Poziomy rozwoju duszy?
Ech, no właśnie, nasze Dusze nie sa tak doskonałe jakbyśmy sobie tego życzyli. Bardzo spodobało mi sie kabalistyczne podejście do rozwoju duszy, choć uproszczone, może u mnie trafia w sedno. Stwierdzam , że moja dusza jest na najniższym poziomie i przysparza mi przez to wielu kłopotów. Mój umysł i śiwatopogląd zostały inaczej ukształtowane. Pociągał mnie rozwój duchowy pragnęłam ujrzeć prawdziwą siebie- moja Dusze. Niestety to spotkanie okazało sie wielce rozczarowujące. Przysparza mi ona mase dylematów moralnych i wpędza w depresje. Nie wiem co mam robic ze swoim zyciem, zupełnie inaczej je sobie wyobrażałam, siebie inaczej sobie wyobrażałam. Prawda okazała sie bolesna. W co mam wierzyć gdy tak niskie pragnienia, które zawładnęły moim zyciem, pomimo, że staram sie je tłumić, no bo jak maiłoby wyglądać moje zycie, gdybym ich nietłumiła,zawładnęły moim ciałem, i okazują sie byc pragnieniami Duszy, która miała byc dla mnie ostoja tego co świete. Jestem kompletnie pomieszana i i chyba nie potrafię już znieść rzeczywistości bez antydepresantów.Nie wiem juz gdzie szukac pomocy...
Cześć martola80 chcę odpisać na twój post. Wszyscy jesteśmy tacy sami. Dziś wiem, że wszelkie podziały poziomy, buduje nasz mózg, nasze ego.Sam kiedyś miałem dylemat co do poziomu duszy .Jednak nie wiemy co jest dobre a co złe w końcowym rozrachunku duszy. Dlatego nie powinniśmy oceniać swojej duszy. Każdy idzie swoją drogą każdy ma na swojej drodze przeszkody ale to nas hartuje. Więc uśmiechnij się
.Zacznij słuchać głosu serca on jest najlepszym przewodnikiem na naszej drodze. Porzuć podziały i porównania ,oceny a problem zniknie sam. Pozdrawiam serdecznie 
W swoich zbiorach książkowych posiadam ciekawą książkę na temat wieku duszy w formie elektronicznej...jeżeli ktoś ma ochote i jest zainteresowany to mogę przesłać na emaila;)) Na pewno poszerzy wam wiadomościw tym temacie;)) Jak ktoś chetny jest to czekam na email lub jakiś odzew na gg: 11449139 POzdrawiam;))
-
Gaik Kwitnący
- Posty: 57
- Rejestracja: 30 stycznia 2007, o 22:36
- Reputacja: 0
Chciałabym się dopytać w odniesieniu do rozczarowania poziomem duszy.Odnoszę wrażenie że to co jest moją duszą wydaje się być raczej podświadomością, małą dziewczynką , czymś zdecydowanie instynktownym i wręcz brutalnym w tym instynkcie co nie pasuje do rozwoju mojej osobowości.Czytając o Hunie odnoszę wrażenie że mam doczynienia z tzw. (chyba) niższym ja aczkolwiek Huna to chyba też jest inna filozofia.Czy to możliwe że dusza nie jest aż tak uduchowiona , egzaltowana jak to się zazwyczaj maluje a np szczęśliwa mimo ewentualnego cierpienia właściciela, silna, robiąca psikusy, rządna zabawy,pewna siebie , pragnąca doświadczenia wbrew obowiązującym normą etycznym?
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Moim zdaniem - jest to możliwe;) Tak jak czujesz w istocie może tak być. Dusza pragnie doświadczać, kierują nią uczucia wyższe. Niedawno w pewnej ksiązce przeczytałam, aby nauczyć się słuchać duszy trzeba słuchać swoich uczuć. Poziom duszy, jaki obecnie rozgraniczamy pokazuje tylko bądź odzwierciedla ''ilość'' doświadczeń. Dusza stara ma ich więcej od młodej. Tak naprawdę nie ma to znaczenia. Każda może się oświecic. Każda jest unikatowa;) Ważne ,by pracować nad swoimi wzorcami i je oczysczać;) ''Brutalny w tym instynkcie'' - intucja działa z poziomu wyższej jaźni. To co od niej płynie - to w skrócie sama miłość. Intuicja inspiruje;) Instynkt to żądza moim zdaniem , nad którym trzeba by poproacować zważywszy ,że jest ''brutalny''
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Może chodzi Ci o 7 gęstości? Chociaż nie jest ich tylko 7. 
Pozdrawiam!

Pozdrawiam!
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Może spróbuje Wam wyjaśnić,jak wg.mnie przebiega rozwój Duchowy.
Nasze przybycie na ziemię jest zaplanowane,gdzie,kiedy w jakiej rodzinie,państwie i czego będziemy doświadczać(uczyć się).Gdy już jesteśmy poczęci w trzecim m-c otrzymujemy duszę i świadomość,które są umieszczone w czakramie "muladhara"-korzenia).Czakram ten związany jest z ziemią,rodziną fizycznością i tak dalej.Gdy nauczymy się radzić w sobie z życiem(12-17 lat)czakram się otwiera osiągając odpowiednie wibracje.Przechodzimy do następnego etapu rozwoju,sexualności.Powinno teraz nastąpić przejście duszy i świadomości do następnego("swadisthana"-pępkowego).Niestety,bardzo często nie dochodzi do tego.Gdy urodzimy się ,jesteśmy wychowywani przez rodziców,dziadków póżniej nauczycieli,rówieśników.To tłumi naszą prawdziwą osobowość,jesteśmy otoczeni przez obce nam energie,oczekiwania,prawdy.Tworzą nam iluzoryczną osobowość w której żyjemy wiele lat,dlatego tak trudno nam się odnaleść.Możemy zobaczyć siebie prawdziwego w sytuacji zagrażającej życiu naszemu lub bliskiej osoby(stąd przysłowie niedzwiedzie),również horoskop onas nic nam nie piowie,bo jest on dla znaku i nas prawdziwych.
Gdy przerobimy zadania drugiego czakramu,otwiera się on podnosząc nasze wibracje,dusza i świadomość powinny się przesunąć w górę zwiększając naszą świadomość.Zaczynamy przerabiać trzeci czakram(manipura-splot słoneczny) a więc kontrola ego,siła woli.I tutaj większość ludzi,mistrzów kończy swoją edukację,na drodze stoi wszechpotężne ego,wychodowane przez pokolenia i to jest najtrudniejszy etap gdyż na drodze duszy i swiadomości stoi,tzw.ściana w drodze do czwartego czakramu,miłości,czystej, bezosobowej.W tym czasie wzrasta świadomość duszy,dusza zaczyna kontrolować umysł(zaczyna zmniejszać się ego) się otwierać i oczyszczać, zmieniac się postrzeganie,wartości.Już jest coraz mniej Ja,jest więcej My zaczynamy dostrzegać prawdę.Marzymy o dojściu do czwartego czakramu,czakramu bezgranicznej miłości,ale to trudna droga bo niełatwo nam kochać wszystkich taką samą miłością.Nasza dusza i świadomość,powinny iść do czakramu wisiudha(gardła),związanej z głosem,mową,nauczaniem.Następuje zmiana polaryzacji albo próznia(tutaj równierz jest tzw.ściana) dalej powinny przejść do czakramu agnia(trzecie oko)związanego ze świętą geometrią(bryły platońskie) i dalej do czakramu sahasrara(korony)dopiero tutaj(gdy dusza i świadomość podążały razem)następuje ich połączenie.Dzięki połączeniu otrzymujemy samoświadomość!!
Tak wygląda w dużym skrócie.Aby zacząć powinniśmy zmienić swoje odżywianie(to jest fundament,podwalina pod rozwój)niepowinniśmy jeść nic co pochodzi od zabitych zwierząt.Niemożna rozwijać się zabijając lub krzywdząc!!
przepraszam za błędy i inne
Nasze przybycie na ziemię jest zaplanowane,gdzie,kiedy w jakiej rodzinie,państwie i czego będziemy doświadczać(uczyć się).Gdy już jesteśmy poczęci w trzecim m-c otrzymujemy duszę i świadomość,które są umieszczone w czakramie "muladhara"-korzenia).Czakram ten związany jest z ziemią,rodziną fizycznością i tak dalej.Gdy nauczymy się radzić w sobie z życiem(12-17 lat)czakram się otwiera osiągając odpowiednie wibracje.Przechodzimy do następnego etapu rozwoju,sexualności.Powinno teraz nastąpić przejście duszy i świadomości do następnego("swadisthana"-pępkowego).Niestety,bardzo często nie dochodzi do tego.Gdy urodzimy się ,jesteśmy wychowywani przez rodziców,dziadków póżniej nauczycieli,rówieśników.To tłumi naszą prawdziwą osobowość,jesteśmy otoczeni przez obce nam energie,oczekiwania,prawdy.Tworzą nam iluzoryczną osobowość w której żyjemy wiele lat,dlatego tak trudno nam się odnaleść.Możemy zobaczyć siebie prawdziwego w sytuacji zagrażającej życiu naszemu lub bliskiej osoby(stąd przysłowie niedzwiedzie),również horoskop onas nic nam nie piowie,bo jest on dla znaku i nas prawdziwych.
Gdy przerobimy zadania drugiego czakramu,otwiera się on podnosząc nasze wibracje,dusza i świadomość powinny się przesunąć w górę zwiększając naszą świadomość.Zaczynamy przerabiać trzeci czakram(manipura-splot słoneczny) a więc kontrola ego,siła woli.I tutaj większość ludzi,mistrzów kończy swoją edukację,na drodze stoi wszechpotężne ego,wychodowane przez pokolenia i to jest najtrudniejszy etap gdyż na drodze duszy i swiadomości stoi,tzw.ściana w drodze do czwartego czakramu,miłości,czystej, bezosobowej.W tym czasie wzrasta świadomość duszy,dusza zaczyna kontrolować umysł(zaczyna zmniejszać się ego) się otwierać i oczyszczać, zmieniac się postrzeganie,wartości.Już jest coraz mniej Ja,jest więcej My zaczynamy dostrzegać prawdę.Marzymy o dojściu do czwartego czakramu,czakramu bezgranicznej miłości,ale to trudna droga bo niełatwo nam kochać wszystkich taką samą miłością.Nasza dusza i świadomość,powinny iść do czakramu wisiudha(gardła),związanej z głosem,mową,nauczaniem.Następuje zmiana polaryzacji albo próznia(tutaj równierz jest tzw.ściana) dalej powinny przejść do czakramu agnia(trzecie oko)związanego ze świętą geometrią(bryły platońskie) i dalej do czakramu sahasrara(korony)dopiero tutaj(gdy dusza i świadomość podążały razem)następuje ich połączenie.Dzięki połączeniu otrzymujemy samoświadomość!!
Tak wygląda w dużym skrócie.Aby zacząć powinniśmy zmienić swoje odżywianie(to jest fundament,podwalina pod rozwój)niepowinniśmy jeść nic co pochodzi od zabitych zwierząt.Niemożna rozwijać się zabijając lub krzywdząc!!
przepraszam za błędy i inne
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Rozwój duchowy jest ściśle związany z tworzeniem i rozwijaniem czakr znajdujących się po za ciałem fizycznym. Czakry w ciele człowieka to jedynie "pas startowy" do rozwoju duchowego. Przy pracy z czakrami "zewnętrznymi" podnosi się poziom energetyczny człowieka, wzrasta wibracja jego aury i otrzymuje on "światło" - aureole wokół głowy. Po otwarciu czakry korony nikt nie osiągnie oświecenia i nie stanie się Buddą.
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Rozwój duchowy nie jest z niczym związany i sam w sobie nie istnieje .
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Wszystko jest energią. Ludzie najczęściej skupiają się na materii i nie potrafią dostrzec świata takim jaki jest w rzeczywistości i przez to mają mylne pojęcie o duchowości. Dusza to energia. Zadaniem duszy jest powrót do światła do Boskiego Źródła. Dusze same odłączyły się od Źródła Boskiej Energii i zeszły do materii. Stąd wędrówki dusz i ponowne odradzanie się w matriksie.
Przy kolejnym tworzeniu i otwieraniu czakr znajdujących się po za ciałem fizycznym (po za materią) wzrasta wibracja duszy ludzkiej i poziom jej światła. Mogą to zobaczyć osoby posiadające zdolności widzenia pozazmysłowego. Podczas takiej pracy z duszą przychodzą istoty świetliste i Mistrzowie Duchowie i pomagają w tej pracy.
Dopiero powyżej 49 czakry dusza ludzka wyzwoli się z ziemskich energii i cyklu reinkarnacji na ziemi i dalszy rozwój może prowadzić na innych planetach. Bez tego rozwoju nikt nie zdoła skontaktować się z własną duszą z wuagi na niski poziom wibracji.
Warto czasem otworzyć się na coś nowego i spróbować - po to tu jesteśmy. Może czas zbużyć stare wzorce i postawy które ograniczają ducha. Proponuję zacząc od otwierania dolnych czakr na przemian z górnymi. Jeżeli oglądając siebie (może to zrobić inna osoba która ma otwarte trzecie oko) za głową zobaczysz małą aureolkę to znak że jesteś na dobrej drodze.
Przy kolejnym tworzeniu i otwieraniu czakr znajdujących się po za ciałem fizycznym (po za materią) wzrasta wibracja duszy ludzkiej i poziom jej światła. Mogą to zobaczyć osoby posiadające zdolności widzenia pozazmysłowego. Podczas takiej pracy z duszą przychodzą istoty świetliste i Mistrzowie Duchowie i pomagają w tej pracy.
Dopiero powyżej 49 czakry dusza ludzka wyzwoli się z ziemskich energii i cyklu reinkarnacji na ziemi i dalszy rozwój może prowadzić na innych planetach. Bez tego rozwoju nikt nie zdoła skontaktować się z własną duszą z wuagi na niski poziom wibracji.
Warto czasem otworzyć się na coś nowego i spróbować - po to tu jesteśmy. Może czas zbużyć stare wzorce i postawy które ograniczają ducha. Proponuję zacząc od otwierania dolnych czakr na przemian z górnymi. Jeżeli oglądając siebie (może to zrobić inna osoba która ma otwarte trzecie oko) za głową zobaczysz małą aureolkę to znak że jesteś na dobrej drodze.
Re: Poziomy rozwoju duszy?
Każde pojęcie (w sensie definicja) o duchowości będzie mylne.
Człowiek jest jeden, i to czy widzi rzeczywistość realną czy przykrytą iluzjami zależy tylko i wyłącznie od niego.
Nie ma żadnych procesów które wyciągają kogoś na wolność, tylko i wyłącznie my sami decydujemy co robimy.
Adam dokonałeś chociaż jakiś "cudów" ?
Człowiek jest jeden, i to czy widzi rzeczywistość realną czy przykrytą iluzjami zależy tylko i wyłącznie od niego.
Nie ma żadnych procesów które wyciągają kogoś na wolność, tylko i wyłącznie my sami decydujemy co robimy.
Adam dokonałeś chociaż jakiś "cudów" ?
Ostatnio zmieniony 23 maja 2010, o 21:54 przez Niewinny, łącznie zmieniany 2 razy.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości