jest się gorszym. Może być poczucie winy za to (jak się wierzy w Boga). Piękno się rozpływa i staje się czymś złym. Ja to wszystko rozumiem i mogę polecić tylko pogodzenie się z samotnością, zmniejszenie ilości browarów a co do pozostałych spraw kontrolę emocji.

Co do grubych kobiet to nie są to moje subiektywne oceny tylko fakty. Argumentów jest cała masa, natomiast nie znalazłem ani jednego argumentu na to, że to jest ok.
- jest to niezdrowe, warto z tym walczyć - nie powinno się podobać bo to złe: to przyczyna wielu chorób, taka kobieta nie dba o siebie, długo nie pożyje, nie myśli racjonalnie i tylko ulega zachciankom
- jest to fatalne dla psychiki takich kobiet
- wynika to z problemów z psychiką
- jest to przyczyna wykluczenia społecznego, gorszej pozycji co ważne jest szczególnie dla kobiet - taka kobieta ma bardzo niską samoocenę
- ładna kobieta podnosi status społeczny mężczyzny a brzydka go obniża. Gruba kobieta u boku to obniżenie swojego statusu do 1/10. Prawdziwy facet kiedy ma wybór cipka vs reszta świata nie wybierze cipki jak typowy pantofel

Mamy więc tutaj aspekt moralny (nie mogę uznać zła za dobro, nie mogę być z kobietą dlatego, że ma szkodliwą nadwagę - mógłbym z taką być gdyby mi się to nie podobało i byłbym z nią pomimo nadwagi), społeczny, przyczynowo skutkowy (nadwaga to przeszkoda, z którą się walczy a nie coś do czego się dąży).

Arty pomocnicze:
http://zaburzenia-odzywiania.wieszjak.p ... losci.html
http://sztukaodzywiania.pl/aktualnosci/ ... ne-aspelty
http://psychosomatyka.net/artczytaj.php?id=19
http://vitalia.pl/artykul6041_Otylosc-a ... iedzy.html
http://kopalniawiedzy.pl/otylosc-dopami ... owane,5961
http://zielonakawa-odchudzanie.pl/odchu ... t-hormony/ im więcej tłuszczu tym więcej estrogenów, które są u kobiet przyczyną niedojrzałości emocjonalnej jeśli jest ich nadmiar.

Kobiety z nadwagą/otyłe to neurotyczki. Neurotyczka nie umie kochać tylko chwyta się jak bluszcz kogokolwiek kto okaże zainteresowanie. Chyba nie muszę mówić dlaczego nie chcę takiej kobiety. Generalnie na takie argumenty natykam się na każdym kroku a nie znam żadnego pozytywnego. Mimo to "specjaliści" każą się z tym pogodzić co źle o nich świadczy. Dlatego niespecjalnie szanuję zawody psychologiczne.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Wzniosły25
Posty: 43
Rejestracja: 23 kwietnia 2015, o 00:00
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Wzniosły25 » 26 kwietnia 2015, o 22:04

Kocur
A nie sądzisz że Dobro działa jak Zdrowy wirus... Jeżeli człowiek widzi że dzieję się naprawdę coś dobrego to inni za tym podążą. A co Z Mistrzami czy ewentualnie Bogami? Od kogo się tak wiele nauczyłeś że jesteś w stanie Pisać takie konwersację? Myślę że możemy być wdzięczni naszym Przodkom ;) Szczególnie Tym którym zależało aby nasze życie Było lepsze. Dla Mnie to już jest Boże Dzieło jeżeli mogę to tak Nazwać :) Kto zmieni Świat jak Nie MY? Musimy krok po Kroku Starać się nawet jeżeli za przeproszeniem miała by być wojna :D
Cytuję
,,myślę o tym jak uczynić świat lepszym i w tym celu pozbyłem się wiary w Boga, która mi w tym przeszkadzała. '' ??? Możesz Mi wytłumaczyć jak Mogła Ci przeszkadzać Wiara? :)

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Kocur » 26 kwietnia 2015, o 22:17

Przede wszystkim sądzę, że dobro i zło nie istnieje realnie. Istnieje przyjemność i nieprzyjemność. Dążymy do przyjemności więc przyjemność to podstawowa miara dobra. Jeśli jakaś przyjemność powoduje nieprzyjemności dla nas lub dla innych to jest to już zło. Dobro i zło się miesza. Każde działanie powoduje dobro i zło. Każdy obiekt ma dobro i zło. My oceniamy jego wagę. Uważamy, że coś jest lepsze a coś gorsze na zasadzie porównania. Kora mózgowa analizuje teoretyczne sytuacje i ocenia moralność- następnie z tego powstaje w głowie spójna wizja świata oparta o poznane fakty i moralność. Można w korze mózgowej stworzyć wersję roboczą świata a jak umiesz to dobrze przedstawić to zakładasz religię i jesteś guru a jeśli nie to i tak możesz stać się dla innych autorytetem.

Przodkowie raczej się nie za bardzo zastanawiali co będzie z dzisiejszym pokoleniem. Podejmowali dobre dla siebie decyzje itworzyli swoje dobro a my możemy z niego czerpać.

A wiara przeszkadzała mi w ten sposób, że zamiast mojej moralności miałem dodatkowo do rozważania taką "idealną" moralność, która miałaby pochodzić od Boga i wtedy okazywało się, że i ja i ludzie do tego nie pasują. Jeśli wierzyłem w Boga musiałem jakoś wytłumaczyć cierpienie i nie mogłem. Natomiast przypadek i ewolucja wszystko tłumaczy i nie napawa strachem i tym co uważam za największe zło czyli niską samooceną. Bez wiary w Boga moja samoocena jest dobra.

Myślałem jeszcze, że Bóg kazał mi z jakiegoś powodu mieć złe upodobania do kobiet, z którymi nie stworzę związku. Myślałem, że to cierpienie było karą. Skoro Bóg nie istnieje to mam uwarunkowanie, które powstało bo się z nim przez przypadek urodziłem - ewolucja i te sprawy. Wybory przodków - zero mojej winy. Ja mogę najwyżej coś z tym zrobić - najbardziej opłaca się zrezygnować z kobiet, związków, seksu. Są inne rzeczy. A wiara w Boga oznacza, że do czegoś jestem przeznaczony. To odbiera wolę. Sorry, że tak chaotycznie ale tu jest mnóstwo wątków. W każdym razie już pozbyłem się tej okropnej wiary. 666 ;)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Prometeusz » 26 kwietnia 2015, o 22:33

Kocur

Nie wiem co Ci mam napisać. Tematy, w których się tutaj poruszamy znam od kuchni. Każdy może zostać przy swoim zdaniu. Lubię pomagać, ale nie ma co pomagać na siłę. :->

Peace 8-)

Wzniosły25
Posty: 43
Rejestracja: 23 kwietnia 2015, o 00:00
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Wzniosły25 » 26 kwietnia 2015, o 22:41

Full Moon
Jesteś Wierzącym ? Chyba można się spytać ? :)
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2015, o 23:00 przez Wzniosły25, łącznie zmieniany 1 raz.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Kocur » 26 kwietnia 2015, o 22:46

Full Moon pisze:Ja widzę masz swoje przekonania na które jesteś nastawiony wojowniczo, trochę sobie dopowiedziałeś, trochę zracjonalizowałeś, trochę pewne elementów pominąłeś. To jest oczywiście moja opinia.


Ja tu wyczuwam mechanizm obronny ;) Czemu uważasz, że jestem nastawiony wojowniczo? Od jakiegoś czasu przekonania mi zwisają i powiewają. Właśnie ten przyjęty punkt widzenia dużo zmienia. Moim zdaniem jeśli sądzisz tak o kobietach to dlatego, że:
- WS pokazują Ci takie sytuacje, w które wierzysz i także trafiasz na tego typu kobiety z Twoich wierzeń
- u neutralnych kobiet doszukasz się tych zachowań bo ich szukasz. Tego to akurat doświadczyłem w wielu sytuacjach i nauczyło mnie to, że jak chcę znaleźć problem to go znajdę. Jak chcę znaleźć rozwiązanie i pozytyw to często też to znajdę (niektórych rzeczy się niestety nie da zrobić a na inne musi wpaść geniusz).
- sporo facetów pisze w necie źle o kobietach bo zostali zdradzeni i oszukani. Kobiety mają takie samo zdanie o mężczyznach jeśli są oszukane przez nich.

Full Moon
oczywiście możesz mieć swoje zdanie ale przedstawię Ci moją diagnozę (podpartą nieco zdaniem Grzesiaka ale po prostu się z nim zgadzam w tej kwestii): związki się nie udają przez to, że ludzie wierzą w haluny produkowane przez swoją głowę i popkulturę. Ludzie nie dojrzeli do związków - zarówno mężczyźni jak i kobiety tylko, że obie płcie mają braki w innych fragmentach wiedzy. W każdym razie najważniejszą przeszkodą są haluny dotyczące miłości. Ludzie wierzą, że miłość to coś co się przydarza a ja uważam, że miłość to coś co dwie osoby robią i muszą o to dbać przez cały związek. Związek nie jest czymś raz na zawsze i po czasie kiedy ludzie się zmienią może się okazać, że warto odejść i stworzyć nowe związki. Uważam, że większość facetów traktuje cipkę jak trofeum - szczęście, które już zdobyli. I w tym momencie zaczyna się problem: uzależnienie się od tego szczęścia i stanie się pantoflarzem oraz zaprzestanie podrywu i przejście na relację taką jak z kumplem. Wtedy facet traci atrakcyjność. Można to porównać do starzejącej się kobiety albo takiej, która przestała o siebie dbać, przytyła lub za bardzo schudła i po prostu przestała się podobać fizycznie - większość facetów wtedy już nie kocha więc mówienie, że facet jest jakiś bardziej uczuciowy i mniej powierzchowny to mitologia.

P.S.

Kobieta często traktuje mężczyznę jako obiekt, który ma pasować do jej potrzeb społecznych. Mężczyzna patrzy na kobietę jak na obiekt idealny gdzie idealność charakteru ma wynikać z urody. Postrzegają swoich partnerów na tej płaszczyźnie co postrzegają religię i tworzą haluny na temat 2 osoby. W tym momencie przestają żyć z prawdziwą osobą a żyją z jej wyobrażeniem. Nie da się w ten sposób zbudować żadnej dobrej relacji opartej o miłość. To dotyczy większości ludzi niezależnie od płci.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Prometeusz » 26 kwietnia 2015, o 23:14

Wzniosły25 pisze:Full Moon
Jesteś Wierzącym ? :)


viewtopic.php?f=21&t=2356

Jako ateista wierzę w wiele rzeczy, ale "to nie jest ten sam rodzaj wiary", który zdaje się masz na myśli.

Jeśli chcesz jakieś etykietki, to ostatecznie mógłbym otagować to co znajduje się pod kopułą jako duchowość (której się nie da opisać, nie wiadomo nawet czy istnieje, a może jest nieistnieniem?), niedualność - nonduality, kwantowa zupa itp., coś jeszcze było ale z baniaka wyleciało....

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Kocur » 26 kwietnia 2015, o 23:46

Czym Cię zdołowałem? :?

Ktoś coś pisze a Ty to od razu bierzesz za pewnik. Zrób tak:

1. Analizuj każdą informację a nie wierz bo ktoś coś powiedział/napisał
2. Ogranicz piwo - pij je kiedy masz ochotę ale nie kiedy masz zły nastrój bo piwo nie leczy emocji
3. Nie myśl o kobietach. Jak masz ochotę na seks pomyśl o argumentach przeciwko grubym kobietom. Ja już je sobie obrzydziłem na tyle, ze chyba nie chcę już mieć z tym do czynienia. Pojawia się nieraz ochota na seks kiedy widzę takie kobiety ale od razu powstaje reakcja obronna i nieprzyjemne uczucie w głowie i mi się odechciewa. Nie wal konia. Nie oglądaj zdjęć. Na ulicy zwracaj uwagę na coś innego niż laski - ja np patrzę na graffiti i architekturę otoczenia ;) Nie obrażaj się o swoje upodobania do Boga bo taki byt nie istnieje i tylko Ty czytasz swoje myśli. To tyle. Więcej Ci nie pomogę.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak znaleźć cele?

Postautor: Prometeusz » 27 kwietnia 2015, o 00:09

Kocur

Pamiętaj, kto dał Ci książkę Kirbiego i mówił o rajonalności. ;-)

Skoro są takie motywy u kobiet i mężczyzn, to jest o czym edukować kolejne osoby, by nie łapały się na pułapki własnej podświadomości. :czytaj

Ps. Karmisz trolla.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości