Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
-
wojtek96511
- Posty: 48
- Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 17:15
- Reputacja: 0
Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Witam wszystkich.. czym dla was jest sens życia? czy realizujecie ten sens? oraz czy wierzycie w Boga i jaki ma to wpływ na sens Waszego życia..
Powiem jak jest u mnie..
Jeśli chodzi o sens to kieruję się zasadą spełniania wszystkiego co chcę, jest tutaj dużo hedonizmu.. nie zastanawiam się czy mniej cierpienia będzie przy wyrzeczeniu się pragnienia danej rzeczy, ja po prostu to robię.. Uważam że nawet jak jestem fałszywie zaprogramowany to dążenie do nirwany jest również czymś fałszywym.. Moje motto brzmi: celem życia nie jest jego przeżycie.. dlatego też wiele ryzykuję, popełniłem ogromne błędy które zmieniły całe moje życie ale żyję przyjemnością, od dziecka nas uczą patrz ale nie dotykaj, dotknij ale nie próbuj, próbuj ale nie połykaj.. Błąd, błędne koło.. Nie powinniśmy się wstydzić swoich pragnień ani szukać wyższego celu bo to rozmyślania prowadzące donikąd.. Na swoim przykładzie powiem że zaspokajając swoje zmysły jesteśmy w stanie osiągnąć przewagę ''szczęścia'' w życiu nad jego brakiem.. jest tu głębokie rozważanie, sensem mojego życia finalnie jest śmierć lub jest przeciwieństwem sensu, sprawia że wszystko co robimy nie ma sensu bo umieramy więc droga hedonisty nie może być zła..
Jeśli chodzi o Boga to jestem w wielkiej sprzeczności z jego prawem, przynajmniej tym chrześcijańskim.. żyję bardzo rozpustnie.. Jeśli pytać o to czy jest to jest, jestem prawie pewien.. już na studiach poznałem na filozofii przekonujące argumenty.. teologiczny który stawia w wątpliwość przypadek ze względu na skomplikowanie wszechświata oraz kosmologiczny który jest dla mnie przewodni, mianowicie istnienie pierwszej przyczyny.. zmartwię zwolenników teorii wielkiego wybuchu, żeby zaistniał wybuch musiały istnieć miliony innych związków które go wywołały, teoria ewolucji jest zbyt prymitywna przez co obalana przez najlepszych naukowców dzisiejszego świata.. jest 2 opcja, Bóg tworzy wszechświat ale kolejny argument przeciwników Arystotelesa i św. Tomasza to kto stworzył Boga? czy jako wszechmocny może siebie unicestwić? i milion inncy pytań które nie wspominają o obaleniu praw fizyki oraz logiki nam znanych.. mówię że istnienie Boga który jest pierwszym poruszycielem czego nie można wytłumaczyć ze względu na obalenie praw logiki jest najlepszym co mamy.. Teoria istoty najwyższej jest jedyną rzeczą jaką mamy na obecną chwilę dlatego świat nauki dzisiaj jest w kropce.. część ludzi pewnie zarzuci mi że nie ma wolnej woli Bo Bóg wie co się stanie więc obalę to na wstępie, jest istotą wszechmocną więc wie a u samego Boga nie istnieją prawa logiki czyli też sam czas..
Powiem jak jest u mnie..
Jeśli chodzi o sens to kieruję się zasadą spełniania wszystkiego co chcę, jest tutaj dużo hedonizmu.. nie zastanawiam się czy mniej cierpienia będzie przy wyrzeczeniu się pragnienia danej rzeczy, ja po prostu to robię.. Uważam że nawet jak jestem fałszywie zaprogramowany to dążenie do nirwany jest również czymś fałszywym.. Moje motto brzmi: celem życia nie jest jego przeżycie.. dlatego też wiele ryzykuję, popełniłem ogromne błędy które zmieniły całe moje życie ale żyję przyjemnością, od dziecka nas uczą patrz ale nie dotykaj, dotknij ale nie próbuj, próbuj ale nie połykaj.. Błąd, błędne koło.. Nie powinniśmy się wstydzić swoich pragnień ani szukać wyższego celu bo to rozmyślania prowadzące donikąd.. Na swoim przykładzie powiem że zaspokajając swoje zmysły jesteśmy w stanie osiągnąć przewagę ''szczęścia'' w życiu nad jego brakiem.. jest tu głębokie rozważanie, sensem mojego życia finalnie jest śmierć lub jest przeciwieństwem sensu, sprawia że wszystko co robimy nie ma sensu bo umieramy więc droga hedonisty nie może być zła..
