
prosze o pomoc
prosze o pomoc
witam wszystkich jestem nowa na tym forum ale prosze o pomoc moze wydac sie innym to smieszne ale dla mnie to jest naprawde problem mianowicie od dluzszego czasu probuje sie odchudzic ale nic z tego przez caly dzien nic nie jadam znaczy sie podjadam i wieczorem jem za trzech waga skacze w gore i tak sie kolo zamyka a nadodatek mam problemy z brzuchem lekarz stwierdzil zespol jelita nadwrazliwego codzienny bol i lek przed zjedzeniem normalnego posilku bo po wszystkim mnie brzuch boli juz sam nie wiem co mam robic probowalam juz chyba wszystkiego setki artykulow i ksiazek przeczytalam jesli ktos jet w stanie pomoc to bardzo o to prosze i z gory bardzo dziekuje 

Witam
Na początku warto ustalić jakie się ma mysli odnośnie danej sytuacji. Możesz te myśli spisać na kartkę. To będzie Twój "wewnętrzy rysopis". Dzięki takiemu rozpisaniu mysli będziesz wiedziała co masz w głowie i co należy zamienić.
1. Myśli o ciele. - Jakie jest moje ciało? Za co je lubię? Za co ciała nie lubię? Jak postrzegam ciało? Czy mi się podoba/niepodoba i dlaczego (jakie konkretnie cechy są ok, a jakie nie)? Co bym chciała zmienić w ciele? Jakie będą korzyści zmiany? Jaki cel chcę osiągnąć zmieniając ciało? Czy zmiana ciała jest koniecznie potrzebna by osignąć cel?
Akceptuję siebie (i dlaczego)? Jeśli nie, to co muszę zrobić by się zaakceptować (jakie warunki postawił umysł)?
2. Myśli o jedzeniu i odchudzaniu. - Czym dla mnie jest jedzenie? Jakie są moje mysli odnośnie mojego żywienia i jedzenia? Czy jedzenie jest dla mnie dobre czy nie? Czy jest dla mnie potrzebne czy nie? Dlaczego lubię jedzenie? Dlaczego nie lubię jedzenia?
Czym jest dla mnie odchudzanie? W jakim celu się odchudzam? Czy jest to trudne czy łatwe (i dlaczego)?
Odpowiadając na te pytania mogą się nasunąć inne, bardziej głębsze i szczegółowe pytania, na nie też warto odpowiedzieć i zapisać. Odpowiedzi mogą ukazać twoje negatywne myśli dotyczące Twego ciała i jedzenia.
Jeśli przeczytałaś wiele książek i artykułów (duchowych?) to powinnaś wiedzieć jak zmienić negatywne programy:). [na przykład poprzez właściwe i pozytywne afirmacje] Uzdrawiając swój stosunek do ciała, jedzenia i odchudzania wszystko staje się łatwe. Umysł nie stawia oporów zmianom i nie widzi w nich problemu. Proces odchudzania staje się łatwy i przebiega sprawnie
.
Jest jeszcze jedna droga. Droga bezpośrednia i oszczędzająca wiele zmagań - zrozumienie.
Przede wszystkim warto zauważyć, że wszelkie myśli dotyczące Twego ciała, jedzenia i odchudzania są tylko myślami. Nie jest to prawda natury - są to sztuczne twory umysłu.
Jeśli umysł twierdzi, że jesteś za gruba, to jest to tylko sztucznie stworzona myśl - na podstawie ocen i wpojonych programów społecznych. Nie ma to nic wspólnego z prawdą tej rzeczywistości. Jest to tylko myśl. Prawda tej rzeczywistości jest taka, że już jesteś doskonała i masz doskonałą figurę na tą chwile. Jesteś dokładnie na miejscu, ponieważ natura Cię tu "postawiła", a ona nic nie robi niepotrzebnie. Jesteś tym przejawem natury, który ma właśnie taką formę. I ta forma jest doskonała. Natura i nic w przyrodzie nie ocenia. Nic nie twierdzi, że jesteś za gruba czy za chuda. Jesteś doskonała tu gdzie jesteś. Wszelkie mysli, że można być lepszym pochodzą tylko z umysłu i są warunkowane społecznie. Np. w indiach cenione są puszyste kobiety, to oznaka dostatku i pełni. Dlatego kompleksy mogą mieć tam chudzinki.
To tylko gra umysłu, który ocenia rzeczywistość i stwarza problemy.
Kluczem jest tu zrozumienie, ze już jesteś na miejscu. Innymi słowy akceptacja. Umysł myśli, że jak schudniesz wtedy dobiero siebie zaakceptujesz. Znów stawia warunek. Faktem jest, że możesz się zaakceptować już tu i teraz. Omijając cały proces intencjonalnego odchudzania. Gdy nagle poczujesz, że jesteś w porządku, jeteś przejawem natury, który jest już na miejscu, przestaniesz walczyć ze sobą.
W tej chwili pragniesz się odchudzać, jednak podświadomość tworzy bunt. Im bardziej skupiasz się na niejedzeniu tym większy głód czujesz. Poczym ciało zaspokaja go, a umysł czuje się niewporządku, bo się nie odchudza. To wewnętrzny spór. Faktem jest, że możesz jeść, nie musisz się przed tym wzbraniać. Chcąc unikać jedzenia związujesz się z nim. Skupiając świadomość na unikaniu jedzenia skupiasz ją tym samym na jedzeniu. Naturalnym jest, ze ciało reaguje większym łaknieniem.
Odchudzanie nie polega na niejedzneniu, tylko na właściwym podejściu do jedzenia (właściwym jedzeniu). Jest wiele diet, które nie eliminują jedzenia, tylko zmieniają jego jakość, tym samym ciało chudnie. Można jeść i chudnąć. Bez wewnętrznego oporu i walki, za to z przyjemnością i łatwością. Tylko ważne by podejść do tego tematu bez wewnętrznych napięć i oporów. A to jest możliwe tylko dzieki akceptacji siebie w teraźniejszości - jesteś już jaka powinnaś być. Kiedy przyjdzie akceptacja, przyjdzie też swobodne działanie, które ułatwi wszystko (nawet późniejszy proces odchudzania).
Podsumowując, można użyć afimacji, zamieniając swoje podejście do ciała, jedzenia i odchudzania. Można też zrozumieć i zauwazyć w sobie doskonałość - zaakceptować się. Poczym działać ze swobodą. Oczywiście te dwie drogi mogą się łączyć. Możesz afirmować i zmieniać własne negatywne programy, uświadamiając jednocześnie, że już jesteś na miejscu i jesteś taka jaka powinnaś być
.
Na początku warto ustalić jakie się ma mysli odnośnie danej sytuacji. Możesz te myśli spisać na kartkę. To będzie Twój "wewnętrzy rysopis". Dzięki takiemu rozpisaniu mysli będziesz wiedziała co masz w głowie i co należy zamienić.
1. Myśli o ciele. - Jakie jest moje ciało? Za co je lubię? Za co ciała nie lubię? Jak postrzegam ciało? Czy mi się podoba/niepodoba i dlaczego (jakie konkretnie cechy są ok, a jakie nie)? Co bym chciała zmienić w ciele? Jakie będą korzyści zmiany? Jaki cel chcę osiągnąć zmieniając ciało? Czy zmiana ciała jest koniecznie potrzebna by osignąć cel?
Akceptuję siebie (i dlaczego)? Jeśli nie, to co muszę zrobić by się zaakceptować (jakie warunki postawił umysł)?
2. Myśli o jedzeniu i odchudzaniu. - Czym dla mnie jest jedzenie? Jakie są moje mysli odnośnie mojego żywienia i jedzenia? Czy jedzenie jest dla mnie dobre czy nie? Czy jest dla mnie potrzebne czy nie? Dlaczego lubię jedzenie? Dlaczego nie lubię jedzenia?
Czym jest dla mnie odchudzanie? W jakim celu się odchudzam? Czy jest to trudne czy łatwe (i dlaczego)?
Odpowiadając na te pytania mogą się nasunąć inne, bardziej głębsze i szczegółowe pytania, na nie też warto odpowiedzieć i zapisać. Odpowiedzi mogą ukazać twoje negatywne myśli dotyczące Twego ciała i jedzenia.
Jeśli przeczytałaś wiele książek i artykułów (duchowych?) to powinnaś wiedzieć jak zmienić negatywne programy:). [na przykład poprzez właściwe i pozytywne afirmacje] Uzdrawiając swój stosunek do ciała, jedzenia i odchudzania wszystko staje się łatwe. Umysł nie stawia oporów zmianom i nie widzi w nich problemu. Proces odchudzania staje się łatwy i przebiega sprawnie
.
Jest jeszcze jedna droga. Droga bezpośrednia i oszczędzająca wiele zmagań - zrozumienie.
Przede wszystkim warto zauważyć, że wszelkie myśli dotyczące Twego ciała, jedzenia i odchudzania są tylko myślami. Nie jest to prawda natury - są to sztuczne twory umysłu.
Jeśli umysł twierdzi, że jesteś za gruba, to jest to tylko sztucznie stworzona myśl - na podstawie ocen i wpojonych programów społecznych. Nie ma to nic wspólnego z prawdą tej rzeczywistości. Jest to tylko myśl. Prawda tej rzeczywistości jest taka, że już jesteś doskonała i masz doskonałą figurę na tą chwile. Jesteś dokładnie na miejscu, ponieważ natura Cię tu "postawiła", a ona nic nie robi niepotrzebnie. Jesteś tym przejawem natury, który ma właśnie taką formę. I ta forma jest doskonała. Natura i nic w przyrodzie nie ocenia. Nic nie twierdzi, że jesteś za gruba czy za chuda. Jesteś doskonała tu gdzie jesteś. Wszelkie mysli, że można być lepszym pochodzą tylko z umysłu i są warunkowane społecznie. Np. w indiach cenione są puszyste kobiety, to oznaka dostatku i pełni. Dlatego kompleksy mogą mieć tam chudzinki.
To tylko gra umysłu, który ocenia rzeczywistość i stwarza problemy.
Kluczem jest tu zrozumienie, ze już jesteś na miejscu. Innymi słowy akceptacja. Umysł myśli, że jak schudniesz wtedy dobiero siebie zaakceptujesz. Znów stawia warunek. Faktem jest, że możesz się zaakceptować już tu i teraz. Omijając cały proces intencjonalnego odchudzania. Gdy nagle poczujesz, że jesteś w porządku, jeteś przejawem natury, który jest już na miejscu, przestaniesz walczyć ze sobą.
W tej chwili pragniesz się odchudzać, jednak podświadomość tworzy bunt. Im bardziej skupiasz się na niejedzeniu tym większy głód czujesz. Poczym ciało zaspokaja go, a umysł czuje się niewporządku, bo się nie odchudza. To wewnętrzny spór. Faktem jest, że możesz jeść, nie musisz się przed tym wzbraniać. Chcąc unikać jedzenia związujesz się z nim. Skupiając świadomość na unikaniu jedzenia skupiasz ją tym samym na jedzeniu. Naturalnym jest, ze ciało reaguje większym łaknieniem.
Odchudzanie nie polega na niejedzneniu, tylko na właściwym podejściu do jedzenia (właściwym jedzeniu). Jest wiele diet, które nie eliminują jedzenia, tylko zmieniają jego jakość, tym samym ciało chudnie. Można jeść i chudnąć. Bez wewnętrznego oporu i walki, za to z przyjemnością i łatwością. Tylko ważne by podejść do tego tematu bez wewnętrznych napięć i oporów. A to jest możliwe tylko dzieki akceptacji siebie w teraźniejszości - jesteś już jaka powinnaś być. Kiedy przyjdzie akceptacja, przyjdzie też swobodne działanie, które ułatwi wszystko (nawet późniejszy proces odchudzania).
Podsumowując, można użyć afimacji, zamieniając swoje podejście do ciała, jedzenia i odchudzania. Można też zrozumieć i zauwazyć w sobie doskonałość - zaakceptować się. Poczym działać ze swobodą. Oczywiście te dwie drogi mogą się łączyć. Możesz afirmować i zmieniać własne negatywne programy, uświadamiając jednocześnie, że już jesteś na miejscu i jesteś taka jaka powinnaś być
."Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net
www.RozwojDuchowy.net
Re: prosze o pomoc
Piszesz, że sobie podjadasz i tak dalej.. a dlaczego miałabyś sobie odmawiać przyjemności? Skoro lubisz jeść to jedz, ale z głową a uwierz że stosując wszelkie zasady zdrowego rozsądku Twoja waga będzie imponująco dobra. Powiem ci, że istnieje coś takiego jak jagody Acai, które pomagają w spalaniu tkanki tłuszczowej:)
Jesli chcesz dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat to sprawdz sobie.
http://jagody-acai.org/cialo.html
Jesli chcesz dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat to sprawdz sobie.
http://jagody-acai.org/cialo.html
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości