Nie ważne czy się zgadzasz. Liczą się fakty a na potwierdzenie swoich słów nie masz nic. To tylko straszenie plebsu religijnych złych ludzi a później to łykasz. Nie podoba mi się to ale cóż - sam wybierasz to w co wierzysz. Psychiatria zna taką chorobę jak opętanie a tłumaczenie demonami i szatanem jest rodem ze średniowiecza - ludzie czegoś nie rozumieją i tak sobie to tłumaczą. Z doświadczenia wiesz tylko to co widziałeś - efekty i wmówiłeś sobie, że to demony a prawda jest taka, że to działanie umysłu.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4253Jeśłi wmówisz sobie, że rozmawiasz z Bogiem i będziesz rozmawiał z jakąś projekcją astralną powiesz, że opierasz się na doświadczeniu. Jeśli wmówisz sobie, że ktoś jest opętany demonami bo oddał odpowiedzialność na zewnątrz swoim myślom (wahadłom) i to one nim sterują a nie on nimi to będziesz miał potwierdzenie swoich przekonań. Podobne rzeczy mogą się dziać po niektórych narkotykach - to kwestia przekonań i biochemii w mózgu. Podobnie działają teorie ezoteryczne - wmawiasz je sobie i patrzysz przez ich pryzmat i to się potwierdza. Na tej zasadzie działa NLP i dlatego jest to najskuteczniejsza metoda do pracy z umysłem. Tak działa efekt placebo. To są prawa rządzące wszechświatem - mamy to w co wierzymy a kiedy człowiek jest nieświadomy to myślokształty sterują częściowo nim. Wyzwolenie z tego daje człowiekowi wolną wolę - dopiero wtedy ją mamy. Cały myk polega na przejęciu odpowiedzialności, racjonalizmie (wiem, że nic nie wiem bo każda myśl to zniekształcenie prawdy).
"Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli."
Dom niewoli to Twoje przekonania.
"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną."
Nie oddasz odpowiedzialności żadnym sztucznym bogom - którzy nie istnieją tylko ich tworzysz na własne podobieństwo i oddajesz odpowiedzialność.
"Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich"
Twoja wiara z obrazków i tekstów, wiara w obraz osobowego Boga jest czymś takim co jest karane - nie przez Boga tylko przez wiarę w niewłaściwe rzeczy sam sobie szkodzisz. Trzecie i czwarte pokolenie to spadek wzorców po rodzicach.
"Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno."
Żeby to miało sens trzeba zrozumieć o co chodzi. Mówienie, że coś jest Bogiem kiedy nie jest to już demon. Demony to myśli a każda myśl ma 2 strony. Dlatego myślami nigdy nie dotrzesz do Boga a już na pewno nie tworząc religijne dogmaty i teorie np wiarę w demony. No ale mówisz i masz!

P.S.
a jak słuchasz tego to tam są demony?
https://www.youtube.com/watch?v=Pkuf9WFNxYsPrzyznam, że trochę mnie to śmieszy. Katolicy bywają opętani nawet kiedy noszą jakieś buddyjskie znaki (niby nieświadomie ale podświadomość musi to jakoś dostrzegać skoro zachodzi fakt opętania), słyszałem o przypadku, że ktoś był niby opętany po alkoholu albo marihuanie (haha LOL). Ksiądz Natanek to już w ogóle wszędzie widzi te demony. Mamy XXI wiek, zaczyna się "era wodnika" ;) więc może przejdźmy na bardziej racjonalne i indywidualne myślenie.