Teoria jest prawdziwa i Biblia to potwierdza

Czy mowa nie jest czasem o Kundalini?

"jak ciebie go stworzyłem"
"Oto teraz słoń[Behemot/hipopotam], któregom uczynił jako i ciebie, trawę je jako wół. Oto teraz moc jego jest w biodrach jego, a siła jego w pępku brzucha jego. Rusza ogonem swoim, jako chce, choć jest jako drzewo cedrowe; żyły łona jego (u Wujka: jąder jego) są powikłane jako latorośli. Kości jego jako trąby miedziane; gnaty jego jako drąg żelazny. On jest przedniejszym z uczynków Bożych (...).
Następnie mamy opis „krokodyla", jak tłumacze Tysiąclecia przełożyli Lewiatana:
Oto zatrzymuje strumień, że się nie spieszy; tuszy sobie, iż Jordan wypije gębą swoją. Azali go kto przed oczyma jego ułapi? albo powrozy przeciągnie przez nozdrze jego? Wyciągnieszże wędą wieloryba? albo sznurem utopionym w języku jego? Izali zawleczesz kolce przez nozdrza jego? albo hakiem przekoleszli czeluść jego? Izalić się będzie wiele modlił, albo z tobą łagodnie mówić będzie? (...) Połóż tylko nań rękę twą, ślubujęć, że nie wspomnisz więcej na bitwę. Oto nadzieja ułowienia jego omylna jest; izali i wejrzawszy nań człowiek nie upada? (...) Wrota gęby jego któż otworzy? bo strach około zębów jego. Łuski jego mocne jako tarcze, bardzo ściśle spojone. Jedna z drugą tak spojona, że wiatr nie wchodzi między nie. Jedna do drugiej przylgnęła, ujęły się, a nie dzielą się. Kichanie jego czyni blask, a oczy jego są jako powieki zorzy. Z ust jego lampy wychodzą, a iskry ogniste wyrywają się. Z nozdrzy jego wychodzi dym, jako z garnca wrzącego, albo kotła. Dech jego węgle rozpala, a płomień z ust jego wychodzi. W szyi jego przemieszkuje moc, a boleść przed nim ucieka. Sztuki ciała jego spoiły się, całowite są w nim, że się nie porusza. Serce jego twarde jako kamień, tak twarde, jako sztuka spodniego kamienia młyńskiego. Gdy się podnosi, drżą mocarze, a od strachu oczyszczają się. Miecz, który go sięga, nie ostoi się, ani drzewce, ani strzała, ani pancerz. Żelazo poczyta sobie za plewę, a miedź za drzewo zbótwiałe. Nie upłoszy go strzała, a jako źdźbło są u niego kamienie z procy. Strzelbę sobie poczyta jako słomę, a pośmiewa się z szermowania włócznią. Pod nim są ostre skorupy; ściele sobie na rzeczach ostrych jako na błocie. Czyni, że wre głębokość jako garniec, a że się mąci morze jako w moździerzu. Za sobą jasną ścieszkę czyni, tak, że się zdaje, iż przepaść ma siwiznę. Niemasz na ziemi równego mu, który tak stworzony jest, że się niczego nie boi. Wszelką rzecz wysoką lekce waży; on jest królem nad wszystkiemi srogiemi zwierzętami." (BG, Hiob 40,10-41,25)"