Zmartwię Was jednak Panowie, tutaj nie ma zwycięzców, ani przegranych. Jeśli już, to nagrodą dla Was obydwu mogą być czerwone kartki i zejście z pola na ławkę na powiedzmy tydzień
Ale bez jest chyba zabawniej


aartefax pisze:jak Ci nie idzie to musisz trollować i stosować erystykę
aartefax pisze:Ewidentnie widać w tych dyskusjach z Tobą że na siłę chcesz komuś wdusić swoje poglądy.
aartefax pisze:FM nawet nie staną po żadnej ze stron,ale Ty jak widać jesteś niezle przewrażliwiony na swym punkcie.

aartefax pisze:No skąd mażesz być pewien że ezoteryka nie zepsuła Ci psychikę skoro miałeś przez nią jakieś halucynacje?
aartefax pisze:Gdzieś pisałeś też o depersonalizacji a to chyba nic dobrego.
aartefax pisze:To jak już teraz dodałeś Bogu te przymioty to i tak reinkarnacja jest tylko nieco bardziej sensowna.
aartefax pisze:To teraz mi powiedz co z duszami, gdzie one się one mają podziać w przypadku nagłej depopulacji ludzkości?

aartefax pisze:No żadne żale.To jest fakt że dyskusję traktujesz jako rywalizację a Ty oczywiście musisz być tu zwycięzcą za wszelką cenę.

aartefax pisze:Zupełnie siebie nie widzisz i projektujesz swoje mankamenty na innych.

aartefax pisze:I nie ja pierwszy tu zauważyłem że manipulujesz,stosujesz chwyty erystyczne.
aartefax pisze:Dużo narcyzmu się wyczuwa w tych dyskusjach z Tobą.
aartefax pisze:A skoro uważam że Twoje doświadczenia z ezoteryką w wyniku których widziałeś jakichś reptilian

aartefax pisze:i to na tyle realistycznie, że chciałeś aby inni Ci w to uwierzyli i zastanawiałeś się jakby ich do tego przekonać,a Twoi koledzy okazali się odporni na Twoje bajania,to oczywiste jest że musiałem odgrzebać Twoje posty z przeszłości.Teraz chcesz się tych doświadczeń wyprzeć i
chcesz to sprowadzić jedynie do jakichś wizualizacji.
Podejrzewam, że Full Moon dałby mi już bana gdybym robił to co Ty teraz.aartefax pisze:Także to że brałeś narkotyki mogło spowodować zmiany w Twoim mózgu.
Absolutny hit. Stestowanie jakiejś substancji stało się braniem - niedługo stanę się narkomanem, a potem już nawet heroinistą, bo skoro raz coś wziąłem to mogłem sięgnąć po mocniejsze substancje i się od nich uzależnić aartefax pisze:A jeżeli Ty to traktujesz jako wielki atak personalny i szczyt chamstwa to już trudno.
aartefax pisze:No i dalej nie rozumiem dlaczego dusze miałyby się wcielać, a pózniej przechodzić przez cierpienie.
Dusze od razu mogłyby być przecież w raju.
aartefax pisze:No to rozumiem że dusze czekają w kolejce na swoje wcielenie.W kolejce do wcielenia się aby sobie pocierpieć.
Kto pierwszy ten lepszy.
Cierpienie wtedy jest postrzegane jako odpowiedź na popełniane błędy. Koncept sprawiedliwego i wszechmogącego Boga współgra z teorią karmy i reinkarnacji i można sobie wymyślić pełno możliwych wariantów tego. Może np każdy powstaje przypadkowo, na zasadzie wyłonienia się duszy z chaosu, a Bóg pomaga doprowadzić każdą duszę do końca gry - na szczyt. Może prawa boskie są takie, że niezależnie od dokonywanych wyborów, w końcu dusza osiąga poziom gdzie jest wolna wola i wtedy może już dobrowolnie wybrać dobrze i wtedy to ma wartość. Oczywiście są to utopijne teorie, ale do tego trzeba odrzucić Boga.aartefax pisze:Może bardziej sensowne byłoby żeby tak po prostu nie musiały się wcielać bo niby po co.Zwłaszcza że życie bez sensu i pełne cierpienia że tylko się powiesić bo takie są Twoje bezsensowne przekonania.
aartefax pisze:Sokoro Kocurowi życie doskwiera to już znaczy że jak ktoś odnalazł sens w życiu i czuje się szczęśliwym to znaczy że żyje w iluzji.
Full Moon
Czyżbyś zgadzał się z trollem, tylko dlatego, że ciężko Ci się ze mną dyskutuje, bo mam inne zdanie i chcę dowodów i kiedy omijasz moje meritum, to je powtarzam?
Jaki pokazowy schemat? Czyżbyś zgadzał się z trollem, tylko dlatego, że ciężko Ci się ze mną dyskutuje, bo mam inne zdanie i żądam argumentów?
" odcinając się od jakieś sensownej refleksji nad sobą. Twój problem jest wymyślony, a jak nie wymyślony to celowo utrzymywany, to tak jakby osoba chora cieszyła się z choroby bo wtedy cała uwaga się na niej skupia.
"
"
Czerpiesz jakąś dziwną satysfakcję z takiej rozmowy, co może jedynie świadczyć, że "energią" jesteście zsynchronizowani. Full Moon pisze:Twój problem jest wymyślony, a jak nie wymyślony to celowo utrzymywany, to tak jakby osoba chora cieszyła się z choroby bo wtedy cała uwaga się na niej skupia.
Znów się spotykają i koleżaneczka patrzy na jego ubiór i go rozkminia, a on wtedy myśli "patrzy bo jej się podobam i pewnie myśli ile będę miał kasy i czy będę dobrym bolcem dla niej - zimny odczyta, ma się rozumieć". I tak ci wszyscy ludzie żyją w świecie swoich halucynacji, bo nie czytają wprost tego co ktoś ma do powiedzenia. Niektórzy chyba zapomnieli, że ludzie często mówią prawdę, przyjaźnią się, lubią się, kochają się itd. Full Moon wszystko sprowadziłeś do mechanizmów wewnętrznych wśród stada baranów jakim są ludzie (i każdemu przypisujesz, że cały czas kieruje się jakąś strategią). Ty oczywiście jesteś rozwinięty ponad to Full Moon pisze:Schemat został ten sam.
Full Moon pisze:fanatyk religijny > fanatyk ezoteryczny > fanatyk scjentystyczny.
Full Moon pisze:Tylko nakładki się zmieniają. Schemat zostaje ten sam. Tylko nie musisz mojej wypowiedzi odbierać personalnie, bo dla mnie to ok.
Full Moon pisze:ps. Nie zauważyłem by aartefax trollował, on po prostu jest spójny i konsekwentny w swojej argumentacji. A jeśli uważasz, że trolluje, to po co go dokarmiasz? Czerpiesz jakąś dziwną satysfakcję z takiej rozmowy, co może jedynie świadczyć, że "energią" jesteście zsynchronizowani.
Konsekwentny w trollingu - o tak 
Kocur pisze: Np Jacek chce iść z kolegami na piwo, bo dawno ich nie widział. Jego mama ma paranoje i stworzyła sobie w głowie teorię, że Jacek jest alkoholikiem. Następnie wszystko dopasowuje pod tą teorię i nie da się z tego wybronić, bo przecież każdy alkoholik mówi, że nie jest alkoholikiem, a tato ma te same paranoje i też tak twierdzi. Ten sam Jacek popełnia ten sam błąd kiedy rozkminia to co powiedziała do niego koleżanka. Myśli, że pewnie jej się podoba i snuje haluny o tym jak będą razem. Ona w tym czasie zastanawia się czy ten Jacek jest normalny, bo ma spodnie rurki, a spodnie rurki mają pedały. Skoro Jacek chodzi na siłownię i na basen to skoro jest pedałem to chodzi tam oglądać facetówZnów się spotykają i koleżaneczka patrzy na jego ubiór i go rozkminia, a on wtedy myśli "patrzy bo jej się podobam i pewnie myśli ile będę miał kasy i czy będę dobrym bolcem dla niej - zimny odczyta, ma się rozumieć". I tak ci wszyscy ludzie żyją w świecie swoich halucynacji, bo nie czytają wprost tego co ktoś ma do powiedzenia

Nie rozumiesz najważniejszego, że to wszystko było metaforą. Przecież o tym jest ten pierwszy cytat. Poza tym dostosowałem metafory pod rozmówczynię.aartefax pisze:Z tym Józkiem i Waldkiem jest naprawdę boskie.
aartefax pisze:No i te wizje:
Podczas bardzo głębokiej medytacji z barwnymi wizjami
aartefax pisze:Miałem zamiar głosić prawdę ale tego nie da się nikomu wytłumaczyć na logikę
aartefax pisze: No i przejście na racjonalizm można wykorzystać jako dowartościowanie siebie i poczuć się w ten sposób lepszym od innych.
Full Moon pisze:Nie zauważyłem, abyś był bliski jakiegoś meritum. Jak nie masz argumentów to wprowadzasz nowe założenia, które są zwyczajnie bez sensu, ale rozmówca musi poświęcać swój czas by je odkręcić. Jak np. to, że nauka wymaga pesymizmu, bo optymizm zaburza myślenie.![]()
![]()
Jednak nie w tym rzecz. Taką wypowiedzią, tylko potwierdzasz teorię aartefaxa. Traktujesz rozmowę, jakbyś był w jakimś serialu tasiemcu moda na sukces.Dla wszystkich postronnych jest oczywiście co się dzieje, a Ty jak aktor dalej grasz swoją rolę wstawiając "
" odcinając się od jakieś sensownej refleksji nad sobą. Twój problem jest wymyślony, a jak nie wymyślony to celowo utrzymywany, to tak jakby osoba chora cieszyła się z choroby bo wtedy cała uwaga się na niej skupia.
aartefaxa w tym wypadku nie można nazywać trollem. On po prostu raz za razem pokazuje Twój schemat myślenia na przykładach może nieaktualnych co do tematyk i treści, ale dzięki temu są bardziej oczywiste. Schemat został ten sam. Transformacja w stronę racjonalności nie polega na drodze
fanatyk religijny > fanatyk ezoteryczny > fanatyk scjentystyczny.
Tylko nakładki się zmieniają. Schemat zostaje ten sam. Tylko nie musisz mojej wypowiedzi odbierać personalnie, bo dla mnie to ok. Jak się nudzę to wchodzę na to forum i jest co poczytać. Nie musisz się zmieniać, ani swoich poglądów. A jeśli jakaś osoba zatknie się z Twoim zracjonalizowanym pesymizmem, to może to zadziałać na nią jak trampolina i odbijając się od tego znaleźć dobrą drogę.![]()
"
"
![]()
ps. Nie zauważyłem by aartefax trollował, on po prostu jest spójny i konsekwentny w swojej argumentacji. A jeśli uważasz, że trolluje, to po co go dokarmiasz?Czerpiesz jakąś dziwną satysfakcję z takiej rozmowy, co może jedynie świadczyć, że "energią" jesteście zsynchronizowani.
Kocur pisze:Po co żyć?
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości