Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: villah » 6 czerwca 2011, o 22:33

a co ja daje miczczu

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: JAR » 7 czerwca 2011, o 00:39

ChceBycWolny pisze:Będziecie biednymi ludźmi, już jesteście jeśli uważacie ze nie ma czegoś takiego jak podświadomość, świadomość i nadswiadomosc. Przecież tu nawet nie ma o czym dyskutować. To oczywiste. Wam się wydaje ze nie trzeba nic robić, nie ma rozwoju duchowego , nie istnieje coś takiego jak samoocena która odpowiada za jakość naszego życia. Wydaje się Wam, jesteście pewni swojego zaślepienia i dlatego nie odczuwacie działania tych rzeczy tak samo jak naćpany narkoman nie czuje bólu. Ale i tak kiedyś będziecie musieli się z tym skonfrontować mniej lub bardziej.
Ta dyskusja mija sie z celem bo Wy w swym zaślepieniu nie odpuścicie i jesteście pewni swego, zresztą wielu z was na tym forum ma podobne poglądy. Ciekawy jestem tylko dlaczego co po niektórzy ludzie tutaj np. Nijaki Dobek który ma w awatarze sziwe jakiegoś bożka zniszczenia (już samo to mówi za siebie ) znajdują się na forum skoro nie wierzą w żaden rozwój duchowy a forum przecież nosi nazwę rozwój duchowy !

Jeśli chodzi o mnie to żałuje ze zwierzyłem się ze swojego problemu nie uczciwym ludziom jak Wy ale na poziomie podświadomym czułem ze coś będzie nie tak dlatego tez zrobiłem Nick ChceBycWolny po którym będę nie rozpoznawalny. Staralem się tez o dziwo nie podawać konkretów i dobrze zrobiłem za co dziękuję swojej podświadomości bo dopiero teraz doszło to do mojej świadomości. Co do mojego problemu to dam sobie spokój z tym wzorcem bo nie jestem w stanie go zrozumieć i zajmę się tym który rozumiem i mogę zmienić



Rozwój duchowy to nie jest lekarstwo na powiększenie kutasa.
Wmawianie sobie, że się ma większego od innych działa jedynie do chwili pierwszej konfrontacji "na żywo".
Obejrzyj sobie film "Mowa Króla" (King Speach) - tam jest nieco o Twoim problemie.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: Niewinny » 7 czerwca 2011, o 10:51

ChceBycWolny pisze:Zejdźcie na ziemie ludzie. Nie ma co uciekać w urojenia bo one nie dają realnej wolności.


A ty cały czas to robisz.
Świadomość, podświadomość, nadświadomość BZDURY, skąd o tym wiesz ?
Przeczytałeś gdzieś połączyłeś z twoimi wahaniami nastroju i zgrywasz teraz wielkiego oświeconego a nigdy nie dokonałeś żadnego cudu.

Dalej wierz we wszystko co napiszą ci wielcy mistrzowie kupujący nowe auto za pieniądze od takich jak ty.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 7 czerwca 2011, o 11:18

Jeśli chodzi o mnie to żałuje

No to żeś sobie wyraził wolna wolą, jaki chcesz być...

co ci dadzą te wszystkie podziały, oceny i srele morele?

może lepiej sobie umisz to jakoś wytłumaczyć? twoja sprawa...

Umiesz zrozumieć taką prostotę że istnieje tylko liczba 1?

P.S: szhiva to bożek przemiany jakby co:) po prostu krzyczysz najbardziej o zaslepieniu, a tylko sam sobie to mówisz :ok
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 7 czerwca 2011, o 12:07

Hah, po pierwsze to nie wmawiam sobie niczego. Nie oszukuje się ze mowie płynnie podczas gdy się jąkam. Sek polega na zrozumieniu dlaczego. Gdy rozumie sie problem on sam zaczyna znikać.
Co do Ciebie "Wszechmogacy" to przeczytałem kilka książek ale wyciągnąłem z nich wlasne wnioski. Zawsze staram sie podejmować decyzje z poziomu milosci i radosci i z tad czesto pochodzą moje rozważania. Myślisz ze uwiezylem we wszystko co np. pisał Leszek żądło ? On tez jest tylko człowiekiem tylko ze ma pookładane trochę w głowie. Zreszta widze i porównuje na sobie jak to działa. I doskonale pasuje jak 2+ 2 = 4 wiec jest to faktem.
Po za tym co raz więcej ludzi zaczyna interesować sie pozytywnym myśleniem i przeprogramowywaniem swojego umysłu. Ponieważ to działa i mam znajomych którzy osiągnęli przez to sukces choć trwało to jakiś czas i tez czasem mieli dosc. Dlatego to wspaniale ze ktoś odkrył jak działa umysł i jak można pozbyć się swoich problemow. Nie wątpię ani w 0.1% ze to nadswiadomosc czyli miłość we mnie wskazała mi drogę do tematu parapsychologi. Moc przyciągania sprawiła ze w moje ręce trafiły książki Leszka Żądło i bardzo się z tego ciesze. Jak tylko będę miał dość pieniędzy napewno wypróbuje regresing i inne metody by sobie pomuc. Nie wierzycie ze to działa ? Nie wszystkich jednakowo klepnie mocne piwo. Jest wiele metod ale po co to pisze i tak będziecie się upierać ze oni tylko nabijaja za to kasę. Dobrze robią biorąc pieniądze za usługę która może zmienić nasze życie na lepsze choć nie musi
To forum to jakaś porażka. Gdzie się podziała administracja ze nie widzi co za brednie tu wypisujecie ?
Niesamowici z Was ludzie :wow2
W dodatku tak wielu w 1 miejscu :) To pewnie tez przez moc przyciagania na zasadzie podobne przyciąga podobne w która pewnie nie wierzycie.

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 7 czerwca 2011, o 12:29

Kiedyś na szczycie wszyscy będziemy oświeceni. Wcześniej lub później. Za kilka wcieleń lub za 100. Ale ten stan będzie się różnił od waszej iluzji na jego temat.
Czy potrafię zrozumieć ze istnieje tylko liczba 1 ? To ma być twój wgląd w prawdziwa rzeczywistość ? A może jesteś oświecony ? Gdybyś miał choć ułamek z prawdziwej, realnej mądrości i stanu oświecenia to z pewnością nie tracił byś czasu na takie dyskusje. Ja go tracę/przeznaczam by się pośmiać z waszych komentarzy i napisać co o tym myślę. Wielu tu wejdzie mądrych osób zwabionych fałszywą nazwa forum i tez "złapie się za głowę" .
Zyjcie sobie w swoich urojeniach. mamy wolna wole !

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 7 czerwca 2011, o 13:28

Ty coś tam dyskutujesz:) ja sobie ukladam literki...

No dobra poświecę ci trochę "normalnej" dyskusji:
1) Tak prawo przyciągania istnieje. Działa to na zasadzie że tworzysz rezonans (sercem) i przyciągasz energie do doświadczenia. możesz to robić poprzez umysł czy emocje (które też wychodzą z umysłu, są one nazwą na odczucie przepływu jaki w tobie/sobie odczuwasz)
Sercem oznacza z poziomu 1 ---> Jednego.

2)Podświadomość - to zbiór programów
Świadomość - to ekspresja wszystkiego
Nadświadomość to program wyrównujący

wszystkie te 3 rzeczy są składowa Jednego ---> Jam Jest
Ogólnie niemożna tego wszystkiego opisać poprzez słowa, gdyż jest to ciągłym zmieniającym się przepływem, można postarać się ubrać to w jakiś tam opis...

Jednak wszystko wychodzi od świadomości JESTEM ----> Jesteś jaki jesteś -----> jak już to rozumiesz to gwarantuje ci że przeszedłeś przez oczyszczenie, bo właściwe zrozumienie tego prowadzi poprzez ... no wiadomo :D

Wolną wole masz wtedy jak wiesz że Jesteś! na razie to wiesz że ją mamy, jednak nie bardzo wiesz jak się jej używa... :)!

Pytanie jest takie, nad czym chcesz pracować jak szczerze przyjmiesz kim jesteś? :ok
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 7 czerwca 2011, o 14:08

O proszę, a jednak nie jesteś takim świrem za jakiego cie uważałem. Choć twój awatar pozostawia wiele do życzenia.
Własnie uzyskałem odpowiedz od pana Żądło. Potwierdził moje przypuszczenia co do problemu wiec mogę zabrać się do pracy nad podnoszeniem samooceny i usuwaniu wstydu ponieważ to on powoduje mój strach.
I czy tak trudno było mi pomóc ? Zamiast fatazjowac ? Jaki mi pożytek z wiedzy ze wszystko wychodzi od świadomości JA czy tam Jestem ? Ta wiedza mnie nie uleczy. Sam muszę sobie pomoc poprzez przeprogramowywanie negatywnych wzorców.
Co do Wolnej Woli to najpierw musimy zdefiniować czym ona jest bo jak widzę... nasze definicje różnią się. Ja uważam ze wolna wola to coś co mamy w każdej chwili. Ktoś mnie wola do kuchni żebym przyniósł wodę. W tym przypadku albo przyniosę albo nie. Mogę np. za kilka sekund wyskoczyć z balkonu i jebnąć na krawężnik ale tego nie zrobię bo się boje. Nasza wola jest częściowo ograniczona przez emocje i inne rzeczy.

A czemu nazwałeś nadswiadomosc programem wyrównującym ? Przecież to wyższa inteligencja, myśląca a nie program. Możesz wyjaśnić ? Poczułem się jak robak.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 7 czerwca 2011, o 14:36

Choć twój awatar pozostawia wiele do życzenia.

by być wolnym to po pierwsze musisz się uwolnić od ocenny innych, bo to powoduje że zaczynasz się porównywać. A co ci przeszkadza w drugim że idzie sobie z pomalowaną twarzą. Szacunek. Jesteś wtedy wolny...

podnoszeniem samooceny i usuwaniu wstydu ponieważ

pochwal się jak chcesz tego dokonać?
Ta wiedza mnie nie uleczy.

tu nie chodzi o wiedze, a bycie...
A jesteś wtedy czymś więcej niż myślisz...
Jesteś godny i wart wszystkiego, i po co ci wtedy jakakolwiek ocena,tak jak każdy jest wart wszystkiego...
Życie cie zaczyna obdarować, wygląda że samo się tobą zajmuje, a prawda jest taka że to ty SAM dajesz sobie Milość, gdyż Miłość się potęguje, jak nią sam Jesteś, więc początek wszystkiego to Pokochanie Siebie...
Wolnej Woli

Ty bardziej mówisz o wolnym wyborze, i jest to racja. Wolna wola to coś więcej, jednak musisz być cały by z niej skorzystać, bo wtedy uruchamiasz całą swą potęgę, a więc mówisz TAK lub NIE i jest...
A czemu nazwałeś nadswiadomosc programem wyrównującym ? Przecież to wyższa inteligencja, myśląca a nie program. Możesz wyjaśnić ? Poczułem się jak robak.

nie ma nic nad ponad tobą... :)

jest to inteligęcią, a wręcz usuwającą dysharmonie, powrót do pierwotnej konfiguracji, oczyszczenie. Ja całość widzę tak:
coś jak kulka gdzie krance i środek to piłość, a wszystko co pomiędzy jest wolnością ekspresji
ekspresja jest wynikiem świadomości ---->Jestem :)

No i zabawa się zaczoła... :D
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 7 czerwca 2011, o 14:56

Nie wątpię ze jesteś inteligentnym człekiem ale nie mogę zgodzić się z niektórymi rzeczami.
by być wolnym to po pierwsze musisz się uwolnić od ocenny innych, bo to powoduje że zaczynasz się porównywać. A co ci przeszkadza w drugim że idzie sobie z pomalowaną twarzą. Szacunek. Jesteś wtedy wolny...


Otóż to mój przyjacielu, Po pierwsze muszę uwolnić się od oceny innych. Tu tkwi mój problem. Nie dość ze się porównuje to zacząłem się wstydzić jak mnie inni postrzegają. Czemu nie napisałeś tego od razu ?

pochwal się jak chcesz tego dokonać?

Po prostu..
Afirmacje, wizualizacje, EFT, Może coś innego jak znajdę na necie. Trzeba się chwytać wszystkiego co może pomoc. Jedno jest pewne jak się czegoś bardzo chce to się to osiąga.
Chyba już wiem czemu tak negujecie rozwój osobisty..

a prawda jest taka że to ty SAM dajesz sobie Milość, gdyż Miłość się potęguje, jak nią sam Jesteś, więc początek wszystkiego to Pokochanie Siebie...


Wiem, dążę do tego. Mam zamiar się pokochać ale zanim to zrobię chce usunąć wstyd i podnieść samoocenę. W sumie to nawet jedno i to samo bo czym bardziej podniosę samoocenę to tym bardziej będę się lubial aż wkoncu się pokocham i zaakceptuje takim jakim jestem.

nie ma nic nad ponad tobą

Hmm ciekawe..
Czyżby inteligencja na poziomie człowieka stworzyła cały wszechświat ?

jest to inteligęcią, a wręcz usuwającą dysharmonie, powrót do pierwotnej konfiguracji, oczyszczenie.


Zgadzam się ale nadal nie rozumiem czemu piszesz o tym jak o jakiejś funkcji czy rzeczy. Przecież to żyje w duchowym świecie. Tak mi się wydaje.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 7 czerwca 2011, o 15:18

Czyżby inteligencja na poziomie człowieka stworzyła cały wszechświat ?
A czym i skąd pochodzi człowiek?
To co widzisz jako ciało i mózg to tylko narzędzia które powstały w drodze ewolucji (choć ta droga od zawsze była widziana i znana, pomyślana, poprzez inteligentniej)tu powstaje pytanie Kim jestem? ::)
Czemu nie napisałeś tego od razu ?

Bo miało być tak jak miało być...
Sam zauważ ile z ciebie "bólu" wyszło? :) itp.
Jedno jest pewne jak się czegoś bardzo chce to się to osiąga.
Chyba już wiem czemu tak negujecie rozwój osobisty..

widzisz, dokładnie dostajesz to co chcesz, a co chcesz, się rozwijać:D a to daje że nigdy się nie rozwiniesz :D, zawsze czegoś będzie brak...
Mam zamiar <------>ale

to sie wyklucza
Zgadzam się ale nadal nie rozumiem czemu piszesz o tym jak o jakiejś funkcji czy rzeczy. Przecież to żyje w duchowym świecie. Tak mi się wydaje.

bo to dzielisz, nadajesz znaczenie, różnice, wartościujesz, a przez to spychasz sam Siebie, a w końcu chodzi o Ciebie, o twe szczęście, bo wszystko jest duchem...
Po co tworzyć coś z czego nie można się cieszyć... ? :)
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: villah » 7 czerwca 2011, o 15:30

ze Ci sie sam chciało, podziwiam : D

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 7 czerwca 2011, o 16:22

Dobra, nie ważne. Ważne ze ja odnalazłem sens na ścieżce swojego rozwoju. Ale to nie dzięki Waszej pomocy.
Co do Was drodzy "iluzjoniści" to rozgryzłem Was, pookładaliście sobie tak w główkach odnośnie rozwoju osobistego i duchowego dlatego ze Wam nie wyszło, nie udało się, byliście zawiedzeni ze afirmacje i inne techniki nie działają, później obaliliście w swoich umysłach ze nie istnieje coś takiego jak samoocena czy rozwój, zdusiliście to w sobie a teraz usilnie zwalczacie wszelka opozycje pod przykrywka pozornie miłych komentarzy. To ze jest Wam dobrze w sensie psychicznym to pewnie zasługa ze skupiacie sie na akceptacji siebie i miłości ale syf który każdy ma i nabywa od urodzenia poprzez otoczenie trzeba wyprać i pookładać sobie w głowie. bez tego nie ma mowy o otwieraniu się na Boga bo można zejść na manowce i skończyć jak Jezus lub wylądować w psychiatryku.
Szczerze i życzliwie życzę Wam jak najlepiej bo trochę mi was zal kiedy pomyśle o konsekwencjach takiego podejścia. Ale jak to mówią mistrzowie.. nie wazne jak daleko zabłądzimy, skoro sami stworzyliśmy sobie ograniczenia to sami możemy się ich pozbyć.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 7 czerwca 2011, o 16:33

Jak tam chcesz...
grunt że "masz racje" z którą ci dobrze:)
miłej zabawy na swojej drodze :ok
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: villah » 7 czerwca 2011, o 17:27

wygraj banke w totka, to pieniadze beda za Ciebie przemawiać ^^


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości