Człowiek o niewytłumaczalnym życiu

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
Awatar użytkownika
AranelElbereth
Posty: 45
Rejestracja: 14 listopada 2013, o 16:12
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Człowiek o niewytłumaczalnym życiu

Postautor: AranelElbereth » 9 października 2015, o 19:03

Był sobie człowiek o imieniu Mojud.
Żył w miasteczku, gdzie pracował jako zwykły urzędnik
i wyglądało na to, że do końca swoich dni będzie kontrolerem miar i wag.
Pewnego dnia, gdy przechodził ogrodami wiekowego budynku w pobliżu swego domu,
ukazał mu się Khidr, tajemniczy przewodnik sufich ubrany w połyskującą zieleń.
Khidr rzekł:
„Człowieku świetlanych perspektyw! Porzuć swą pracę
i spotkajmy się za trzy dni na brzegu rzeki"
-po czym znikł.
Mojud z lękiem stanął przed szefem, mówiąc, że musi odejść.
Na wieść o tym mieszkańcy miasteczka mówili: „Biedny Mojud! Zwariował".
Do pracy na jego miejsce wielu było chętnych, wkrótce więc o nim zapomniano.
Na umówionym spotkaniu Khidr rzekł:
„Zerwij swe ubranie i rzuć się do rzeki. Może ktoś cię uratuje".
Mojud tak zrobił, choć zastanawiał się, czy nie oszalał.
Umiał pływać, nie utonął więc, ale przez długi czas płynął z prądem.
Wreszcie pewien rybak wciągnął go do łodzi ze słowami:
„Niemądry człowieku! Prąd jest silny. Co robisz?". Mojud odparł:
„Naprawdę nie wiem".
„Jesteś szalony, ale zabiorę cię do mego szałasu z trzciny, zobaczymy,
co da się dla ciebie zrobić"
- rzekł rybak.
Gdy rybak odkrył, że Mojud mówi pięknym językiem, uczył się od niego czytać i pisać.
W zamian dawał mu jeść i uczył swej pracy.
Po kilku miesiącach Khidr pojawił się znowu, tym razem przy łóżku Mojuda.
Rzekł: „Wstań, opuść tego rybaka. Będziesz miał zapewniony byt".
Mojud od razu ubrał się jak rybak, wyszedł z szałasu i po omacku dotarł do drogi.
0 świcie spotkał rolnika jadącego na ośle na targowisko. „Szukasz pracy?"
- zapytał rolnik. - „Potrzebuję kogoś do pomocy w wożeniu zakupów".
Mojud zgodził się. Pracował dla rolnika prawie dwa lata.
Dowiedział się wiele o rolnictwie, ale i czegoś jeszcze.
Gdy pewnego popołudnia belował wełnę, pojawił się Khidr i rzekł:
„Zostaw tę pracę i idź do Mosul. Wykorzystaj swe oszczędności i zostań handlarzem skór".
Mojud posłuchał.
W Mosul handlował skórami przez trzy lata i w tym czasie ani razu nie widział Khidra. Zaoszczędził całkiem sporą sumę pieniędzy i myślał o kupnie domu,
ale wtedy pojawił się Khidr i rzekł: „Oddaj mi swe pieniądze i opuść miasto.
Idź do Samarkandy i pracuj tam dla sklepikarza".
Mojud tak też uczynił.
Wkrótce zaczął przejawiać niewątpliwe oznaki oświecenia.
Uzdrawiał chorych, w wolnym czasie pomagał w sklepie,
zaś jego wiedza o tajemnicach pogłębiała się.
Duchowni, filozofowie i inni ludzie przychodzili do niego i pytali:
„U kogo pobierałeś nauki?".
„Trudno powiedzieć" - odpowiadał Mojud.
Jego uczniowie pytali: „Jak zacząłeś swą karierę?".
„Jako prosty urzędnik" - mówił Mojud.
„Izrezygnowałeś, by poświęcić się samoumartwianiu?".
„Nie, ja tylko zrezygnowałem".
Ludzie nie rozumieli go. Postanowili opisać historię jego życia.
„Kim byłeś?" - pytali.
„ Wskoczyłem do rzeki i zostałem rybakiem, ale w środku pewnej nocy opuściłem szałas.
Potem zostałem robotnikiem w polu. Gdy belowałem wełnę, odmieniłem się i poszedłem do Mosul, gdzie handlowałem skórami. Zaoszczędziłem trochę pieniędzy, ale je oddałem.
Przyszedłem wtedy do Samarkandy, by pracować u sklepikarza. I tu teraz jestem".
„To niewytłumaczalne zachowanie nie rzuca jednak światła na twoje dziwne dary i cudowne przypadki" - powiedzieli biografowie. „Tak właśnie jest" - odparł Mojud.
Biografowie stworzyli więc cudowną, fascynującą historię Mojuda
- ponieważ tuszyscy święci muszą mieć historię zgodną z upodobaniami słuchacza,
a nie z rzeczywistym życiem.
I nikt nie może mówić o Khidrze wprost, dlatego ta opowieść nie jest prawdziwa.
Obrazuje życie. To prawdziwe życie jednego z największych sufich.

Ta opowieść jest jedną z najwspanialszych.
Ma szczególny klimat, który tylko opowiadanie sufickie może mieć.
Nie da się go z niczym porównać.
Jeśli je zrozumiesz, zrozumiesz tajemnicę religii.
Znalazłam sens życia,ten się zmienił.
zenbudda.blogspot.com
Moje prace: aranelelbereth.tumblr.com

Bóg istnieje dla tych którzy w niego wierzą,bóg nie istnieje dla tych którzy w niego nie wierzą.

Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość