Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: mocmilosci2 » 6 czerwca 2011, o 11:42

Przestań tyle myśleć , bo zostaniesz myśliwym.
:wow2 :D
Zacznij żyć i olewaj po prostu to co...

ups , za dużo byś chciał wiedzieć !
Do pieruna jasnego wiesz ile takie szkulenie kosztuje?
Dopiero jak zapłacisz zrozumiesz że jesteś w czarnej Doopie...
Wtedy otworzą ci się łoczka pierdoło... (pieszczotliwie oczywizda :aniol :wow :roll: , kocham cie, człeku)
:-D
Aleć mocno ciem ten żądło użądlił.... przejebananane....
JAM JEST
..............miłość.............

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 6 czerwca 2011, o 11:48

Rzeczywiście tu są świry.
Pierwszy raz zdarza mi się coś takiego.
Jak Wam to pasuję to bawcie się dalej w swoich fantazjach. Mamy wolną wole.
Żegnam i Pozdrawiam !

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 6 czerwca 2011, o 11:52

Chyba nie za bardzo chciał być wolny...

Sie rozruszył :D
Mamy wolną wole.

księżniczko wolnej woli to ty na razie nie masz, bo jak byś miał to byś był wolny, ot tak... :) czyż nie?
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: mocmilosci2 » 6 czerwca 2011, o 12:13

piątalek :przytul SAM!
a może s kulegom....
JAM JEST
..............miłość.............

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 6 czerwca 2011, o 12:21

Buhaha nie.
Mam wolną wole choć trochę ograniczoną ale mam. Mogę wybrać czy zostanę tu dłużej i zabrudzę sobie jeszcze bardziej umysł, mogę wybrać inna drogę. Ale chyba od czasu do czasu będę tu zaglądał żeby sobie z wami poklikać ponieważ zmieniłem co do was swoje nastawienie. Wiem że nie możecie mi już pomóc ale za to możecie wprawić mnie w dobry humor. :-) Co poniektóre komentarze są niezłe zwłaszcza SAMa i mocmiłości :ok
Mocmiłości napisała żebym wszystko olewał i tyle nie myślał. Olewaj jeśli chcesz ale wiec że bez oczyszczenia umysłu daleko nie zajdziesz. Proszę nie myśleć że powielam wypowiedzi Leszka Ż. Ale patrząc na Jezusa.. on też zajmował się tylko miłością ale nie oczyścił umysłu z błędnych programów i sprowadziło to na niego zgubę. Rozwój duchowy musi iść w parze z oczyszczaniem umysłu. Dziwne że tego nie wiecie.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 6 czerwca 2011, o 12:40

wow :D

Cóż za mądrość, cóż za odwaga, cóż za poprawa...

moje gratulacje! zostałeś uleczony!

wiesz o co chodziło mocymiłości?
sam sie programujesz, nadajesz wartości znaczenia, a w rozwoju chodzi poprostu o bycie :) bo juz na poczatku byłeś doskonały

a propo, czym jest tzw.: ześwirowanie? (wywaleniem wszystkich programów) i stoisz sobie z niczym i się składasz od nowa, jednak świadomie i jak sam chcesz, a lepsza jest zabawa jak się kreujesz na daną chwile, fajnie jest :D

Kreujesz od kreujesz :D

wiesz chyba że grasz sobie w gierke "ja" ktoś, bycie kimś? :)

a tak naprawde nie musisz bo jesteś ooooooooooooooooo wiele czymś więcej księżniczko :D :)
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: SAM » 6 czerwca 2011, o 12:51

Ale patrząc na Jezusa..

Jezus to był eksperyment, sprawdzający czy jest mozliwe wstąpienie tego na ziemie i łażenie, oraz eksperyment który mówił co się dzieje z konfrątacją tego z umysłem itpd.

no a teraz jest to samo ale na globalną skale, chcąc czy nie i tak miłośc przez ciebie przelezie, a wtedy będziesz musiał pozucić stare zabawki i być :)
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: JAR » 6 czerwca 2011, o 14:03

Trenig czyni Mistrza ;) Jak dojdziesz do 1000 pompek w godzinę - jąkanie zacznie zanikać...
A nawet jak nie, to przestanie Ci przeszkadzać - będzie nawet dodatkową atrakcją w postrzeganiu Ciebie.

Miałem kiedyś kolegę, co strasznie sie jąkał.... Ożenił się... i przestał. ;)
Rózne są ścieżki i sposoby...

