na pewnym etapie,ale bez dowiązań typu "jam jest bohater"

ta afirmacja może być przydatna
Czy mógłbyś wyjaśnić, co dokładnie miałeś na myśli? Czy to, że pewnego rodzaju skromność a przynajmniej brak samouwielbienia jest tu wskazany?
Nie praktykowałam jeszcze tej medytacji, ale mam w sobie pewien opór, jeśli o nią chodzi, przynajmniej jeśli chodzi o te jej afirmacje, jakie można znaleźć w niektórych publikacjach, czy na na niektórych stronach. Często brzmią one "Jam jest siłą sprawczą wszystkiego", albo " Jam jest władcą wszystkiego, co jest wokół mnie i mam prawo rozporządzać tym wedle własnego uznania" czy "Jam jest wszystkim a to, co nie jest mną, jest niczym"
Być może to kwestia mojego braku pewności siebie, ale dla mnie to brzmi nieco zbyt pyszałkowato, aby było mądre. Dopuszczam jednak możliwość, że nie zrozumiałam po prostu, o co w tej medytacji chodzi.