KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
natura
Posty: 4
Rejestracja: 19 sierpnia 2009, o 23:57
Reputacja: 0

KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: natura » 20 sierpnia 2009, o 01:10

Witam serdecznie..Rozwojem duchowym zajmuję się zaledwie od kilu miesięcy. Ciężka choroba wykluczyła mnie z aktywnego życia. Po uzyskaniu jakiej-takiej równowagi psychicznej zaczęłam poszukiwać drogi spełnienia siebie. Zainteresowała mnie huna. Mam już pierwsze małe sukcesy i wiarę, że pozostając na drodze rozwoju duchowego wrócę do dobrej formy fizycznej i uzyskam coś o wiele więcej. Niestety napotkałam trudność, z którą nie umiem sobie poradzić. Mianowicie pojawiły się u mnie po udarze mózgu kłopoty z koncentracją i umiejętnością wizualizacji. Będę wdzięczna za podpowiedż jak sobie z tym radzić. Posyłam wszystkim dobre myśli. NATURA

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

: KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: Prometeusz » 20 sierpnia 2009, o 13:03

Witaj Naturo! :-D

Twoja wiara jeszcze będzie w stanie pokrzepić serca wielu osób. Obrałaś bardzo dobrą drogę, jeśli nią będziesz podążać spadnie cały deszcz cudów. ;-)

Z tego co wyczytałem twoim celem jest powrót do zdrowia i dalszy rozwój własnej osoby. Mówisz też, że przyczyną pogorszenia się twojej formy był udar mózgu.

Domyślam się, że już podążasz jakąś wyznaczoną ścieżką na drodze praktyki i rozwoju, napotkałaś tylko wyżej wymienione problemy? Możesz coś o tym więcej powiedzieć? Mogłabyś też powiedzieć na czym dokładniej polega twój kłopot? Szczegóły są ważne jeśli chcesz otrzymać wskazówkę, która Ci naprawdę pomoże.

Twoje myśli zostały odebrane i wysyłam je dalej w świat pełen ludzi, potrzebujących tych myśli :aniol

Pozdrawiam :kwiatek

natura
Posty: 4
Rejestracja: 19 sierpnia 2009, o 23:57
Reputacja: 0

Re: KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: natura » 20 sierpnia 2009, o 19:26

W szcegółach mój problem wygląda tak, że udar mózgu spowodował niedowład spastyczny lewej ręki. W momencie kiedy zainteresowałam się huną okazało się, że mój umysł ma kłopoty z koncentracją np. w trakcie medytacji nie jestem w stanie ich opanować . Myśli skaczą z tematu na temat.Podobnie jest z wizualizacją, mimo że dawniej zupełnie nieżle mi wychodzły filmy. Przykładowo w 2001 roku,nie wiedząc jeszcze o istnieniu huny, wykreowałam sobie domek, w którym do dziś mieszkam z mężem W chwili obecnej. nie umiem wyreżyserować żadnego filmu.Póbowałam z muzyką medytacyjną i medytacjami w fomacie mp3.Jednakże trudno miznależć muzykę. która mnie uspokaja, a nie drażni, a takiej jest większość w sprzedaży.
Przyjmuję lecytynę i omega3. Nie biorę leków neurologicznych.
Korzystałam z porady psychiatry i biorę od 11m-cy setaloft. Pozdrawiam.NATURA.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

: KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: Prometeusz » 21 sierpnia 2009, o 14:15

Medytowałem głęboko nad twoją sprawą i chcę Ci powiedzieć o kilku rzeczach, o których może nawet nie spodziewałaś się przeczytać.

Dokonałaś dobrego wyboru wybierając hunę. To świetny system, który jest w stanie tobie pomóc. Jednak masz troszkę inną sytuacje, od osoby zdrowej, podchodzącej do praktyki.

Po pierwsze chciałbym, abyś wiedziała, że nawet osoba w pełni zdrowa ma na początku problemy z koncentracją. U różnych osób koncentracja rozwija się w innym tempie. Jedni osiągają wysoką koncentracje po 10 dniach, inni po miesiącu, a jeszcze inni po roku. Ci co się źle do tego zabierają mogą nigdy nie osiągnąć odpowiedniej koncentracji. Widzę, że już masz pozytywne nastawienie, utrzymaj je dalej, a na pewno coś uda nam się zaradzić w związku z tymi nachodzącymi cię myślami podczas medytacji. :)

Po drugie wizualizacja jako część praktyki różni się od normalnej wizualizacji chociażby tym, że łatwiej jest wyobrażać sobie ruchome obiekty(chyba określiłaś to bardzo dobrym terminem filmy) , czyli np to jak wygląda nasza droga do pracy, niż wykreowany nieruchomy obiekt medytacji. W normalnej wizualizacji pracujemy w większej mierze nad filmem, w wizualizacji w praktyce bardziej pracujemy nad kamerą. Używając wizualizacji w normalnym życiu korzystamy też z innych motywacji i innych zasobów umysłowych. dlatego też jest ona rzeczą którą należy wyćwiczyć żmudną, systematyczną pracą. Skoro mówisz o niedowładzie lewej ręki to demencji musiały ulec ośrodki w prawej półkuli, co też ma wpływ na proces wizualizacji. Możliwe, że to jest przyczyną obniżenia u ciebie tej zdolności. Jednak jest na to lekarstwo. Więc bądź dobrej myśli bo i ta sytuacja ma rozwiązanie.

Po trzecie. Praca z muzyką.
Muzyka to dobry pomysł. Generalnie do różnego typu medytacji i ćwiczeń jogicznych stosuje się muzykę z wyższych poziomów, czyli transowe spokojne dźwięki, płynna przewiewna, plastyczna melodia, różnego rodzaje rezonanse itd. Mówisz, że taka muzyka Cię drażni, nie dziwie się dlaczego. Dla Ciebie powinna być muzyka z niższych poziomów - energiczna, rozbudzająca siły życiowe. Niżej napisze o jaką muzykę mi chodzi.

Tak więc postanowiłaś podążać drogą huny, zajęłaś się medytacją, przy czym napotkałaś problemy z koncentracją i wizualizacją.

Większość systemów ezoterycznych. myślę, że huna też, na początku, na pierwszym miejscu stawia pracę z ciałem. Umysł (jego cechy) jest ściśle związany z ciałem(jego sprawnością). To jest podstawa. Zestawienie umysł-ciało nie jest dualizmem, gdyż ciało i umysł stanowią jedność. To potwierdza nauka, to potwierdza doświadczenie wyniesione z medytacji. Żeby pójść dalej na drodze huny(lub może zmienisz system, lecz to nie ma większego znaczenia) musisz wykonać najpierw pracę związaną z ciałem. Jeśli to zrobisz twoja koncentracja wyostrzy się jak brzytwa, a wizualizacja będzie cały czas się rozwijać. Na planie materialnym ruch i wysiłek jest odpowiednikiem myśli i wyobraźni. W skrócie to co pomoże Ci się rozwinąć to: "praca z ciałem"

Domyślam się, że nawet zaczęłaś już tą prace będąc lub nie tego świadomą. Chodzi mi o to byś teraz skupiła się właśnie na tej dziedzinie jaką jest "praca z ciałem" oraz dodawała stopniowo do niej nowe elementy. To jest twoja droga którą musisz przebyć. O większość rzeczy będziesz musiała sama zadbać lub angażując w to kogoś z twojego otoczenia, gdyż ja jedyne co mogę zrobić to wskazać Ci drogę. Jeśli w twoim życiu już znajdują się wyrobione składniki praktyki huny, to proponuje byś w dalszym ciągu je kontynuowała, patrząc w jaki sposób dodane działania na nie wpływają i jak się z nimi łączą. Domyślam się, że medytujesz (lub właśnie to zamierzasz robić) i pragniesz pójść dalej w tym zajęciu. Bardzo dobrze! Jednak medytacja niech po prostu będzie, nie miej w stosunku do niej oczekiwań.

Ogólnie w "pracy na ciałem" mogę wyróżnić teraz kilka elementów:
1) dieta!!! (wraz z suplementami)
2) ćwiczenia ruchowe
3) aktywność + oddychanie
4) zajęcia stymulujące
5) muzyka + taniec
6) rozrywka

Jeśli będziesz działać w tych kategoriach, szybko zauważysz poprawę. Nie wiem jaki masz obecnie styl życia, może nie dużo będzie potrzeba, aby wypełnić plan podyktowany tymi kategoriami, a może będziesz musiała diametralnie zmienić swój sposób zachowania, a to może potrwać trochę czasu. Nie wiem. Do wszystkiego trzeba trochę cierpliwości.

Zanim pokrótce omówię te punkty chciałem powiedzieć, że według huny wszyscy jesteśmy połączeni pewnego rodzaju nićmi, na których odbywa się wymiana energii. Dobrze by było byś miała jedna lub dwie osoby, które będą dla ciebie przekazem mocy. Jeśli masz bliskie dwie osoby postaraj się:
a) od jednej brać "ciepło", jeśli byłby to mąż to np. dziennie 5 min bezinteresownego przytulenia się z myślami o bezpieczeństwie, życzliwości itp. - to będzie przekazem jednej strony mocy.
b) a od drugiej czerpać wsparcie, wiarę, nadzieję, motywacje. Może to być np. przyjaciółka, z którą życzliwie będziesz rozmawiać co jakiś czas o swoich marzeniach, potrzebach, troskach, fantazjach, ustalając z góry że te 20-30 min
rozmowy będzie przebiegać w pozytywnej atmosferze bez oceniania.
To o czym teraz piszę może się wydawać banalne, jednak jeśli ustanowisz w swoim życiu taki rytuał obywający się między wami, będzie on prawdziwym źródłem mocy.


Chciałbym je troszkę lepiej opisać wypunktowane rzeczy, a niestety narazie czas mi się skończył. Opiszę je niebawem w następnym poście.

Wysyłam pozytywne wibracje i pozdrawiam Cię gorąco :kwiatek
Ostatnio zmieniony 23 sierpnia 2009, o 00:22 przez Prometeusz, łącznie zmieniany 1 raz.

natura
Posty: 4
Rejestracja: 19 sierpnia 2009, o 23:57
Reputacja: 0

Re: KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: natura » 22 sierpnia 2009, o 15:54

Bardzo dziękuję.

Rzeczywiście, sporo z Twoich podpowiedzi już zastosowałam. Pomógł mi kontakt z moją terapeutką, refleksologiem, która ustawiła mi dietę i suplementy, a także zainspirowała do poszukiwania drogi rozwoju.
Nawet ne przypuszczałam wcześniej, że na świecie jest tylu życzliwych ludzi, którzy stanęli na mojej drodze gdy tylkozaczęłam ich szukać.
Mam jeszcze jedna prośbę. Jako mól książkowy czytam od lat. Przeczytałam sporo książek o tematyce rozwoju osobistego. Najbardziej poruszyła mnie ostatnia książka Joe Vitale ZERO OGRANICZEŃ. Bardzo mi zależy na uzyskaniu miarodajnej opinii na temat Ho oponopono, czy ktoś ma jakieś doświadczenia. Na dzięń dziśiejszy nie jestem w stanie wziąć udziału w żadnym treningu, ani kursie.
Pozdrawiam serdecznie i ciepło Natura

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

: KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: Prometeusz » 23 sierpnia 2009, o 01:02

1) Czyli dietę już masz ustaloną. Domyślam się, że jest do dieta wegetariańska, z dużą wartością odżywczą? Nie wiem jakie suplementy przyjmujesz, w twoim przypadku powinny być to takie które stymulują CUN. I pamiętaj by pić dużo wody mineralnej - na czczo z rana 1,5-2 szklanki ma właściwości uzdrawiające, gdyż oczyszcza to organizm.

2)Ćwiczenia te mają na celu zintegrowanie różnych części twojej osoby. Może to być chi gong, choć ja bym polecał ujęte w dużo prostszy, a tak samo wydajny system - ćwiczeń z kinezjologii edukacyjnej. Sam je wykonuje i jestem pod wrażeniem, stosowałem je też na dzieciach (z uszkodzeniem CUN) w szkole z pozytywnym rezultatem choć miałem za mało czasu by odnieść większe efekty.

3)W tym punkcie chodzi o to byś miała dużo ruchu, aby maksymalnie dotlenić organizm i polepszyć krążenie krwi. Wszystkie procesy energetyczne i nerwowe zachodzą przy użyciu tlenu. Zaczynając od 30-40 min np na rowerze stacjonarnym 3x w tygodniu z czasem (po 2-3 miesiącach) zwiększając do 4-5x w tygodniu. Oczywiście zamiast roweru może być dowolny inny sport lub zajęcie angażujące pobudzony wysiłek mięśniowy przez podany wyżej czas. Drugim ważnym aspektem jaki po części uczy sport jest oddychanie. Z tego co czytałem energia, potrzebna do praktykowania huny znajduje się w powietrzu. Poprzez naukę świadomego poprawnego (zwolnionego i pogłębionego) oddechu zwiększamy swoja energię wewnętrzną. Wykonuj ćwiczenia oddechowe jakie znajdziesz i podnoś świadomość swojego oddechu.

4) Zajęcia stymulujące to takie świetne ludzkie wynalazki jak: masaż, sauna, inhalacje, spa, gorące źródła (lub kąpiele z olejkami) i pewnie znalazły by się jakieś pomysły.

5)Powinna być to muzyka z niższych poziomów. Rytmiczna i pulsująca. tj Muzyka folkowa, bębny, trudno mi teraz coś konkretnego podać (w końcu to też zależy od gustu), ewentualnie funky :mrgreen:. Chodzi o skoczność i rytmiczność. Do takiej muzyki jest mnóstwo tańców ja np. byłem na kursie tańców żydowski i wodzirejskich, gdzie też była taka muzyka, po za tym to jest... świetna zabawa! Z tym tańcem chodzi mi tak bardziej by był formą zabawy, byś znalazła sobie taki który daje Ci frajdę. Taniec jest świetną formą ekspresji i daje mnóstwo pozytywnej energii.

6)Jak najwięcej się śmiej! Tak można nawet raka wyleczyć - mówię poważnie. Unikaj zajęć i ludzi pesymistycznych, negatywnych. Za to oglądaj komedie, czytaj dowcipy, rób wszytko by jak najwięcej się śmiać i być w dobrym humorze. Pochłaniaj również jakieś piękne formy estetyczne w postaci zwiedzania krajobrazów, obcowania ze sztuką, malarstwem, rzeźbą, fotografią itd.

Pewnie dużo z tych rzeczy robisz. Teraz w tym okresie skup się na nich! Oczywiście te rzeczy mają więcej zalet niż poprawienie koncentracji i wizualizacji ;-).


W świecie jest mnóstwo ludzi dobrej woli :-o . To bardzo pokrzepiające. :), nikt nie musi być sam ze swoimi problemami jeśli tego nie chce...

Z tradycją hawajska nie miałem bezpośredniego do czynienia, więc trudno mi coś mówić o tym co masz, co możesz mieć na myśli. Na internecie jest kilka znaczeń Ho oponopono, jako, że wymieniłaś warsztaty i treningi w swoim poście domyślam się, że chodzi Ci o: proces uzdrawiania kierowany przez pewną specjalną osobę w rytuale, odbywającym się m. in. na jakiś warsztatach i treningach. Nie mogę za dużo na ten temat ujęty w taki sposób powiedzieć, wiele czytałem, wiele słyszałem, lecz efektów na własne oczy nie widziałem.
Jednak jeśli wziąć inne znaczenie Ho oponopono, - które wiąże się z działaniem na głębszych poziomach umysłu, procesem uzdrawiającym nasze zdrowie, relacje i w ogóle życie, będący rozszerzaniem świadomości i działaniem z zgodnym z prawami wszechświata - to w taki wypadku mogę coś powiedzieć. Gdyż nie ważne czy ktoś praktykuje hunę czy coś innego, pewne prawa (również uzdrawiające) są dla każdego w każdym systemie takie same. Na kursie, który przeszedłem pracowałem z głębszymi warstwami umysłu, do których normalnie ciężko było by się dostać. Myślę, że o to właśnie chodzi. Z tym że akcent był położony na moją własną prace (kreacje?). Na to że ja sam tworze swoje zdrowie czy swoją chorobę. Od czasu do czasu powinno się przejść proces głębszego oczyszczenia. Słyszałem o przypadkach, że ludzie po tym kursie co ja przeszedłem wychodzili z chorób rzekomo nie wyleczalnych i nabierali nowego sensu, każdy dla siebie. Do takiej praktyki potrzebne są odpowiednie warunki jednak z powodzeniem można samemu je sobie stworzyć.

Nie wiem czy o to Ci chodziło, ale starałem się rozwiać twoje wątpliwości. :)

Pozdrawiam najmocniej :aniol

natura
Posty: 4
Rejestracja: 19 sierpnia 2009, o 23:57
Reputacja: 0

Re: KONCENTRACJA I WIZUALIZACJA

Postautor: natura » 23 sierpnia 2009, o 13:12

Serdeczne dzięki za cenne podpowiedzi. Pozwolę sobie na ponowny kontakt w chwili gdy uzyskam jakieś postępy, lub w momencie, gdy czegoś nie zrozumiem.
Zdaję sobie sprawę z ogromu pracy jaką mam do wykonania.



POZDRAWIAM SERDECZNIE.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości