Meduzes pisze:Czy z twojej obserwacji te nasze ograniczenie (świadomości na poziomie umysłu) nie jest świadomym zamierzeniem byśmy po przez codzienne rozterki i nasze emocjonalne przeżycia (uciski) się samo rozwijali !? Chodzi oz zamysł Stwórcy i jego sposób na ewolucję świadomości ?!
Odpowiem ci na to pytanie troszkę z mojej przestrzeni. I to jest moje zrozumienie na obecną chwilę. Według mnie sami sobie to robimy, nie innym, ani oni nam, a tylko i wyłącznie my sami sobie. Na jednym poziomie swojej własnej świadomości potrafiłem coś nienawidzić i mieć naprawdę tego dość bo przytrafiało mi się to w życiu notorycznie. A jednocześnie na głębszym dokładnie tego chciałem i uważałem to za cenne. Przy kolejnym takim moim odkryciu zauważyłem, że stwarzam wszystko. Że jest dokładnie tak jak jest, bo dokładnie chęć, żaby było właśnie tak a nie inaczej. Kiedy puszczałem zachłanność na wysiłek i ból, naturalnie pojawiała się lekkość i harmonia w danym temacie. Nie musiałem jej stwarzać, kreować, czy wymyślać drogi do niej. Była naturalnym stanem w tej przestrzeni, temacie. Dysharmonię wprowadzałem sam. Dlatego według mnie każdy jest w 100% stwórcą wszystkiego co go dotyka w jakikolwiek sposób. Jeżeli mnie coś dotyka, to tylko dlatego, że jestem z tym połączony, a jestem z tym połączony ponieważ to stworzyłem, zamanifestowałem, pragnąłem, chciałem i nie chciał nic innego tylko właśnie to. To jest moja obserwacja siebie, nie innych, nie wiem co tam się dzieje u innych, ale wiem co piszczy w trawie u mnie, a nawet jak nie chce wiedzieć to i tak słychać, widać i czuć, tego nie da się ukryć. Choćby nie wiem jak śmierdzące g*wno, zawsze wychodzi na to, że jest bo mi to jakoś służy, chociaż sam przed sobą nie chcę się przyznać. Jest bo się go trzymam, albo nie wierzę, że może być inaczej. Jak by nie było wiarą stwarzam i nie wiarą też stwarzam. Ogólnie Stwarzam w około siebie wszystko.
Odpowiadając na twoje pytanie to jest świadome zamierzenie tylko, że nasze własne, a nie stwórcy.
Stwórca o ile taki był, a nie to my sami, powiedział macie grabki i foremki bawcie się jesteście wolni. No i się bawimy, aż się nam nie znudzi…