zapachyspodpachy pisze: Bo nie chcę znowu przechodzić przez tą niewiedzę i głupotę, ale nie chcę też mieć tylko szczątkowej pamięci, jak teraz. W tym życiu pamiętam chyba 7-9 wcieleń(ludzkich[zwierzęcych nie liczę, bo za dużo do liczenia ^^' ]), ale strasznie szczątkowo. Jest to trochę męczące, bo co chwilę jakaś rzecz lub zdarzenie przypomina mi coś o poprzednim wcieleniu. Szczególnie widok za oknem na pewne 3 drzewa w nocy. A najwięcej to pamiętam z życia w Ameryce. Chyba 2 razy byłam tam chłopakiem(raz raperem, który szpanował niewiadomo czym, a drugi raz skatem, no i taką jedną blondi, której życie się nie układało). Było tego więcej, ale to są same strzępki . No to jak zapamiętać to wszystko na przyszłe życie i/lub jak przypomnieć sobie dokładniej, co się działo?Najgorsze jest jedno z nich, bo ciągle jakaś pochmurna i deszczowa pogoda coś mi przypomina, że się stało kiedyś coś ważnego. Te 3 drzewa za oknem też, tylko nie mogę Wam wysłać tych zdjęć, bo do tego trzeba opublikować je w necie, żeby w ogóle wyszły, przynajmniej na tym forum :/ A przecież nie będę publikowała widoku z okna na naszej-klasie, nie?
Przypomnieć sobie rożne szczegóły z poprzednich wcieleń możesz na kilka sposobów:
1. Hipnoza
2. Regresing
3. Astrologia, numerologia itp.
4. Analiza marzeń sennych C. G. Junga
5. Radża joga
W poprzednich twoich wcieleniach także musiała panować głupota i niewiedza, skoro nie jesteś wyzwolona/zbawiona. W jaki sposób przypomnienie sobie głupoty i niewiedzy ma sprawić, że będziesz mądrzejsza i wiedziała więcej?
Moim zdaniem sama chęć wspominania głupoty w celu bycia mądrym jest godna wywalenia do śmieci.
Ale, jak mówi mądre przysłowie coolfona: Kto błądzi, ten się uczy
Błądź, pachnący kwiatuszku

No cóż, taka jestem.