Jeśli chodzi o Boga to jestem w wielkiej sprzeczności z jego prawem, przynajmniej tym chrześcijańskim.. żyję bardzo rozpustnie.. Jeśli pytać o to czy jest to jest, jestem prawie pewien.. już na studiach poznałem na filozofii przekonujące argumenty.. teologiczny który stawia w wątpliwość przypadek ze względu na skomplikowanie wszechświata oraz kosmologiczny który jest dla mnie przewodni, mianowicie istnienie pierwszej przyczyny.. zmartwię zwolenników teorii wielkiego wybuchu, żeby zaistniał wybuch musiały istnieć miliony innych związków które go wywołały, teoria ewolucji jest zbyt prymitywna przez co obalana przez najlepszych naukowców dzisiejszego świata.. jest 2 opcja, Bóg tworzy wszechświat ale kolejny argument przeciwników Arystotelesa i św. Tomasza to kto stworzył Boga? czy jako wszechmocny może siebie unicestwić? i milion inncy pytań które nie wspominają o obaleniu praw fizyki oraz logiki nam znanych.. mówię że istnienie Boga który jest pierwszym poruszycielem czego nie można wytłumaczyć ze względu na obalenie praw logiki jest najlepszym co mamy.. Teoria istoty najwyższej jest jedyną rzeczą jaką mamy na obecną chwilę dlatego świat nauki dzisiaj jest w kropce.. część ludzi pewnie zarzuci mi że nie ma wolnej woli Bo Bóg wie co się stanie więc obalę to na wstępie, jest istotą wszechmocną więc wie a u samego Boga nie istnieją prawa logiki czyli też sam czas..
- piotrekski
- Posty: 163
- Rejestracja: 28 stycznia 2015, o 17:51
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Witam wszystkich.. czym dla was jest sens życia? czy realizujecie ten sens? oraz czy wierzycie w Boga i jaki ma to wpływ na sens Waszego życia..
Nie odnalazłem sensu życia. Nie wiem czy go poszukuję. Istotne jest dla mnie abym ja czuł się dobrze i moje otoczenie a później inni ale tak dużego zasięgu nie posiadam. Szukam przebudzenia a nie sensu. Trudno ustalić sens skoro tyle żyjemy; byli przed nami wielcy mistrzowie a nie było konkretnych odpowiedzi na to pytanie.
Trudno odpowiedzieć na tak sformułowane pytanie- jaki sens w życiu na ziemi skoro kiedyś to i tak się musi skończyć i nikt ostatecznie nie przetrwa?
chcesz idź dalej idź choćby z nudów
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Dla mnie sens życia to sztuczny termin. Nie istnieje żaden odgórny sens i dlatego pojęcie Boga ma na to duży wpływ. Wiara w Boga i jego sens życia odbiera nam indywidualność, możliwość realizowania się i bycia sobą. bóg narzucający jakiś sens i nie tłumaczący go, każący przyjąć to na wiarę byłby tyranem, który odbierałby jakikolwiek sens dla człowieka. Natomiast są różne ciekawe rzeczy. Dla mnie to ludzka psychika i jej zgłębianie, filozofia (ale chodzi o tworzenie własnej, a nie tylko poznawanie myśli innych filozofów), różne ciekawostki ze świata, miłość, muzyka, jedzenie, przyjemności, sport. To nie ma realnego sensu, ale dla mnie jest fajne czyli to jest właśnie sens. Gdybym chciał narzucać innym swój sens to byłoby źle.
Napisałeś bardzo fajny 2 akapit i szkoda, że jacyś katoliccy psychole Cię zbałamucili :P
Totalna bzdura. Wszechświat jest skomplikowany, ale nie wynika z tego żadne istnienie stwórcy. Wręcz przeciwnie - jest zbyt skomplikowany i zbyt bezsensowny żeby mógł zostać stworzony przez Boga. Jest tu zbyt dużo cierpienia, które nie usprawiedliwiłoby tego Boga moralnie. Jest wiele dowodów na nieistnienie Boga.
Kilka uwag:
- jeśli istnieje pierwsza przyczyna, która spowodowała wszystkie inne to raczej jest to coś małego co ewoluuje i się powiększa, a nie wszechmogący Bóg z niczego, który stworzył taki świat jaki jest
- czemu ma istnieć pierwsza przyczyna? Czemu jedna, a nie więcej?
- Wszechświat po prostu istnieje. Jeśli zapytamy o to kto stworzył wszechświat dojdziemy do wniosku, że jakiś tam byt i nazywamy go Bogiem. Kto stworzył Boga? Nad-Bóg? A Nad-Boga kto stworzył? Nad-nad-Bóg? Bez sensu. Brzytwa Ockhama ucina spekulacje. Coś musi istnieć stale, ale... czym jest czas? Przed wielkim wybuchem czas nie istniał. Mogło istnieć coś stałego co istnieje zawsze i nie umiemy sobie wyobrazić, że tego nie ma. Nie jest to jednak żaden byt, a przynajmniej nie ma powodów żeby przypisywać temu świadomość, wolę i inne pierdoły. To już ludzka głupota i nadinterpretacja.
Czemu zmartwisz? Mogły sobie istnieć i właśnie o to chodzi - były to miliony związków, a nie jakiś byt z wolą, celem i wszechmocą, a już na pewno nie miłosierdziem, miłością, dobrem. Nie ma z góry narzuconego dobra, zła, celów, sensu itd. Z tego punktu widzenia wszystko traci sens i można nabawić się choroby psychicznej jeśli ma się sporo empatii.
Ale bzdura
Haha no nieźle się uśmiałem 
Ja bym powiedział, że ta teoria jest w pewnym sensie niekompletna, ale nic jej nie obala i nie ma dla niej alternatywy.
Ewolucja to naukowy fakt. Podważają to głownie oszołomy i pewne lobby, którym to jest na rękę. Chodzi głównie o kasę.
Piszesz, że teoria xxx jest najlepsza jaką mamy. Najlepsza wg kogo? Bo Ty tak powiedziałeś? Noo czuję, że naukowcy już się boją, a Nobel dla Ciebie czeka
Dopóki ludzie nie będą znać jakichś faktów dopóty będą przypisywać to wszystko Bogu
Napisałeś bardzo fajny 2 akapit i szkoda, że jacyś katoliccy psychole Cię zbałamucili :P
wojtek96511 pisze:teologiczny który stawia w wątpliwość przypadek ze względu na skomplikowanie wszechświata
Totalna bzdura. Wszechświat jest skomplikowany, ale nie wynika z tego żadne istnienie stwórcy. Wręcz przeciwnie - jest zbyt skomplikowany i zbyt bezsensowny żeby mógł zostać stworzony przez Boga. Jest tu zbyt dużo cierpienia, które nie usprawiedliwiłoby tego Boga moralnie. Jest wiele dowodów na nieistnienie Boga.
wojtek96511 pisze:kosmologiczny który jest dla mnie przewodni, mianowicie istnienie pierwszej przyczyny..
Kilka uwag:
- jeśli istnieje pierwsza przyczyna, która spowodowała wszystkie inne to raczej jest to coś małego co ewoluuje i się powiększa, a nie wszechmogący Bóg z niczego, który stworzył taki świat jaki jest
- czemu ma istnieć pierwsza przyczyna? Czemu jedna, a nie więcej?
- Wszechświat po prostu istnieje. Jeśli zapytamy o to kto stworzył wszechświat dojdziemy do wniosku, że jakiś tam byt i nazywamy go Bogiem. Kto stworzył Boga? Nad-Bóg? A Nad-Boga kto stworzył? Nad-nad-Bóg? Bez sensu. Brzytwa Ockhama ucina spekulacje. Coś musi istnieć stale, ale... czym jest czas? Przed wielkim wybuchem czas nie istniał. Mogło istnieć coś stałego co istnieje zawsze i nie umiemy sobie wyobrazić, że tego nie ma. Nie jest to jednak żaden byt, a przynajmniej nie ma powodów żeby przypisywać temu świadomość, wolę i inne pierdoły. To już ludzka głupota i nadinterpretacja.
wojtek96511 pisze:zmartwię zwolenników teorii wielkiego wybuchu, żeby zaistniał wybuch musiały istnieć miliony innych związków które go wywołały
Czemu zmartwisz? Mogły sobie istnieć i właśnie o to chodzi - były to miliony związków, a nie jakiś byt z wolą, celem i wszechmocą, a już na pewno nie miłosierdziem, miłością, dobrem. Nie ma z góry narzuconego dobra, zła, celów, sensu itd. Z tego punktu widzenia wszystko traci sens i można nabawić się choroby psychicznej jeśli ma się sporo empatii.
wojtek96511 pisze: teoria ewolucji jest zbyt prymitywna przez co obalana przez najlepszych naukowców dzisiejszego świata.
Ale bzdura
Haha no nieźle się uśmiałem 
Ja bym powiedział, że ta teoria jest w pewnym sensie niekompletna, ale nic jej nie obala i nie ma dla niej alternatywy.
Ewolucja to naukowy fakt. Podważają to głownie oszołomy i pewne lobby, którym to jest na rękę. Chodzi głównie o kasę.
Piszesz, że teoria xxx jest najlepsza jaką mamy. Najlepsza wg kogo? Bo Ty tak powiedziałeś? Noo czuję, że naukowcy już się boją, a Nobel dla Ciebie czeka

Dopóki ludzie nie będą znać jakichś faktów dopóty będą przypisywać to wszystko Bogu

Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
wojtek96511
- Posty: 48
- Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 17:15
- Reputacja: 0
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
jest inaczej, teoria ewolucji mówi: przyczyna, przyczyny, przyczyny, kolejnej przyczyny.. droga bez końca jest nielogiczna.. Bóg jako 1 poruszyciel jest bardziej realna, równie nielogiczna ale mniej od tej drugiej.. Fakt Boga podważają tylko oszołomy, jest wyjaśniane jego górowanie jeśli chodzi o prawdopodobieństwo przez najwybitniejszych naukowców.. najlepsza wg wielu naukowców z powodów większej logiki od teorii ewolucji..
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Jakich naukowców? Bóg jako 1 poruszyciel to teoria dla idiotów. Nawet jeśli jakiś naukowiec się pod tym podpisuje to należy zadać pytanie dlaczego on to robi - raczej nie dlatego, że tak myśli. To propaganda mająca na celu łapać idiotów, którzy taki szajs łykają bo jakiś "autorytet" coś tam bredzi. Tymczasem środowisko naukowe jako całość jest zgodne co do prawdziwości teorii ewolucji i nie bierze pod uwagę żadnego Boga bo to nielogiczna teoria nie do zweryfikowania, a na gruncie logicznym, moralnym i ideowym (pytającym o sens) teoria odpada w przedbiegach jako totalny shit. Ty naprawdę nie podałeś nawet 1 słabego argumentu. Rzucasz tylko jakieś stwierdzenia bez pokrycia i obrażasz racjonalistów czyli większość naukowców mówiąc o nich, że to oszołomy. Tymczasem to religia jest chorobą psychiczną i narzędziem manipulacji nad motłochem - bezmyślnym motłochem...
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
wojtek96511
- Posty: 48
- Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 17:15
- Reputacja: 0
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Alvin Plantinga
Richard Swinburne
Bóg jako 1 poruszyciel to teoria dla mądrych. Nawet jeśli jakiś naukowiec podpisuje się pod teorią ewolucji to należy zadać pytanie dlaczego on to robi - raczej nie dlatego, że tak myśli. To propaganda mająca na celu łapać głupców. Tymczasem to teoria ewolucji jest chorobą psychiczną i narzędziem manipulacji nad motłochem - bezmyślnym motłochem...
Richard Swinburne
Bóg jako 1 poruszyciel to teoria dla mądrych. Nawet jeśli jakiś naukowiec podpisuje się pod teorią ewolucji to należy zadać pytanie dlaczego on to robi - raczej nie dlatego, że tak myśli. To propaganda mająca na celu łapać głupców. Tymczasem to teoria ewolucji jest chorobą psychiczną i narzędziem manipulacji nad motłochem - bezmyślnym motłochem...
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Widać, że nie chodziłeś do podstawówki. Jak takiego idiotę dopuścili na studia? Masakra. I nie baw się w przerabianie moich słów tylko napisz jakiś swój argument, albo nie pisz nic. Powtarzasz po jakichś idiotach typu zbawienie.com. Może jeszcze napisz, że Ziemia jest płaska i trzyma ją olbrzym 

Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
wojtek96511
- Posty: 48
- Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 17:15
- Reputacja: 0
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
napisałeś że powtarzam po idiotach, napisałeś też że piszę Twoje słowa.. gratuluję własnego nokautu
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Czytaj ze zrozumieniem. To, że powtarzasz po idiotach pewne tezy to jedno, a to że piszesz moje słowa przedrzeźniając mnie to drugie i nie ma związku z pierwszym. Naprawdę nie rozumiesz takich łatwych rzeczy? Pozostaje tylko współczuć niskiego intelektu.
Cały wasz konflikt potraktuje jako jedną sprawę, ale od tej pory będą padać za każdą taką napastliwą wypowiedź ostrzeżenia. /FM
Cały wasz konflikt potraktuje jako jedną sprawę, ale od tej pory będą padać za każdą taką napastliwą wypowiedź ostrzeżenia. /FM
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
wojtek96511
- Posty: 48
- Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 17:15
- Reputacja: 0
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
masz rację, współczuję Tobie ograniczeń umysłowych ale nie chcę się kłócić, nie zaśmiecaj tematu..
Konflikty osobistę proszę roztrzygać sobie na pw na forum nie chcemy takich komunikatów. Dostajesz na razie ostrzeżenie słowne /FM
Konflikty osobistę proszę roztrzygać sobie na pw na forum nie chcemy takich komunikatów. Dostajesz na razie ostrzeżenie słowne /FM
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
wojtek96511
to Ty teraz próbowałeś wykręcić kota ogonem, a ja złapałem Cię na gorącym uczynku. Powinieneś chociaż przeprosić, a Ty dalej w to brniesz.
to Ty teraz próbowałeś wykręcić kota ogonem, a ja złapałem Cię na gorącym uczynku. Powinieneś chociaż przeprosić, a Ty dalej w to brniesz.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
wojtek96511
- Posty: 48
- Rejestracja: 18 czerwca 2015, o 17:15
- Reputacja: 0
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
koniec konfliktu, zamykamy rozmowę.. ale jak chcesz to przeproś za wielokrotne obrażanie
: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Oj, a jak wyjeżdżałam na weekend taki fajny wątek się zapowiadał :(
Szanuję twoje poglądy. Opowiedz mi o nich więcej 
Nie zależy mi na tym, byś przyjął moje spojrzenie na świat. Mój punkt widzenia jest wynikiem moich własnych przeżyć i jest właściwy dla nie, a niekoniecznie dla kogokolwiek innego.

Nie zależy mi na tym, byś przyjął moje spojrzenie na świat. Mój punkt widzenia jest wynikiem moich własnych przeżyć i jest właściwy dla nie, a niekoniecznie dla kogokolwiek innego.
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Nie zapowiadał się. Wojtkowi95cośtam (95 to pewnie od daty urodzenia) choldzi o to żeby sobie potrollować. Szkoda, że na forum o rozwoju duchowym wchodzi jakiś katolik ze swoimi indoktrynującymi bzdurami. To powinno się powinno ukrócić u podstaw i ośmieszać katolickie bzdury żeby ta zaraza się nie rozprzestrzeniała.
Jeśli mówimy o rozwoju duchowym to precz z religią, a moim zdaniem i z Bogiem.
Jeśli mówimy o rozwoju duchowym to precz z religią, a moim zdaniem i z Bogiem.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
Re: Sens życia oraz wiara w Boga, Wasze przemyślenia..
Kocur pisze:Jeśli mówimy o rozwoju duchowym to precz z religią, a moim zdaniem i z Bogiem.
I tak i nie.
Religia jest jednym z kroków rozwoju duchowego, dla wielu jest jedynym środkiem dostępu do duchowości. Poza tym każda religia posiada taką czy inną ścieżkę mistyczną, która jest metodą rozwoju duchowego wspieraną przez system religijny, o ile nie staje się on fanatyczny. Wyrzucanie religii do kosza przy podejmowaniu rozwoju duchowego powoduje, że odrzucamy tysiące lat mistycznych doświadczeń ludzi, którzy byli przed nami, którzy mogli zajść dalej niż my i którzy mogą nas poprowadzić. Takie wynajdowanie koła od nowa.
Owszem, niektórym lepiej bez religii i to poza nią rozwijają się najszybciej, ale inni własnie dzięki religii mogą rozwinąć się najprędzej. Chociażby mój tata dzięki katolickim spotkaniom zrozumiał, że nie jest nieomylny i nauczył się pokory. To ogromny krok na drodze rozwoju duchowego i znaczny spadek poziomu fałszywego ego.
Z tego samego powodu niektórym przydaje się Bóg. Kocurze, w twoich wcześniejszych wypowiedziach zauważyłam, że wysoko cenisz sobie empatię u rozmówców (a przynajmniej tępisz jej brak :P ). Istnieją ludzie, którzy własnie przez Boga uczą się empatii. Dzięki Bogu i religii dostrzegają, że istnieje coś więcej niż czubek ich nosa.
Szanuję twoje poglądy. Opowiedz mi o nich więcej 
Nie zależy mi na tym, byś przyjął moje spojrzenie na świat. Mój punkt widzenia jest wynikiem moich własnych przeżyć i jest właściwy dla nie, a niekoniecznie dla kogokolwiek innego.

Nie zależy mi na tym, byś przyjął moje spojrzenie na świat. Mój punkt widzenia jest wynikiem moich własnych przeżyć i jest właściwy dla nie, a niekoniecznie dla kogokolwiek innego.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości