"Porozumienie bez przemocy"
"Porozumienie bez przemocy"
Full-przeczytałem http://www.bpnr.com.pl/doc/por.ppt i uważam,że jest to ogromne uproszczenie.Taka próba "pucowania" od zewnątrz.
Komunikacja werbalna stanowi tylko jeden i to nie koniecznie najważniejszy element w międzyludzkich kontaktach.Zauważ,że można nie wygłosić żadnego słowa ,a jednocześnie być negatywnie odebranym przez napotkaną osobę.
Po za polem świadomości wychwytywane są gesty,postawa,kształt źrenic,modulacja głosu,układ mimiczny twarzy etc.I to zbiór tch wrarzeń(a nie tylko słowa) decyduje o twoich odczuciach i często samoocenie.Możesz mówić pięknie,ale już nawet składnia tych pięknych słów może nieść za sobą fałsz.
Zmiany w komunikacji muszą iść od "wewnątrz".
Po przeczytaniu skasuj post.Pozdr.
Komunikacja werbalna stanowi tylko jeden i to nie koniecznie najważniejszy element w międzyludzkich kontaktach.Zauważ,że można nie wygłosić żadnego słowa ,a jednocześnie być negatywnie odebranym przez napotkaną osobę.
Po za polem świadomości wychwytywane są gesty,postawa,kształt źrenic,modulacja głosu,układ mimiczny twarzy etc.I to zbiór tch wrarzeń(a nie tylko słowa) decyduje o twoich odczuciach i często samoocenie.Możesz mówić pięknie,ale już nawet składnia tych pięknych słów może nieść za sobą fałsz.
Zmiany w komunikacji muszą iść od "wewnątrz".
Po przeczytaniu skasuj post.Pozdr.
Re: "Porozumienie bez przemocy"
Zawsze, dla was zawsze będę śpiewał do końca.
Re: "Porozumienie bez przemocy"
Wszechmogacy pisze:Zawsze, dla was zawsze będę śpiewał do końca.
kiedy tak nucisz..słuchać,słuchać uwielbiam..
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
: "Porozumienie bez przemocy"
Nikt- Cieszy mnie, że skłoniłeś się do przeczytania tej prezentacji, gdyż było to coś czym chciałem się podzielić metodą, która się dla mnie sprawdziła. Piszesz, że uważasz, że jest to ogromne uproszczenie, "próba pucowania od zewnątrz". Chcę się upewnić, co dokładnie znajdowało się za twoimi słowami, ponieważ pragnąłbym mieć radość z tego, że to co chcę przekazać innym jest postrzegane z bliższej mi perspektywy, a więc czy zechciałbyś razem ze mną rozjaśnić tą sprawę?
Czy jesteś pewny, że w metodzie PBP chodzi wyłącznie o komunikacje werbalną?
Zauważyłem. Miałem w swoim życiu sytuacje, w których zostałem odebrany negatywnie, lub nie tak jak chciałem zostać odebrany, nie przemówiwszy do danej osoby ani jednego słowa. Tą metodę znam od krótkiego czasu, jednak jak tak sobie przypomnę miałem sytuacje w której byłem niemal skłócony z takim Panem, zaczęło się od jakiejś drobnostki, pewnie to był jakiś krzywy wyraz twarzy, lub jakieś zasłyszane słowo, czy dźwięk. Sytuacja zaczęła się pogarszać, wysyłaliśmy sobie nawzajem coraz to bardziej wrogie sygnały niewerbalne, miną, gestami wyrażaliśmy narastający w nas stres kiedy przebywaliśmy w swojej obecności. Miałem w tedy natchnienie i postanowiłem coś z tym zrobić, tak by rozwiązanie było pozytywne - poszedłem z nim o tym porozmawiać. Powiedziałem mu, że wyczuwam na pięcie, powiedziałem mu o swoich odczuciach że zdaje się na mnie wkurzony, o swoich potrzebach, że chciałbym z nim dobrych kontaktach być i o to o co chciałem go prosić, by wybaczył mi jeśli swoim zachowaniem w jakiś sposób go skrzywdziłem. I wiesz co... Jego zachowanie w stosunku do mnie diametralnie się zmieniło.Nie powiem że się zaprzyjaźniliśmy, ale staliśmy się jak dobrzy koledzy. Wszystkie sygnały niewerbalne z wrogich zmieniły się na przyjazne. Rozmowa szczera, otwarta, pozwoliła nam rozładować napięcie, które tliło się w nas w naszej podświadomości, przeniosła "dotknięty rejon" w sferę świadomości. Nie podobało mi się wszystko co mówił podczas danej rozmowy, ale chciałem dać mu odczuć, że go autentycznie słucham i że chcę go zrozumieć.
Jak odwołam się do swojej wiedzy to stwierdzam, że jest ona zgodna z tym co tu napisałeś, czyli według mnie jest dokładnie tak jak mówisz. Jeśli miałbym do tego dołożyć moje informacje jakich się dowiedziałem o komunikacji werbalnej mogę powiedzieć, że przy pierwszym spotkaniu mowa stanowi tylko 7% przekazu, jednak gdy ludzie się bardziej poznają z badań wynika, że komunikacja werbalna zaczyna odgrywać coraz większą rolę liczoną na 25%, a czasami nawet 30-40mi%. Jakie ma znaczenie w związku z naszymi relacjami z innymi ludźmi?.... Nawet jeśli nie decydujące to myślę, że nie warto jej pomijać. [dane biorę z tej książki http://www.gwp.pl/product/414.html ]
Powtórzę pytanie:
Czy jesteś pewny, że w metodzie PBP chodzi wyłącznie o komunikacje werbalną?
Zauważ, że masz do czynienia z "prezentacją", a w prezentacji z racji, że jest ona tylko prezentacją nie są zamieszczone wszystkie aspekty danej sprawny. Przeważnie jest tak, że wysuwa się jeden główny wątek, a potem się go wyjaśnia. Język jest raczej narzędziem dla tej metody niż jej esencją. W tej prezentacji omówione zostało narzędzie, jakim się posługujemy w metodzie PBP, a nie dokładnie metoda. Dlatego też wspomniałem, że książka jest dużo lepsza niż ta prezentacja. Sam autor metody w książkę wskazuje na rzeczy o których wspomniałeś, wspomina o nich wiele razy, starając się uzmysłowić czytelnikowi że jego metoda to nie wypowiadanie mechanicznie pewnych zwrotów, a umiejętność skupiania świadomości w pewnych (4) obszarach naszego życia, czasem jest to nawet milczenie i pewien rodzaj "obecności", dzięki którym jesteśmy empatycznie podejsć do drugiej osoby.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Jeśli chodzi Ci o samą metodę.
JEST ONA PROSTA. Bo taka miała być. Została stworzona po to by każdy mógł ją w miarę szybko stosować w swoim życiu. Teraz przychodzi mi do głowy takie porównanie:

Spójrz to jest gitara basowa - prosta ma tylko "4" struny, a patrz co można z nią robić:
Im częściej stosujesz tą metodę tym jesteś w niej lepszy, powoli ją rozbudowujesz, kształcisz "słuch empatii" ( a ludzi biją ci brawo po występie
hehe )
Komunikacja werbalna stanowi tylko jeden i to nie koniecznie najważniejszy element w międzyludzkich kontaktach
Czy jesteś pewny, że w metodzie PBP chodzi wyłącznie o komunikacje werbalną?
Zauważ,że można nie wygłosić żadnego słowa ,a jednocześnie być negatywnie odebranym przez napotkaną osobę.
Zauważyłem. Miałem w swoim życiu sytuacje, w których zostałem odebrany negatywnie, lub nie tak jak chciałem zostać odebrany, nie przemówiwszy do danej osoby ani jednego słowa. Tą metodę znam od krótkiego czasu, jednak jak tak sobie przypomnę miałem sytuacje w której byłem niemal skłócony z takim Panem, zaczęło się od jakiejś drobnostki, pewnie to był jakiś krzywy wyraz twarzy, lub jakieś zasłyszane słowo, czy dźwięk. Sytuacja zaczęła się pogarszać, wysyłaliśmy sobie nawzajem coraz to bardziej wrogie sygnały niewerbalne, miną, gestami wyrażaliśmy narastający w nas stres kiedy przebywaliśmy w swojej obecności. Miałem w tedy natchnienie i postanowiłem coś z tym zrobić, tak by rozwiązanie było pozytywne - poszedłem z nim o tym porozmawiać. Powiedziałem mu, że wyczuwam na pięcie, powiedziałem mu o swoich odczuciach że zdaje się na mnie wkurzony, o swoich potrzebach, że chciałbym z nim dobrych kontaktach być i o to o co chciałem go prosić, by wybaczył mi jeśli swoim zachowaniem w jakiś sposób go skrzywdziłem. I wiesz co... Jego zachowanie w stosunku do mnie diametralnie się zmieniło.Nie powiem że się zaprzyjaźniliśmy, ale staliśmy się jak dobrzy koledzy. Wszystkie sygnały niewerbalne z wrogich zmieniły się na przyjazne. Rozmowa szczera, otwarta, pozwoliła nam rozładować napięcie, które tliło się w nas w naszej podświadomości, przeniosła "dotknięty rejon" w sferę świadomości. Nie podobało mi się wszystko co mówił podczas danej rozmowy, ale chciałem dać mu odczuć, że go autentycznie słucham i że chcę go zrozumieć.
Po za polem świadomości wychwytywane są gesty,postawa,kształt źrenic,modulacja głosu,układ mimiczny twarzy etc.I to zbiór tch wrarzeń(a nie tylko słowa) decyduje o twoich odczuciach i często samoocenie.Możesz mówić pięknie,ale już nawet składnia tych pięknych słów może nieść za sobą fałsz.
Jak odwołam się do swojej wiedzy to stwierdzam, że jest ona zgodna z tym co tu napisałeś, czyli według mnie jest dokładnie tak jak mówisz. Jeśli miałbym do tego dołożyć moje informacje jakich się dowiedziałem o komunikacji werbalnej mogę powiedzieć, że przy pierwszym spotkaniu mowa stanowi tylko 7% przekazu, jednak gdy ludzie się bardziej poznają z badań wynika, że komunikacja werbalna zaczyna odgrywać coraz większą rolę liczoną na 25%, a czasami nawet 30-40mi%. Jakie ma znaczenie w związku z naszymi relacjami z innymi ludźmi?.... Nawet jeśli nie decydujące to myślę, że nie warto jej pomijać. [dane biorę z tej książki http://www.gwp.pl/product/414.html ]
Zmiany w komunikacji muszą iść od "wewnątrz".
Powtórzę pytanie:
Czy jesteś pewny, że w metodzie PBP chodzi wyłącznie o komunikacje werbalną?
Zauważ, że masz do czynienia z "prezentacją", a w prezentacji z racji, że jest ona tylko prezentacją nie są zamieszczone wszystkie aspekty danej sprawny. Przeważnie jest tak, że wysuwa się jeden główny wątek, a potem się go wyjaśnia. Język jest raczej narzędziem dla tej metody niż jej esencją. W tej prezentacji omówione zostało narzędzie, jakim się posługujemy w metodzie PBP, a nie dokładnie metoda. Dlatego też wspomniałem, że książka jest dużo lepsza niż ta prezentacja. Sam autor metody w książkę wskazuje na rzeczy o których wspomniałeś, wspomina o nich wiele razy, starając się uzmysłowić czytelnikowi że jego metoda to nie wypowiadanie mechanicznie pewnych zwrotów, a umiejętność skupiania świadomości w pewnych (4) obszarach naszego życia, czasem jest to nawet milczenie i pewien rodzaj "obecności", dzięki którym jesteśmy empatycznie podejsć do drugiej osoby.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Jeśli chodzi Ci o samą metodę.
JEST ONA PROSTA. Bo taka miała być. Została stworzona po to by każdy mógł ją w miarę szybko stosować w swoim życiu. Teraz przychodzi mi do głowy takie porównanie:

Spójrz to jest gitara basowa - prosta ma tylko "4" struny, a patrz co można z nią robić:
Im częściej stosujesz tą metodę tym jesteś w niej lepszy, powoli ją rozbudowujesz, kształcisz "słuch empatii" ( a ludzi biją ci brawo po występie
Re: "Porozumienie bez przemocy"
Full-poczytałem odrobinę o PBP . Jakkolwiek analiza założeń komunikacji międzyludzkiej dokonana przez pomysłodawców jest słuszna,dogłębna i stanowi niewątpliwą wartość poznawczą,to proponowana metoda jest trudna,a efekty mogą być słabe lub niejednoznaczne.Całe założenie PBP opiera się bowiem wstępnie na obserwacji sygnałów własnych i rozmówcy z zastrzeżeniem nieopiniowania i nieoceniania.To jak wiesz jest horendalnie trudne nawet dla ludzi zaangażowanych w RD.Można oczywiście(i nie jest to chybiony pomysł) stworzyć,zasady podać je receptywnym słuchaczom i uczynić z tego pewną formę rzemiosła przydatnego niewątpliwie w zbiorowej edukacji(szkoły,przedszkola itp.).Lepiej oczywiście zrobić to niż nic
Moim zdaniem dla przeciętnego Kowalskiego od "ważenie" słów(skrajności pomińmy),omiatania spojrzeniami itp. ważniejsza jest otwartość i "uosobowienie",że tak powiem naszego rozmówcy.
Dokładnie to co ty opisałeś cyt.
"Miałem w tedy natchnienie i postanowiłem coś z tym zrobić, tak by rozwiązanie było pozytywne - poszedłem z nim o tym porozmawiać. Powiedziałem mu, że wyczuwam na pięcie, powiedziałem mu o swoich odczuciach że zdaje się na mnie wkurzony, o swoich potrzebach, że chciałbym z nim dobrych kontaktach być i o to o co chciałem go prosić, by wybaczył mi jeśli swoim zachowaniem w jakiś sposób go skrzywdziłem. I wiesz co... Jego zachowanie w stosunku do mnie diametralnie się zmieniło."
ps.Chciałbym abyś w pełni uchwycił myśl moją,dlatego przeczytaj proszę raz jeszcze wpisy na SB z wczorajszego popołudnia
Moim zdaniem dla przeciętnego Kowalskiego od "ważenie" słów(skrajności pomińmy),omiatania spojrzeniami itp. ważniejsza jest otwartość i "uosobowienie",że tak powiem naszego rozmówcy.
Dokładnie to co ty opisałeś cyt.
"Miałem w tedy natchnienie i postanowiłem coś z tym zrobić, tak by rozwiązanie było pozytywne - poszedłem z nim o tym porozmawiać. Powiedziałem mu, że wyczuwam na pięcie, powiedziałem mu o swoich odczuciach że zdaje się na mnie wkurzony, o swoich potrzebach, że chciałbym z nim dobrych kontaktach być i o to o co chciałem go prosić, by wybaczył mi jeśli swoim zachowaniem w jakiś sposób go skrzywdziłem. I wiesz co... Jego zachowanie w stosunku do mnie diametralnie się zmieniło."
ps.Chciałbym abyś w pełni uchwycił myśl moją,dlatego przeczytaj proszę raz jeszcze wpisy na SB z wczorajszego popołudnia

- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: "Porozumienie bez przemocy"
rozpisałem się trochę w odpowiedzi ale gdy już miałem kończyć miałem spięcie w listwie i niestety odpowiedź się nie zapisała........ szkoda. Spróbuje jeszcze raz w skrócie.
Za twoją prośbą wróciłem wzrokiem do sb. Moje wypowiedzi na sb nie były przykładem zastosowania metody PBP. Czułem się zmęczony i roztargniony, mój umysł nie pracował jasno w takich warunkach odezwały się elementy mojej choroby. Teraz jest już lepiej
.
Co jest trudnego dla ciebie w tej metodzie? Jakich efektów byś się po niej spodziewał, a które byłyby według ciebie słabe lub niejednoznaczne?
horrendalny - dzięki nowe słowo do mojego osobistego słownika
I tak i nie. Zależy jak na to patrzeć. Jeden z elementów PBP jakim jest postrzeganie "co się właściwie stało lub dzieje" (co mi się kojarzy z postrzeganiem ZEN, czyli "postrzegać rzeczy jakimi naprawdę są" np "brudny samochód" jest pojęciem abstrakcyjnym, za to rzeczywistym pojęciem zbliżonym do ducha ZEN jest "samochód pokryty warstwą błota") jest tak samo łatwy-trudny w używaniu jak obserwacja-oceniająca. Trudnością może być nie samo używanie tego elementu, a przestawienie się z oceniania na postrzeganie. Wynika ona z tego, że zostaliśmy nauczeni oceniania wszystkiego co widzimy od najwcześniejszych lat, robiliśmy to przez cały czas i przestawienie się na inny "tryb" może sprawiać trudności. Zmiana nawyków wymaga czasu, cierpliwości i wyrozumiałości, nie stanie to się z dnia na dzień, nie staniemy się po tygodniu mistrzami w takim postrzeganiu otoczenia i innych ludzi. Możemy jednak pracować nad tym mimo, iż jest to trudne i z czasem coś osiągnąć i możemy nic nie robić i dostawać od życia to co do tej pory dostawaliśmy. Decyzja należy do nas.
Kogo miałeś na myśli mówiąc o receptywnych słuchaczach?
Newton nie stworzył zasad grawitacji, on je tylko opisał za pomocą symboli. Wydaje mi się, że podobnie jest w tym przypadku.
Metoda ta jest wprowadzana do szkół Polskich, ale ma zastosowania w różnych dziedzinach np:
Do wszystkiego można podejść jak do rzemiosła lub sztuki np "robienie herbaty", najlepiej mieć te dwa podejścia
. Ważne jest aby podchodzić ze świadomością do rzeczy które chcemy rozwijać i poprawiać.
Zgadzam się całkowicie z tobą. Moim zdaniem to co napisałeś jest esencją tej metody. Kiedy ostatnio rozmawiałem z kolegą, trochę się "pożarliśmy". Udało mi się jednak dotrzeć do empatii, którą posiadam. Nie brałem sobie jego słów do siebie i wysłuchałem go w całości, zadając mu pytania dzięki którym on i ja uświadamialiśmy sobie, co czuje, czego potrzebuje i co musiałby się stać by było lepiej. Nie przytoczę teraz tego słowo w słowo, ale im dłużej tak robiłem tym bardziej czułem jak napięcie z nas schodzi, gdy już trochę zeszło rozmowa przeszła na tory które odpowiadały nam obydwu, potrafiliśmy się wtedy dogadać.
Co o tym myślisz Nikt? Czy używasz czegoś na co dzień co pomaga tobie nawiązać jakąś wspólną nić porozumienia z innymi, jeśli tak to jak to robisz?
Za twoją prośbą wróciłem wzrokiem do sb. Moje wypowiedzi na sb nie były przykładem zastosowania metody PBP. Czułem się zmęczony i roztargniony, mój umysł nie pracował jasno w takich warunkach odezwały się elementy mojej choroby. Teraz jest już lepiej
.Jakkolwiek analiza założeń komunikacji międzyludzkiej dokonana przez pomysłodawców jest słuszna,dogłębna i stanowi niewątpliwą wartość poznawczą,to proponowana metoda jest trudna,a efekty mogą być słabe lub niejednoznaczne
Co jest trudnego dla ciebie w tej metodzie? Jakich efektów byś się po niej spodziewał, a które byłyby według ciebie słabe lub niejednoznaczne?
horrendalny - dzięki nowe słowo do mojego osobistego słownika
Całe założenie PBP opiera się bowiem wstępnie na obserwacji sygnałów własnych i rozmówcy z zastrzeżeniem nieopiniowania i nieoceniania.To jak wiesz jest horendalnie trudne nawet dla ludzi zaangażowanych w RD
I tak i nie. Zależy jak na to patrzeć. Jeden z elementów PBP jakim jest postrzeganie "co się właściwie stało lub dzieje" (co mi się kojarzy z postrzeganiem ZEN, czyli "postrzegać rzeczy jakimi naprawdę są" np "brudny samochód" jest pojęciem abstrakcyjnym, za to rzeczywistym pojęciem zbliżonym do ducha ZEN jest "samochód pokryty warstwą błota") jest tak samo łatwy-trudny w używaniu jak obserwacja-oceniająca. Trudnością może być nie samo używanie tego elementu, a przestawienie się z oceniania na postrzeganie. Wynika ona z tego, że zostaliśmy nauczeni oceniania wszystkiego co widzimy od najwcześniejszych lat, robiliśmy to przez cały czas i przestawienie się na inny "tryb" może sprawiać trudności. Zmiana nawyków wymaga czasu, cierpliwości i wyrozumiałości, nie stanie to się z dnia na dzień, nie staniemy się po tygodniu mistrzami w takim postrzeganiu otoczenia i innych ludzi. Możemy jednak pracować nad tym mimo, iż jest to trudne i z czasem coś osiągnąć i możemy nic nie robić i dostawać od życia to co do tej pory dostawaliśmy. Decyzja należy do nas.
Można oczywiście(i nie jest to chybiony pomysł) stworzyć,zasady podać je receptywnym słuchaczom i uczynić z tego pewną formę rzemiosła przydatnego niewątpliwie w zbiorowej edukacji(szkoły,przedszkola itp.).Lepiej oczywiście zrobić to niż nic![]()
Kogo miałeś na myśli mówiąc o receptywnych słuchaczach?
Newton nie stworzył zasad grawitacji, on je tylko opisał za pomocą symboli. Wydaje mi się, że podobnie jest w tym przypadku.
Metoda ta jest wprowadzana do szkół Polskich, ale ma zastosowania w różnych dziedzinach np:
Część ludzi posługuje się PBP, aby mieć więcej współczucia dla siebie samych, inni pragną pogłębić swoje związki osobiste, bardziej ambitni wykorzystają PBP do tworzenia owocnych relacji w pracy czy nawet w sferze polity
Do wszystkiego można podejść jak do rzemiosła lub sztuki np "robienie herbaty", najlepiej mieć te dwa podejścia
Moim zdaniem dla przeciętnego Kowalskiego od "ważenie" słów(skrajności pomińmy),omiatania spojrzeniami itp. ważniejsza jest otwartość i "uosobowienie",że tak powiem naszego rozmówcy.
Zgadzam się całkowicie z tobą. Moim zdaniem to co napisałeś jest esencją tej metody. Kiedy ostatnio rozmawiałem z kolegą, trochę się "pożarliśmy". Udało mi się jednak dotrzeć do empatii, którą posiadam. Nie brałem sobie jego słów do siebie i wysłuchałem go w całości, zadając mu pytania dzięki którym on i ja uświadamialiśmy sobie, co czuje, czego potrzebuje i co musiałby się stać by było lepiej. Nie przytoczę teraz tego słowo w słowo, ale im dłużej tak robiłem tym bardziej czułem jak napięcie z nas schodzi, gdy już trochę zeszło rozmowa przeszła na tory które odpowiadały nam obydwu, potrafiliśmy się wtedy dogadać.
Co o tym myślisz Nikt? Czy używasz czegoś na co dzień co pomaga tobie nawiązać jakąś wspólną nić porozumienia z innymi, jeśli tak to jak to robisz?
Re: "Porozumienie bez przemocy"
Full Moon pisze: Moje wypowiedzi na sb nie były przykładem zastosowania metody PBP. Czułem się zmęczony i roztargniony....
Full Moon pisze:Trudnością może być nie samo używanie tego elementu, a przestawienie się z oceniania na postrzeganie. Wynika ona z tego, że zostaliśmy nauczeni oceniania wszystkiego co widzimy od najwcześniejszych lat..
Full Moon pisze:Kogo miałeś na myśli mówiąc o receptywnych słuchaczach?
...otwatrych,zainteresowanych,gotowych wnosić zmiany
Full Moon pisze:Do wszystkiego można podejść jak do rzemiosła lub sztuki
Coś staje się rzemiosłem albo sztuką,samo podejście nie stanowi wyboru IMHO
Pozdrawiam.
: "Porozumienie bez przemocy"
Pieprzenie.
Dobra przemoc nie jest zła.
Dobra przemoc nie jest zła.
: : "Porozumienie bez przemocy"
Wszechmogacy pisze:Pieprzenie.
Dobra przemoc nie jest zła.
.einezrpeiP

Re: "Porozumienie bez przemocy"
nikt przystawiłam lusterko ...
wg mnie warto się zastanowic co to jest przemoc w komunikacji
to próba narzucania komuś własnych opinii i pogladów za pomocą różnych srodków
jesli to zrozumiemy to żadne książki nie będą już potrzebne
bo nie chodzi o to aby zmieniac kogoś ale siebie
tolerancja......
empatii nie da się rozwinąć umysłem
wg mnie warto się zastanowic co to jest przemoc w komunikacji
to próba narzucania komuś własnych opinii i pogladów za pomocą różnych srodków
jesli to zrozumiemy to żadne książki nie będą już potrzebne
bo nie chodzi o to aby zmieniac kogoś ale siebie
tolerancja......
empatii nie da się rozwinąć umysłem
NIE JESTEM NIKE ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
: "Porozumienie bez przemocy"
empatii nie da się rozwinąć umysłem
Zatem jak można rozwinąć empatię?
Czym ona jest dla ciebie?
I dla czego warto ją rozwijać?
wg mnie warto się zastanowic co to jest przemoc w komunikacji
Jak myślisz, czy komunikacja między ludźmi może służyć zapobieganiu lub zmniejszeniu przemocy ogólnie rozumianej?
Re: "Porozumienie bez przemocy"
wiesz FM myślę że znasz odpowiedzi na te pytania i nie ma co wałkować od nowa ,że tak owszem powinniśmy dążyć do tego aby komunikacja nasza nie była agresywna albo minimalizować ją w najbardziej możliwy spoosób- również w stosunku do innych stworzeń niż tylko ludzie
ale próba stworzenia z tego metody jest niczym innym jak tylko kolejnym programem wklepanym nam w umysły - my ślepo go przyjmujemy bez zastanowienia się nad tym ,że jest to kolejne zniewolenie
no bo dlaczego wszyscy mają trzymać emocje na wodzy aby przypakiem nikogo nie urazić - nie o to chodzi
jest takie przysłowie" jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak i one"
naturalnie nie musisz ale aby je lepiej zrozumieć naucz się "krakać"
co to jest empatia? właściwie to chyba nikt tak do końca nie wie
to odczuwanie psychiki i nastrojów innych - ale poniważ nikt jeszcze tego nie zmierzył nie zbadał nie okreslił jednonacznie nie można o tym za wiele powiedzieć
niemniej wszyscy wiemy ,że istnieje ( empatia emocjonalna i poznawcza)
małe dzieci np mają słabo rozwiniętą empatię - są totalnie wycentrowne i swiat odbierją tylko z perspektywy własnego spojrzenia , empatia rozwija się sama albo sama się blokuje- zależnie od doświadczeń
złe, traumatyczne doświadczenia maja np wpływ na budowanie muru obronnego wokół siebie aby nie odbierac emocji od innych ( głównie negatywnych emocji)
dokonczę póżniej...
ale próba stworzenia z tego metody jest niczym innym jak tylko kolejnym programem wklepanym nam w umysły - my ślepo go przyjmujemy bez zastanowienia się nad tym ,że jest to kolejne zniewolenie
no bo dlaczego wszyscy mają trzymać emocje na wodzy aby przypakiem nikogo nie urazić - nie o to chodzi
jest takie przysłowie" jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak i one"
naturalnie nie musisz ale aby je lepiej zrozumieć naucz się "krakać"
co to jest empatia? właściwie to chyba nikt tak do końca nie wie
to odczuwanie psychiki i nastrojów innych - ale poniważ nikt jeszcze tego nie zmierzył nie zbadał nie okreslił jednonacznie nie można o tym za wiele powiedzieć
niemniej wszyscy wiemy ,że istnieje ( empatia emocjonalna i poznawcza)
małe dzieci np mają słabo rozwiniętą empatię - są totalnie wycentrowne i swiat odbierją tylko z perspektywy własnego spojrzenia , empatia rozwija się sama albo sama się blokuje- zależnie od doświadczeń
złe, traumatyczne doświadczenia maja np wpływ na budowanie muru obronnego wokół siebie aby nie odbierac emocji od innych ( głównie negatywnych emocji)
dokonczę póżniej...
NIE JESTEM NIKE ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
Re: "Porozumienie bez przemocy"
najważniejsze jest jednak jak mi się zdaje zadać sobie pytanie - dlaczego chcemy unikać nieporozumień i przemocy
no skoro chcemy unikać to chyba dlatego ,że nas poprostu ta przemoc boli
a jesli odczuwamy ból to juz jest coś ( empatia) jednak nie wiem czy ból jest odpowiednim kluczem do otwierania
drzwi empatii
osoby pozbawione empatii sa agresywne ,maja silną osobowość , silne przekonania , silne ego,
są typem narzucjącym się
i pewnie dlatego zostało stworzone coś co nazywa sie inteligencją emocjonalną - aby okiełznać tych wybuchowych
niemniej wprowadzanie tego na siłę jako programu edukacyjnego może tak naprawdę dać odwrotny skutek
( dualizm to dualizm )
a może ktoś ma inne zdanie
ten wątek powinien być chyba w relacjach międzyludzkich
no skoro chcemy unikać to chyba dlatego ,że nas poprostu ta przemoc boli
a jesli odczuwamy ból to juz jest coś ( empatia) jednak nie wiem czy ból jest odpowiednim kluczem do otwierania
drzwi empatii
osoby pozbawione empatii sa agresywne ,maja silną osobowość , silne przekonania , silne ego,
są typem narzucjącym się
i pewnie dlatego zostało stworzone coś co nazywa sie inteligencją emocjonalną - aby okiełznać tych wybuchowych
niemniej wprowadzanie tego na siłę jako programu edukacyjnego może tak naprawdę dać odwrotny skutek
( dualizm to dualizm )
a może ktoś ma inne zdanie
ten wątek powinien być chyba w relacjach międzyludzkich
NIE JESTEM NIKE ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: "Porozumienie bez przemocy"
Może niech ten watek zostanie tu, bo jest on o metodzie. Jednak dalszą rozmowę przenieśmy do tego wątku > viewtopic.php?f=43&t=635
Wróć do „Medytacje, Afirmacje i Modlitwy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości