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: JAR » 6 czerwca 2011, o 14:08

SAM pisze:no a teraz jest to samo ale na globalną skale, chcąc czy nie i tak miłośc przez ciebie przelezie, a wtedy będziesz musiał pozucić stare zabawki i być :)


To jak to jest, bo ja tam tej miłosci nie odczuwam a nawet wręcz przeciwnie. :lol:

Awatar użytkownika
Dobek
Posty: 133
Rejestracja: 9 lipca 2010, o 21:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: Dobek » 6 czerwca 2011, o 14:25

E tam, każda epoka wymyśla sobie bajery i różne farmazony na czas swojego trwania. Teraz wymyślają jakieś 2012 i coraz bardziej przekozaczone energie się tu pojawiające :roll: Według mnie, jesteśmy ciągle w starej dobrej Kali Judze :D

Wracając do tematu, to drogi autorze tego wątku, podnoszenie sobie samooceny poprzez różne techniki po prostu mija się z celem. To jest kłamstwo i oszukiwanie się. Z tego się po prostu wyrasta, inaczej mówiąc, leczą nas nasze własne doświadczenia i uwaga którą kierujemy ku własnemu życiu, dzięki której się uczymy.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

: : Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: Niewinny » 6 czerwca 2011, o 17:24

ChceBycWolny pisze:Trochę mnie zaskoczyły Wasze komentarze. Chyba sobie ze mnie żartujecie a ja piszę na poważnie i proszę byście poważnie mi odpisali.
Szukam forum i ludzi którzy pomogą mi znaleźć przyczynę moich problemów. Napewno macie bardziej rozszerzoną świadomość. Generalnie bardziej interesuję mnie poprawa jakości życia, drogą psychoterapi. Rozwój duchowy i medytacje raczej nie są dla mnie w tej chwili. Trudno mi się zrelaksować a co dopiero medytacja.


Na jaką odpowiedź liczyłeś ? Nikt nie poda ci techniki co i jak masz robić bo takie nie istnieją, jesteś zadany na siebie lecz ty zamiast wziąć sprawy w własne ręce myślisz że istnieje jakiś system który pozwoli ci rozwiązać problemy.

Żartem to są te twoje afrimacje itp.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: villah » 6 czerwca 2011, o 18:12

to kto rzuca pierwszy kamieniem ? :mrgreen:

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 6 czerwca 2011, o 22:23

Będziecie biednymi ludźmi, już jesteście jeśli uważacie ze nie ma czegoś takiego jak podświadomość, świadomość i nadswiadomosc. Przecież tu nawet nie ma o czym dyskutować. To oczywiste. Wam się wydaje ze nie trzeba nic robić, nie ma rozwoju duchowego , nie istnieje coś takiego jak samoocena która odpowiada za jakość naszego życia. Wydaje się Wam, jesteście pewni swojego zaślepienia i dlatego nie odczuwacie działania tych rzeczy tak samo jak naćpany narkoman nie czuje bólu. Ale i tak kiedyś będziecie musieli się z tym skonfrontować mniej lub bardziej.
Ta dyskusja mija sie z celem bo Wy w swym zaślepieniu nie odpuścicie i jesteście pewni swego, zresztą wielu z was na tym forum ma podobne poglądy. Ciekawy jestem tylko dlaczego co po niektórzy ludzie tutaj np. Nijaki Dobek który ma w awatarze sziwe jakiegoś bożka zniszczenia (już samo to mówi za siebie ) znajdują się na forum skoro nie wierzą w żaden rozwój duchowy a forum przecież nosi nazwę rozwój duchowy !

Jeśli chodzi o mnie to żałuje ze zwierzyłem się ze swojego problemu nie uczciwym ludziom jak Wy ale na poziomie podświadomym czułem ze coś będzie nie tak dlatego tez zrobiłem Nick ChceBycWolny po którym będę nie rozpoznawalny. Staralem się tez o dziwo nie podawać konkretów i dobrze zrobiłem za co dziękuję swojej podświadomości bo dopiero teraz doszło to do mojej świadomości. Co do mojego problemu to dam sobie spokój z tym wzorcem bo nie jestem w stanie go zrozumieć i zajmę się tym który rozumiem i mogę zmienić

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: villah » 6 czerwca 2011, o 22:28

hahaha sie zakotłowało

ChceBycWolny
Posty: 20
Rejestracja: 5 czerwca 2011, o 19:47
Reputacja: 0

Re: Wstyd czyli aspekt niskiej samooceny

Postautor: ChceBycWolny » 6 czerwca 2011, o 22:31

Zejdźcie na ziemie ludzie. Nie ma co uciekać w urojenia bo one nie dają realnej wolności.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 86 gości