Strona 1 z 1

koncentracja a dźwięki

: 8 lutego 2007, o 09:35
autor: ita
Kiedyś przeczytałam, że podczas medytacji powinno się być w takim stanie, żeby słyszeć upadające piórko, ale żeby wybuch armaty nie wytrącił nas z medytacji. I tu własnie mam problem. Piórko niewątpliwie usłyszę, ale kiedy ktoś mocniej trzaśnie drzwiami albo uderzy w ścinę, po plecach przechodzą mi dreszcze i natychmiast trace koncentrację. Czy ta wrażliwośc i jednoczesna niewrazliwość przyjdzie z czasem, czy mam w jakiś sposób popracowac nad nią?

: 8 lutego 2007, o 11:20
autor: Sidd
Wszelkie określenia jak powinna wyglądać medytacja, a jak nie powinna są z reguły błędne. Mogą zainspirować człowieka, jednak nie wskazują prawdy ostatecznej. U każdego medytacja wygląda trochę inaczej. Medytuj tak, jak czujesz. :)

Medytacja ogólnie jest stanem obserwacji, uważności, wewnętrznej ciszy i spokoju. Oczywiście na początku do medytacji potrzebna jest cisza. Wtenczas łatwo jest objąć świadomością zmysły i obserwować co się dzieje w przestrzeni (doświadczać świadomie istnienia). W miarę praktyki stan obserwacji się utrwala i wtedy faktycznie można utrzymywać wewnętrzny spokój nawet kiedy wokoło jest chaos.

Jednak nie trzeba mylić naturalnych reakcji ciała ze stanem braku uważności. Można być uważnym, a ciało i tak się może wystraszyć. To naturalne. Tak jak można być uważnym i automatycznie cofnąć rękę wkładaną do ognia. Jednak nie musi to burzyć wewnętrznego spokoju.
Kiedy nagle w rzeczywistości pojawi się jakiś gwałtowny ruch (np trzaśnięcie drzwiami) cała świadomość zazwyczaj kieruje się w tamtą stronę. Już nie obserwuje całej przestrzeni, a skupia się na odgłosie. Wtenczas znów zamyka się i ogranicza, wychodzi z medytacji. Kiedy świadomość, mimo hałasu, pozostaje w ciele i jest uważna, można powiedzieć, że trwa w medytacji. Hałas jest wtedy traktowany jako jako ruch energii, który dociera do ciała i jest również obserwowany. Świadomość ciągle obserwuje przestrzeń, jest uważna. Ciało może się wystraszyć, ale wtedy świadomość również może to obserwować.
Po pewnej praktyce można dość do stabilności i uważności. Jednak nie musi się to stawać dla Ciebie celem. Medytuj tak, jak medytujesz. Gdy przechodzą ciarki obserwuj również ciarki, niech wszystko co się dzieje w Twoim polu będzie obserwowane. To jest droga świadomości. :)

: 9 lutego 2007, o 21:34
autor: ita
Dzięki za posta :) Ale swoją droga to musi być niesamowite, żeby nie tracić koncentracji przy bardzo głosnych dzwiekach :)

: koncentracja a dźwięki

: 2 sierpnia 2010, o 16:51
autor: malami
Przyznaje że to fascynujące, też jestem na początku i przyznaje że fascynuje mnie jak jestem w stanie zaobserwować co mi się za rzeczy w głowie przewijają jak tylko siedze. Jakie nieprzychylne głosy w niej slyszę i wyzbyc się całkowicie potrzeby kontroli. Po prostu zostawic myśli swojemu biegowi. Czy to się z czasem staje łatwiejsze. Bo obecnie jest mega trudne.

: koncentracja a dźwięki

: 2 sierpnia 2010, o 19:14
autor: villah
jak to mówią, na początku wszystko jest trudno, tym bardziej dla mnie gdy jestem młody i lubie się wyszumieć, zainwestować tą dziewiczą energię, nic nie robię na siłę, bardzo pomaga mi ćwiczenie osho 3 x20, 20 min śmiechu, 20 jednoczenia się z ziemią i 20 min tańca, chociaż zamiast tańca wolę stosować relaks oddechem.No i oczywiście obeserwuje myśli, w miarę możliwości :lol:

Re: koncentracja a dźwięki

: 23 października 2013, o 10:40
autor: Kowalik33
A co sądzicie o takich dźwiękach do medytacji? http://skarbnicazycia.pl/p/1525/287/ses ... wych-.html

Wiele pozytywnych opinii o tej sesji na koncentracje jest.