Postautor: Prometeusz » 9 października 2009, o 21:07
Przekonanie I:
jestem zwykły, techniczny człowiek
Przekonanie II:
mój umysł już dawno został zdemolowany
Przekonanie III:
mój umysł nie wie o co w tym wszystkim chodzi...
<<< Spójrz, to są twoje programy które wysyłasz co jakiś czas do swojej podświadomości. Czemu tak myślisz o sobie?
Nie mówiłem o zajęciach grupowych. Choć czemu nie? Co jest złego, a co dobrego w takich zajęciach?
Co rozumiesz pod pojęciem zwykłe/techniczne wsparcie? Nie wszystko w życiu da się załatwić "technicznie". Nasza psychika potrzebuje odpowiednich bodźców by funkcjonować w normie.
Po co zastępować żywność pigułkami odżywczymi, zamiast cieszyć się jedzeniem?
A jeśli chcesz już konkretnej odpowiedzi, takiej naprawdę technicznej to:
Nie można się uchronić. Zrównoważenie mierzysz przez czas trwania swojej aktywności i pasywności, ale zawsze będzie raz +1 a raz -1, kwestia tylko jak długo potrwa każdy z tych okresów. Jeśli chcesz zmienić proporcje długości trwania tych okresów musisz wejść w nowy układ, układ który będzie cie stymulował na korzyść wybranego przez ciebie stanu. Bierność wynika z braku wizji potencjalnego przyszłego stanu rzeczy. Tzn jeśli będziesz się skupiał tylko na tym, że w czymś jesteś bierny, to będziesz bierny cały czas. Jeśli się skupisz na tym co możesz osiągnąć będąc aktywnym, zaczniesz być automatycznie bardziej aktywny. Poprzez umiejętność skupiania się w danym momencie na odpowiednich aspektach własnego życia regulujesz własną aktywność. I ciało nie ma tu nic do gadania... Możesz być senny bardzo z rana, a i tak pójdziesz do pracy bo się na to decydujesz, widzisz co Ci się o płaca (pójście) a co nie (zostanie w łóżku) i nawet jak bardzo ci się nie będzie chciało to dalej jesteś wstanie pójść. Jeśli codziennie masz problemy ze wstaniem do pracy, zawsze możesz postanowić kłaść się wcześniej, lub w jakiś sposób poprawić swój sen...
To był tylko przykład, ale można odnieść go do wszystkiego.
Jeśli mówisz o bierności jako o demotywacji do wszelkiego działania, to powtarzam ci jeszcze bardziej, kontakty miedzy ludzkie motywują nie tylko na poziomie świadomym, ale i podświadomym również.