Nikt- Cieszy mnie, że skłoniłeś się do przeczytania tej prezentacji, gdyż było to coś czym chciałem się podzielić metodą, która się dla mnie sprawdziła. Piszesz, że uważasz, że jest to ogromne uproszczenie, "próba pucowania od zewnątrz". Chcę się upewnić, co dokładnie znajdowało się za twoimi słowami, ponieważ pragnąłbym mieć radość z tego, że to co chcę przekazać innym jest postrzegane z bliższej mi perspektywy, a więc czy zechciałbyś razem ze mną rozjaśnić tą sprawę?
Komunikacja werbalna stanowi tylko jeden i to nie koniecznie najważniejszy element w międzyludzkich kontaktach
Czy jesteś pewny, że w metodzie PBP chodzi wyłącznie o komunikacje werbalną?
Zauważ,że można nie wygłosić żadnego słowa ,a jednocześnie być negatywnie odebranym przez napotkaną osobę.
Zauważyłem. Miałem w swoim życiu sytuacje, w których zostałem odebrany negatywnie, lub nie tak jak chciałem zostać odebrany, nie przemówiwszy do danej osoby ani jednego słowa. Tą metodę znam od krótkiego czasu, jednak jak tak sobie przypomnę miałem sytuacje w której byłem niemal skłócony z takim Panem, zaczęło się od jakiejś drobnostki, pewnie to był jakiś krzywy wyraz twarzy, lub jakieś zasłyszane słowo, czy dźwięk. Sytuacja zaczęła się pogarszać, wysyłaliśmy sobie nawzajem coraz to bardziej wrogie sygnały niewerbalne, miną, gestami wyrażaliśmy narastający w nas stres kiedy przebywaliśmy w swojej obecności. Miałem w tedy natchnienie i postanowiłem coś z tym zrobić, tak by rozwiązanie było pozytywne - poszedłem z nim o tym porozmawiać. Powiedziałem mu, że wyczuwam na pięcie, powiedziałem mu o swoich odczuciach że zdaje się na mnie wkurzony, o swoich potrzebach, że chciałbym z nim dobrych kontaktach być i o to o co chciałem go prosić, by wybaczył mi jeśli swoim zachowaniem w jakiś sposób go skrzywdziłem. I wiesz co... Jego zachowanie w stosunku do mnie diametralnie się zmieniło.Nie powiem że się zaprzyjaźniliśmy, ale staliśmy się jak dobrzy koledzy. Wszystkie sygnały niewerbalne z wrogich zmieniły się na przyjazne. Rozmowa szczera, otwarta, pozwoliła nam rozładować napięcie, które tliło się w nas w naszej podświadomości, przeniosła "dotknięty rejon" w sferę świadomości. Nie podobało mi się wszystko co mówił podczas danej rozmowy, ale chciałem dać mu odczuć, że go autentycznie słucham i że chcę go zrozumieć.
Po za polem świadomości wychwytywane są gesty,postawa,kształt źrenic,modulacja głosu,układ mimiczny twarzy etc.I to zbiór tch wrarzeń(a nie tylko słowa) decyduje o twoich odczuciach i często samoocenie.Możesz mówić pięknie,ale już nawet składnia tych pięknych słów może nieść za sobą fałsz.
Jak odwołam się do swojej wiedzy to stwierdzam, że jest ona zgodna z tym co tu napisałeś, czyli według mnie jest dokładnie tak jak mówisz. Jeśli miałbym do tego dołożyć moje informacje jakich się dowiedziałem o komunikacji werbalnej mogę powiedzieć, że przy pierwszym spotkaniu mowa stanowi tylko 7% przekazu, jednak gdy ludzie się bardziej poznają z badań wynika, że komunikacja werbalna zaczyna odgrywać coraz większą rolę liczoną na 25%, a czasami nawet 30-40mi%. Jakie ma znaczenie w związku z naszymi relacjami z innymi ludźmi?.... Nawet jeśli nie decydujące to myślę, że nie warto jej pomijać. [dane biorę z tej książki
http://www.gwp.pl/product/414.html ]
Zmiany w komunikacji muszą iść od "wewnątrz".
Powtórzę pytanie:
Czy jesteś pewny, że w metodzie PBP chodzi wyłącznie o komunikacje werbalną?
Zauważ, że masz do czynienia z "prezentacją", a w prezentacji z racji, że jest ona tylko prezentacją nie są zamieszczone wszystkie aspekty danej sprawny. Przeważnie jest tak, że wysuwa się jeden główny wątek, a potem się go wyjaśnia. Język jest raczej narzędziem dla tej metody niż jej esencją. W tej prezentacji omówione zostało narzędzie, jakim się posługujemy w metodzie PBP, a nie dokładnie metoda. Dlatego też wspomniałem, że książka jest dużo lepsza niż ta prezentacja. Sam autor metody w książkę wskazuje na rzeczy o których wspomniałeś, wspomina o nich wiele razy, starając się uzmysłowić czytelnikowi że jego metoda to nie wypowiadanie mechanicznie pewnych zwrotów, a umiejętność skupiania świadomości w pewnych (4) obszarach naszego życia, czasem jest to nawet milczenie i pewien rodzaj "obecności", dzięki którym jesteśmy empatycznie podejsć do drugiej osoby.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Jeśli chodzi Ci o samą metodę.
JEST ONA PROSTA. Bo taka miała być. Została stworzona po to by każdy mógł ją w miarę szybko stosować w swoim życiu. Teraz przychodzi mi do głowy takie porównanie:

Spójrz to jest gitara basowa - prosta ma tylko "4" struny, a patrz co można z nią robić:
Im częściej stosujesz tą metodę tym jesteś w niej lepszy, powoli ją rozbudowujesz, kształcisz "słuch empatii" ( a ludzi biją ci brawo po występie

hehe )