Pole informacji, wahadła

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
Ksenia

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Ksenia » 5 sierpnia 2014, o 08:04


Ksenia

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Ksenia » 5 sierpnia 2014, o 09:41

Kocur, cała istota rzeczy w kłótni polega na tym, żeby nie było w nas agresji.
Jeżeli przedstawiamy swoje poglądy ze złością, to pod nią też jest jakiś lęk.
To uczucie może powodować dyskomfort i złe samopoczucie.

Jeżeli człowiek jest elastyczny, dobroduszny i nie trzyma się sztywno swoich wariantów rzeczywistości, to jest lekkość i wolność. Na siłę nikomu nie trzeba nic udowadniać.

Ja, osobiście wolę być szczęśliwa niż mieć zawsze rację.
Niektórzy są tylko wtedy szczęśliwi, kiedy uważają, że zawsze mają rację. I w końcu zawsze przegrywają, bo bardzo cierpią...

Otwartość, poczucie humoru i dystans do ludzi może sprowadzić radosny spokój, którego nikt ani nic już nie odbierze. Jeżeli pojawią się jakieś zmarszczki w postaci lęku lub innych nieprzyjemnych spraw, to jest to na chwilę, bo w głębi zawsze można poczuć cichą Obecność, która jest nami... :aniol

Ksenia

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Ksenia » 5 sierpnia 2014, o 10:30


Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 10:42

Ja o tym wiem i agresji do ludzi już we mnie nie ma podczas rozmowy. Chodzi tu o punkt rozwoju, w którym jestem. Powiedziałbym, że jest dobrze ale pojawia się myśl "a co jeśli myślę tak bo mam takie obciążenie jak twierdzi ten gość" i "a co jeśli naprawdę podobają mi się dziewczyny obciążone takim czymś albo przynajmniej złe a on to potrafi wybadać". Teoria i posiadanie racji jest nieważna ale tamte teorie sprofanowały mój świat i teraz kiedy wszystko jest dobrze wracają czasem takie myśli i wtedy mam poczucie, że sam sobie wkręcam, że jest dobrze a naprawdę nie mam pojęcia o rzeczywistości. Ale nie wiem czy powinienem w jakiś sposób popracować nad tym żeby mieć dobrą intuicję czy już taką mam a te teorie ją zakłócają. Krótko mówiąc rada "przestań myśleć" działa tylko tak ogólnie ale dosłownie nie da się przestać bo umysł dąży do rozwiązania konfliktu wewnętrznego. Teraz trzeba to jakoś zamknąć na zawsze żeby spokój ducha był cały czas a nie burzył się przez takie myśli.

Podobne myśli jeszcze pojawiają się czasem na temat karmy bo kiedy to analizowałem dostawałem niesamowite i ciekawe powiązania ale nie bardzo to wszystko pasuje do mnie. I też do końca nie umiem stwierdzić, że to tylko zjawiska synchroniczne bo reinkarnacja jest możliwa a te odkrycia by to potwierdzały. Ale nie da rady logicznie wytłumaczyć wielu rzeczy i musiałem wtedy przyjąć, że czas jest tylko iluzją ale dla wyższych jaźni nie istnieje więc może gdzieś tutaj są inne osoby, które są mną z innego czasu, a potem zacząłem myśleć o solipsyzmie i bać się, że tylko ja istnieję a cały świat jest iluzją - i też pasowało :P Skoro pasuje wszystko tylko zależy jaki pkt widzenia przyjmiemy to oznacza, że żeby znać prawdę musielibyśmy nie mieć punktu widzenia ale skoro znamy już te teorie to tak się nie da. Musielibyśmy stracić pamięć a wtedy bylibyśmy znów jak dzieci. Z tego wynika, że warto być jak dziecko i nie myśleć o tym ale już sam fakt poznania różnych możliwości i zawiłości logiki powoduje jeszcze jakiś niepokój. Wcześniej ogarniał mnie całego a teraz czuć, że jeszcze całkiem nie zniknął i gdzieś się tli kiedy piszę te słowa
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Ksenia » 5 sierpnia 2014, o 11:27

Jeżeli jest niepokój to pozwól mu być i obserwuj...
Nikt nie jest idealny. Żądać doskonałości od siebie i innych jest jedną z najbardziej niszczących idei dla człowieka.

https://www.youtube.com/watch?v=0bSJJIjlunA

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 11:34

Jeśli pozwalam być i obserwuję to wtedy to rośnie. Mija całkowicie kiedy nie kieruję tam swojej uwagi ale zawsze po jakimś czasie jakaś kotwica to odpala. Te kotwice występują często w otoczeniu jako zjawiska synchroniczne. Nie chcę doskonałości, właśnie mnie ona wręcz odrzuca, jest odczłowieczająca i zrobiłaby z ludzi roboty.

Chodzi o to, że są teorie równie logiczne jak to co uważamy za oczywistość i gdyby one były prawdą to człowiek musiałby popełnić samobójstwo i straciłby sens życia, nie ma dowodów na ich prawdziwość ale również nie potrafię tego obalić. Np to: http://sisi.salon24.pl/312156,portale-organiczne-ii

Z taką "prawdą" gdyby ona rzeczywiście istniała nie da się pogodzić. Więc tu odpada moja tradycyjna metoda wyobrażania sobie co najgorszego może się stać jeśli to prawda - zawsze wtedy okazywało się, że tak naprawdę nic więc się uspokajałem, a tutaj jest inaczej bo raczej wiem, że to nieprawda ale myślę sobie, że przecież nie mogę być pewien bo to domena głupków a niepewność w takich kwestiach jest skrajnie niekorzystna.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Ksenia » 5 sierpnia 2014, o 12:25

Kocur, wyłącz na rok internet! :stuk

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 12:26

Ksenia
najpierw muszę pozbyć się tych teorii. Jak żyć z myślą, że mogą istnieć takie rzeczy? ta myśl nie ma być stłumiona tak jak obecnie tylko ma jej nie być a nie wiem jak to zrobić. Właśnie dlatego uważam ezoterykę i religię za największe zło tego świata. Nawet świadomy umysł jeśli jest mądry nie przyzna sobie 100% racji a w przypadku takich teorii sama możliwość, że coś takiego mogłoby być jest okropna i mógł to pisać tylko jakiś szatan :P
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Ksenia » 5 sierpnia 2014, o 12:45

No to powodzenia Ci życzę w walce z tymi teoriami. Tylko pamiętaj, że jak stawiasz czemuś opór to to jest właśnie stłumienie.
Tylko akceptacja może Cię całkowicie od czegoś uwolnić. Wszystko ma prawo obok siebie istnieć, na tym polega cała zabawa i nurzanie się w doświadczeniach. :przytul

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 13:03

Ale teoria czy to co ona opisuje? Bo nie da się tego zaakceptować, nie można zresztą tego zaakceptować skoro myślę, że to nieprawda ale zostawiam sobie furtkę, że może to jednak prawda - wtedy całe życie nie miałoby sensu. Po co miłość z dziewczyną skoro ona może być bezdusznym portalem itd - taką teorię trzeba obalić w jakiś sposób żeby mieć tą pewność :P
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Niewinny » 5 sierpnia 2014, o 13:25

Kocur pisze:Właśnie dlatego uważam ezoterykę i religię za największe zło tego świata.


:D :D :D

A siedzisz na forum o rozwoju duchowym, czy chcesz czy nie te rzeczy się łączą.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 13:34

Rozwój duchowy to nie religia ani ezoteryka - te są regresem duchowym bo wprowadzają nowe niepotwierdzone teorie i myśli i człowiek zaczyna schodzić coraz głębiej żeby szukać rozwiązania. Oczywiście żaden z tych teoretyków nie poda Ci rozwiązania - powie tylko, że jesteś nieodpowiednio rozwinięty i wskaże zagrożenia i bezduszność innych ludzi.

Zastanawiam się jeszcze a propos zakochania - czy do zakochania mogło dojść bo podświadomość błędnie zinterpretowała znaki z pola informacji. Najpierw wystarczy jedno spojrzenie a potem okazuje się, że imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i inne kwestie to symbolika łącząca się w jakiś sposób z symbolami religijnymi, ezoterycznymi, duchowymi. Ciężko mi to ogarnąć teraz umysłem a powrót do strefy komfortu jest przez to możliwy tylko kiedy tłumię tą świadomość, która jest tak naprawdę wielką nieświadomością. Chciałbym zyskać nie tyle spokój od tego bo ten potrafię sobie sam wprowadzić. Potrzebuję wyjaśnienia żeby móc myśleć, że moje życie ma dalej sens, że miłość i relacje z innymi mają sens.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Niewinny » 5 sierpnia 2014, o 13:44

Kocur pisze:Rozwój duchowy to nie religia ani ezoteryka - te są regresem duchowym bo wprowadzają nowe niepotwierdzone teorie i myśli i człowiek zaczyna schodzić coraz głębiej żeby szukać rozwiązania. Oczywiście żaden z tych teoretyków nie poda Ci rozwiązania - powie tylko, że jesteś nieodpowiednio rozwinięty i wskaże zagrożenia i bezduszność innych ludzi.


A rozwój duchowy ma same w 100% potwierdzone teorie prawda?
Przecież to pewne że mamy ego itp. itd. :lol:

Kocur pisze:Chciałbym zyskać nie tyle spokój od tego bo ten potrafię sobie sam wprowadzić. Potrzebuję wyjaśnienia żeby móc myśleć, że moje życie ma dalej sens, że miłość i relacje z innymi mają sens.


To śmieszne, chcesz ułożyć sobie jakąś teorię żeby móc myśleć w jakiś sposób.
Myśl tak bez tej teorii, czemu chcesz się czymś podpierać.
Ułożyć teorie która ma sens i odnieść ją do swojego życia żaden problem, tylko to wszystko jest bez celowe co z tego że na poziomie naszej interpretacji umysłu trzyma się kupy skoro nic nam nie daje poza fałszywym poczuciem że coś wiemy.

Inna sprawa że ty do układania tej teorii poszukujesz informacji "obiektywnych" a przynajmniej tak myślę że wertujesz dużo zewnętrznych źródeł które tłumaczą co i jak działa.

A czym to się różni czytanie różnych artykułów traktujących o szeroko rozumianym rozwoju duchowym od czytania np. biblii?
Tak naprawdę niczym i w jedno i w drugie możemy ale nie musimy uwierzyć, kwestia taka że pewnym osobą łatwiej wierzyć w artykuł a drugim w biblie.

Powiem tak:
Nie ważne co czytasz - ważne jak czytasz
Nie ważne kto mówi - ważne co mówi
Nie ważne co oddziału - ważne jak oddziałuje

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 13:53

PPRAWWDA pisze:A rozwój duchowy ma same w 100% potwierdzone teorie prawda?
Przecież to pewne że mamy ego itp. itd. :lol:


To jest tylko model psychologiczny, który się sprawdza w opisie. Znów traktujesz to tak dosłownie słowo po słowie, logicznie i analitycznie ale w oderwaniu od rzeczywistości. Narzekałeś na matematykę a sam posługujesz się takimi myślowymi modelami, które są bardzo logiczne i matematyczne ale oderwane od tu i teraz.

PPRAWWDA pisze:
To śmieszne, chcesz ułożyć sobie jakąś teorię żeby móc myśleć w jakiś sposób.
Myśl tak bez tej teorii, czemu chcesz się czymś podpierać.


Bo wtedy myślę, że sobie coś wkręcam a ta teoria dalej pozostaje nieobalona i powoduje podświadome poczucie, że to może być jednak prawda.

PPRAWWDA pisze:Ułożyć teorie która ma sens i odnieść ją do swojego życia żaden problem, tylko to wszystko jest bez celowe co z tego że na poziomie naszej interpretacji umysłu trzyma się kupy skoro nic nam nie daje poza fałszywym poczuciem że coś wiemy.



Dlatego nie odnoszę do życia własnych teorii, a tworzę je dla zabawy. Problem jest z cudzymi teoriami, które w jakimś punkcie się łączą. Z tym, że mam jakieś wizje i potem kumpel pokazał mi swoje obrazy malowane po narkotykach, które pokrywają się z moimi wizjami :P Te portale organiczne to coś o czym myślałem już dawno temu. Kiedyś czułem, że połowa ludzi to roboty, było o tym też w tym kawałku: http://www.youtube.com/watch?v=WD_TqsGi ... 2m22s&hd=1

PPRAWWDA pisze:Inna sprawa że ty do układania tej teorii poszukujesz informacji "obiektywnych" a przynajmniej tak myślę że wertujesz dużo zewnętrznych źródeł które tłumaczą co i jak działa.

A czym to się różni czytanie różnych artykułów traktujących o szeroko rozumianym rozwoju duchowym od czytania np. biblii?
Tak naprawdę niczym i w jedno i w drugie możemy ale nie musimy uwierzyć, kwestia taka że pewnym osobą łatwiej wierzyć w artykuł a drugim w biblie.



Badania naukowe mają jakieś podstawy a Biblia to zbiór mitów, o których wiadomo, że są mitami. Tylko, że w jakiś sposób te mity i podświadome obrazy, twórczość, wizje po narkotykach czy szamanów - to się pokrywa w jakiś sposób i łączy.

PPRAWWDA pisze:Powiem tak:
Nie ważne co czytasz - ważne jak czytasz
Nie ważne kto mówi - ważne co mówi
Nie ważne co oddziału - ważne jak oddziałuje



Zgadzam się :P To teraz pytanie - jak czytać, mówić i badać oddziaływania? :) Kiedy dojdziesz do tego, że wszystko może być manipulacją możesz doznać depersonalizacji i stracić sens. Wkręcasz sobie sens żeby nie zwariować ale masz świadomość, że robisz siebie w uja :P Możesz też nic sobie nie wkręcać i skupić się na obecnej chwili ale myśli wytrącające z równowagi w końcu same się pojawią dopóki wewnętrzny konflikt nie zostanie rozwiązany. A skoro to są sprawy nie do rozwiązania to czy jestem w wiecznym piekle? :D Pasuje to do tego co mówili mi o tym już przed komunią - piekło to nie miejsce lecz stan ducha, w którym jest się na zawsze oddzielonym od Boga i nie ma możliwości powrotu. Czy New Age i narkotyki nie są tym zakazanym owocem, którego zerwanie powoduje właśnie to? Czy szukanie przebudzenia właśnie tym nie było? :P
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Pole informacji, wahadła

Postautor: Kocur » 5 sierpnia 2014, o 14:09

http://czym-jestesmy.blogspot.com/searc ... C5%9Bmy%3F

Zobaczcie na tą teorię. Generalnie jeśli przyjmie się istnienie wyższych jaźni, pól informacji itd to z tego wynika, że jesteśmy nie sobą a tylko jakimiś marionetkami. I pewnym ludziom pola informacji podsyłają automatyczne myśli - to by były te portale organiczne, reptilianie, krokodyle w zależności od tego kto przestawia taką teorię. Jednak wynikałoby z tego, że rzeczywiście niektórzy ludzie są bez duszy, są automatyczni co odbiera im w ogóle wartość i zabija miłość zamiast ją budować. Tego typu teorie powodują zanik miłości i tego entuzjazmu do życia, który mamy naturalnie. Ale nie wiadomo czy to nie jest prawda - czemu mam zakładać pozytywny scenariusz? Jest pół na pół -albo tak albo tak i pozytywny scenariusz to tylko wkrętka.

Wygląda na to, że pole informacji podsuwa ludziom co mają mówić i robić a oni biorą to za swoje pomysły, stąd też ludzie, którzy dokładnie wiedzą co komuś powiedzieć żeby go omotać lub uspokoić ale nie wynika to z empatii. To odbiera duszę bo ktoś działa jak automat a nie jak on sam czyli to by potwierdzało teorię tych krokodyli. Ale jednocześnie gdyby to była prawda to dla mnie jedynym sensem byłoby nieistnienie bo życie w takim świecie nie dość, że nie miałoby dla mnie sensu to przynosiłoby ogromne cierpienie. Dlatego muszę całkowicie wykluczyć te teorie i to jest moje zadanie, warunek szczęścia, które wtedy już będzie bezwarunkowe.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości