Strona 1 z 1
Bol
: 28 czerwca 2015, o 23:53
autor: kwiatuszek
Czy godzac sie z bolem fizycznym, kiedy nie mozesz juz go zniesc i zaczynasz sie nim rozkoszowac 'poddajemy sie'? Czy moze powinnismy caly czas cierpiec?
Re: Bol
: 29 czerwca 2015, o 00:10
autor: Prometeusz
Najpierw skupiamy się na bólu, żeby rozpoznać prawdziwą naturę tego uczucia. Potem to odczucie bólu staje się po prostu kolejnym uczuciem, takim jak uczucie z powierzchni skóry.
Re: Bol
: 29 czerwca 2015, o 00:32
autor: kwiatuszek
Czyli nie warto sie nad tym zastanawiac?to po prostu takie uczucie?
Re: Bol
: 29 czerwca 2015, o 04:07
autor: Prometeusz
Tak dokładnie.
Mówiąc bardziej pogmatwanym językiem. Kiedy uczynisz z bólu obiekt mentalny, zaczniesz mu się przyglądać i poznasz jego naturę, czyli zaczniesz go obserwować bez filtrów psychologicznych wtedy będzie Ci się jawił JEDYNIE jako obiekt mentalny, nie będzie z nim już utożsamienia. Reakcje fizjologiczne mogą być takie, że mięśnie przestaną się kurczyć wokół obszaru bólu, a on sam w naszej głowie wróci do normalnych rozmiarów. Czyli przestanie tak "rzucać się w oczy". Ból coś oznacza jest sygnałem sam prawdopodobnie nie zniknie, ale zniknie dodatkowy stress z nim związany (ten psychologiczny), napięcie i "cierpienie" (czyli utożsamienie).
: Bol
: 29 czerwca 2015, o 09:48
autor: JamesonWithApple
kwiatuszek pisze:Czy godzac sie z bolem fizycznym, kiedy nie mozesz juz go zniesc i zaczynasz sie nim rozkoszowac 'poddajemy sie'? Czy moze powinnismy caly czas cierpiec?
dlaczego pytasz o ból fizyczny? jesteś bita czy chora?
: Bol
: 29 czerwca 2015, o 20:47
autor: nikt
kwiatuszek pisze:Czy godzac sie z bolem fizycznym ....
zdecydowanie nie.
Ból jest sygnałem jakiegoś problemu,'obrazowaniem' dysharmonii.
świadome cierpienie to droga donikąd.
Re: Bol
: 29 czerwca 2015, o 23:43
autor: Kocur
Full Moon
Zależy o jakim bólu mówisz. Ja kiedyś obserwowałem cierpiącego człowieka i jakaś naturalna empatia sprawiła, że czułem jego emocje, które miał oprócz samego bólu. To jest pewnie do wyeliminowania, ale sam ból, który jest przyczyną już nie. Ale taka reakcja na ból jak obserwacja i brak utożsamiania się z nim to już coś dziwnego, reakcja nieadekwatna do problemu.
Gdyby człowiek pogodził się z tym co najgorsze już nie miałby po co żyć. Coś fajnego może się stać tylko kiedy mamy wyobrażenie fajności i przeciwieństwa tego stanu.
Re: Bol
: 30 czerwca 2015, o 01:17
autor: kwiatuszek
nikt
Nie zawsze mamy mozliwosc zlagodzenia bolu lub wyeliminowania jego przyczyny wiec chyba lepsze swiadome cierpienie od jego odrzucania.
Re: Bol
: 30 czerwca 2015, o 09:18
autor: nikt
kwiatuszek pisze:nikt
Nie zawsze mamy mozliwosc zlagodzenia bolu lub wyeliminowania jego przyczyny wiec chyba lepsze swiadome cierpienie od jego odrzucania.
Obserwowałem ludzi w stanach terminalnych i wiem jak wielki jest to problem(ból fizyczny).
Czasami nie dało się bólu wyeliminować ale
zawsze(podkreślam) dało się go złagodzić.
Zacznij zatem od poszukiwania pomocy/złagodzenia bólu bo pomyśl :dlaczego masz cierpieć jeżeli są metody byś czuła się lepiej/wolna?
Bol
: 21 maja 2017, o 15:34
autor: Freee
Podobała mi się odpowiedź jednego z jeńców amerykańskich, którego Wite-kong torturował. Na pytanie jak on to przetrwał i nie zwariował. Odpowiedział: miałem dwa wybory, albo się poddać i umrzeć, albo to pokochać, wybrałem to drugie. Ból to miejsce w ciele, w którym stawiamy opór energii, którą czujemy, za którą idzie konkretne uczucie i doświadczenie, to jest już w nas.
Bol
: 21 maja 2017, o 18:40
autor: Evolution
Ale chcialbym tez dodac, ze z odpuszczania oporu umysl tez potrafi zrobic pułapke i zadanie. A wszystko dzieje sie przypadkiem samo kiedy pozwalamy nawet na opór, wkoncu organizm zacznie puszczac ale wszystko w swoim czasie ;) To matt Kahn powiedzial ze serce otwiera sie wtedy gdy nie próbujemy go otwierac

Bol
: 15 lipca 2017, o 16:01
autor: kwiatuszek
Zegarek nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi.
Rozluźnienie mięśni podczas bólu sprawi że ktoś umrze ?