Kocur pisze:Nie koncentruję się tylko przeżywam - to jest przebudzenie, które jest dla każdego naturalnym stanem umysłu Kiedy pojawia się myśl analityczna taka jak Twoja to wtedy wychodzę ze stanu przebudzenia, ze strefy komfortu i szukam "rozwoju" zapominając, że już jestem pełnią i nie można rozwijać czegoś co jest rozwinięte :P Nie poznasz ich po słowach ani po czynach, nie ma sensu w ogóle tego rozpoznawać bo to tylko iluzoryczne rozpoznanie. Myślę, że nie istnieje przebudzenie na zawsze jak i stan bez przebudzenia bo ten jest tylko iluzją umysłu, który myśli, ze nie jest przebudzony.
Ja analizuję co najwyżej tekst który do mnie piszesz.
Zrozum ten stan przebudzenia jest u ciebie wywoływany w pełni świadomie, to po prostu technika.
Przebudzenie, oświecenie, tu i teraz - ładnie to brzmi, ale za tymi słowami kryją się stany świadomości które można włączać i wyłączać (pomijam oświecenie w sensie poświęcenie czy jak kto woli służbę światu, to w pewnym sensie (a może w każdym) trwa samo problem jak ktoś np. ja nie chce służyć światu), takie jakby furtki do tego aby poczuć się inaczej, taki haj tylko że na trzeźwo.
Iluzję jest umysł który twierdzi że nie jest przebudzony tak?
A ten który twierdzi że jest?
Przecież to przebudzenie to nie jest żadne naturalny stan, to definicja a definicją może być nie tylko wyraz lecz także pewne uczucia i emocje które do niego przylgnęły, kiedyś nie znałeś czegoś takiego jak przebudzenie dopiero potem na to trafiłeś.