'ja' jest iluzją

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: 'ja' jest iluzją

Postautor: JAR » 12 maja 2011, o 22:43

A co Ty z tym automatem? :-)

Matrix?

Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: NIKE » 13 maja 2011, o 18:38

może być i martix :-D
automat to cos zaprogramowanego na wykonywanie określonych czynnośći nie może więc być spontaniczne ( chyba ,że się zepsuje wtedy działa jak chce czyli spontanicznie )
pytanie było raczej do unenlightened
nie chce mi sie już ciągnąć tego wątku niech ktoś inny przejmie pałeczkę ja spadam orać ziemię :lol:
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: 'ja' jest iluzją

Postautor: JAR » 13 maja 2011, o 22:39

NIKE pisze:może być i martix :-D

nie chce mi sie już ciągnąć tego wątku niech ktoś inny przejmie pałeczkę ja spadam orać ziemię :lol:


Sam sie dziwiłem, że tyle wytrzymałaś :)

Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: sensiti » 16 maja 2011, o 16:45

ja wam powiem...że właśnie doświadczam siebie i wokół mnie sami niewyżyci seksualnie i...nieszczęśliwie zakofani :-/

cholera mam nadzieje że ta rzeczywistość sobie odpłynie fuu

a no zapomniałam o was marudy :D

robert
Posty: 35
Rejestracja: 29 kwietnia 2011, o 23:38
Reputacja: 0
Płeć: M

: 'ja' jest iluzją

Postautor: robert » 18 maja 2011, o 12:16


Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: sensiti » 18 maja 2011, o 12:51

coś jak Eckhart Tolle. wszyscy "wielcy" mistrzowie działają podobnie, wyciszony umysł, jasny umysł co zakłóca jasne myślenie? bezprzedmiotowy lęk...zakłóca prawidłowe myślenie...
psychologowie piszą: "strach różni się od lęku tym, że osoba go odczuwająca jest „tu i teraz” w realnym niebezpieczeństwie. Strach jest w takim razie reakcją wywołaną przez bodźce zewnętrzne – określone niebezpieczeństwo. "

więc lęk nie! strach tak! ale w momencie niebezpieczeństwa i tak o to...wszyscy dotrzemy do wewnętrznego źródła mocy i wszyscy będziemy Bogami...

powiedział Bóg :mrgreen: właściwie Boginia :-> a niech będzie :) albo ...ja się upomniało, ale może komuś się przyda....

zapomniałam
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=112

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: 'ja' jest iluzją

Postautor: villah » 18 maja 2011, o 13:15

na cholere bóg wymyślił lęk... :-(


tak byłoby wszystko sikalafą jak to liroy mówił xD!

Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: sensiti » 18 maja 2011, o 13:35

czyńcie sobie ziemie poddaną ?

chodź villah uczynię Cię moim niewolnikiem, albo podnóżkiem, a co niedziele chłosta :lol:

jezu jak mi się marzy...mam jednak faszystowskie zapędy :lol:

tylko nie pisz że się zgadzasz... bo to znaczy koniec zabawy ;-)

jedni lubią się bać...inni lubią zabawy i na odwrót dopóki jest nieuzasadniony lęk jest zabawa...

przepraszam wszechmożną dupe z tego forum że nie uszanowałam jego wszechmożnej mocy oraz jego wszechmożnego i wszechwładczego "człowieczeństwa", wszem zaznaczam że mądrości przeczytałam (jednak moje lepsze) ;-) ....buziaczek wszech, ech tak bym Cie chętnie wytaaaarmosiła :->

...a i żeby była jasność nie zależy mi na tym by Cie sprowokować bo wiem że się nie da (pełen kontrol) ani też nie skomle icaroo :) ...a co Ci psychologia przeszkadza...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: 'ja' jest iluzją

Postautor: villah » 18 maja 2011, o 15:25

dlaczego chcesz nas unieszczesliwic??

Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: sensiti » 18 maja 2011, o 16:16

a co to szczęście ?

krzyk, miłość, złość, tupanie nogami,spokój, lęk, nadzieja,walka, spokój...pstryk...

villah villah no pobaw się ze mną :->
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

robert
Posty: 35
Rejestracja: 29 kwietnia 2011, o 23:38
Reputacja: 0
Płeć: M

: 'ja' jest iluzją

Postautor: robert » 20 maja 2011, o 00:21


Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: NIKE » 20 maja 2011, o 06:54

większośc ludzi będących na forum przeszła przez tę pustkę
oświecenie , które nie istnieje
niemniej dalej sie widzimy , dalej piszemy , działamy , myslimy , śmiejemy sie
puste oświecenie nic nie zmienia w życiu a jedynie może doprowadzić do niezłej deprechy i znieczulicy społeczeństwa , zwłaszcza jak temat podchwycą ''nieodojrzali rozwojowcy''
poza tym ten stan jak każdy inny przemija i jedynie przypominać będzie o sobie co jakiś czas i to w najbardziej nieodpowiednich momentach o czym nieraz sie przekonasz Robercie
propagowanie tej wiedzy i rozszerzanie jej na prawo i lewo na pewno nie doprowadzi do oświecenia ludzkośći ani poprawy ich bytu a już z pewnością nie zlikwiduje podziału na dobro i zło
czy Ty Robercie świadomy tej wiedzy jesteś teraz lepszym człowiekiem ?
bądź absolutnie szczerym ze sobą i sam sobie na nie odpowiedz ( no ale jak możesz być szczerym skoro Cie nie ma - a skoro cię nie ma , nie ma i tego który oceni - co skolei prowadzi do wolności i samowoli - wszystko mi wolno bo jestem oświecony ...- nie ma kary i nagrody więc nieważne czy zrobie źle czy dobrze ...- to kolejna moja ironia
tak więc uważaj z tą "szlachetną misją "
oświecenie to coś co przychodzi cicho i nie potrzebuje rozgłosu i oklasków
oświecenie jest dla wybranych bo trzeba do niego dojrzeć
oswiecenie to coś czego doświadcza sie na "własnej skórze ", na własne oczy, na własnie uszy ( metafora ), nie nauczysz sie tego z żadnych książek i nie wpoisz doświadzenia oświecenia innym , możesz co jedynie zaprogramować jakąś część ludzi
moja rada Robercie - zostaw tę wiedzę o niebycie ponieważ wszelkie oznaki na niebie i ziemi pokazują ,że istniejesz i zajmij sie czymś co będzie pożyteczne i da ci jakąś satysfakcję bo pociągniesz za sobą całą bandę "robocików" i nie wyrwiesz się z zaklętego kręgu narodzin i smierci

wybór jest czymś co stanowi o bycie lub niebycie
jeśli wybierasz niebyt to bądź konsekwentny w wyborze i nie działaj

oczywiście z radochą jak zawsze :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: podpisano JA NIKE .....
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: icaro » 20 maja 2011, o 08:48

lepszy czy gorszy- jeden szajs

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: JAR » 20 maja 2011, o 11:28

NIKE pisze:oświecenie to coś co przychodzi cicho i nie potrzebuje rozgłosu i oklasków
oświecenie jest dla wybranych bo trzeba do niego dojrzeć
oswiecenie to coś czego doświadcza sie na "własnej skórze ", na własne oczy, na własnie uszy ( metafora ), nie nauczysz sie tego z żadnych książek i nie wpoisz doświadzenia oświecenia innym , możesz co jedynie zaprogramować jakąś część ludzi


Jakie tam oświecenie? Jest wtedy, gdy się zrozumie, że go nie ma. ;)

Każdy ma takie oświecenie, jakie sobie wypracuje i jakie zdolny jest pojąć.

Ostatnio na topie jest oświecenie diodowe... :lol:

robert
Posty: 35
Rejestracja: 29 kwietnia 2011, o 23:38
Reputacja: 0
Płeć: M

: 'ja' jest iluzją

Postautor: robert » 20 maja 2011, o 11:47

NIKE pisze:większośc ludzi będących na forum przeszła przez tę pustkę
oświecenie , które nie istnieje


W takim razie nie piszemy o tym samym. Przez to o czym pisałem, o czym mówi Adyashanti, Mooji nie da się "przejść". To nie jest stan, w którym można się na chwilę znaleźć, żeby potem z niego wyskoczyć z powrotem do iluzji. Kiedy już raz to zobaczysz, nie da się tego od-zobaczyć, zmiana jest permanentna.

NIKE pisze:niemniej dalej sie widzimy , dalej piszemy , działamy , myslimy , śmiejemy sie


Oczywiście, że tak, przecież wszystko to jest prawdziwe. Ciała, emocje, myśli etc. Dlaczego mielibyśmy się nie widzieć?

NIKE pisze:puste oświecenie nic nie zmienia w życiu a jedynie może doprowadzić do niezłej deprechy i znieczulicy społeczeństwa


Nie piszesz o oświeceniu. Oświecenie nie może doprowadzić do depresji i znieczulicy. Nigdy nie przeszłaś "pustego" (co to w ogóle znaczy?) oświecenia, ani żadnego innego. Piszesz, że większość osób z tego forum przeszłą przez pustkę. Mam wrażenie, że piszesz o utożsamianiu się z nihilistyczną pustką, a to jest zupełnie inna bajka i nie dziwię się przeszłaś jakieś załamanie podążając taką ścieżką.

Oświecenia nie ma, bo jest cały czas z nami, podczas oświecenia nic się nie zmienia w sensie, że coś tracimy lub zyskujemy. Podczas oświecenia zauważasz tylko coś co było od samego początku. Oświecenie to nie jest wejście w żaden odmienny stan świadomości, to nie jest jakieś mistyczne przeżycie. Nie bez powodu buddyści nazywają oświecony umysł, umysłem codziennego dnia.

NIKE pisze:poza tym ten stan jak każdy inny przemija i jedynie przypominać będzie o sobie co jakiś czas i to w najbardziej nieodpowiednich momentach o czym nieraz sie przekonasz Robercie


Już pisałem wyżej. To nie jest "stan" umysłu. Kiedy patrzysz na swoją rękę to, nie wchodzisz w jakiś stan. Oświecenie to rozpoznanie. Kiedy uczysz się rozpoznawać literki, całe zdania w końcu uczysz się czytać. Kiedy nauczysz się czytać to choćbyś nie wiem ile się starała patrząc na zdanie będziesz potrafiła je przeczytać. Podobnie jest z oświeceniem. To jest tak jak ze stereogramami. Na początku patrzysz się na te obrazki, które masz cały czas przed oczami, ale nic nie widzisz. W pewnym momencie dostrzegasz trójwymiarowy obrazek. Jak już raz zobaczysz ten obrazek to zawsze będziesz potrafiła go zobaczyć. Tak samo jest z oświeceniem.

NIKE pisze:propagowanie tej wiedzy i rozszerzanie jej na prawo i lewo na pewno nie doprowadzi do oświecenia ludzkośći ani poprawy ich bytu a już z pewnością nie zlikwiduje podziału na dobro i zło


Nie biegam po ulicy i nie wieszcze dobrej nowiny. To jest forum o rozwoju duchowym, wydawało mi się, że to dobre miejsce, więc napisałem coś nad czym naprawde warto się zastanowić i czego warto poszukać.

NIKE pisze:oświecenie jest dla wybranych bo trzeba do niego dojrzeć


Oświecenie jest dla wszystkich, którzy szukają prawdy w swoim życiu. Oświecenie nigdy nie było i nie będzie dla wybranych.

NIKE pisze:oswiecenie to coś czego doświadcza sie na "własnej skórze ", na własne oczy, na własnie uszy ( metafora ), nie nauczysz sie tego z żadnych książek i nie wpoisz doświadzenia oświecenia innym , możesz co jedynie zaprogramować jakąś część ludzi


Dokładnie, jest tak jak piszesz. Oświecenie to dostrzeżenie w dokładnie tej chwili. Oświecenia nie da się nauczyć ani nikomu wpoić. Jedyne co można zrobić to nakierować czyjąś uwagę we właściwym kierunku.

NIKE pisze:moja rada Robercie - zostaw tę wiedzę o niebycie ponieważ wszelkie oznaki na niebie i ziemi pokazują ,że istniejesz i zajmij sie czymś co będzie pożyteczne i da ci jakąś satysfakcję bo pociągniesz za sobą całą bandę "robocików" i nie wyrwiesz się z zaklętego kręgu narodzin i smierci

wybór jest czymś co stanowi o bycie lub niebycie
jeśli wybierasz niebyt to bądź konsekwentny w wyborze i nie działaj


To nie jest wiedza o niebycie. Wszystko istnieje, wszystko tętni życiem i bogactwem doświadczenia, wszystko jest w 100% doskonałe. Oświecenie jest dostrzeżeniem tego. W oświeceniu nie ma niczego co mogłabyś nazwać niebytem. Cały wszechświat jest życiem, więc jak w ogóle można wybrać niebyt. To nie jest kwestia wyboru. Oświecenie to jest kwestia patrzenia otwartymi oczami i uszami i widzenia tego co jest.

Jeżeli utożsamiasz oświecenie z pustką, z niebytem, piszesz że oświecenie przynieść może jedynie depresję i znieczulicę to nie masz najmniejszego pojęcia czym ono jest. Masz jakąś koncepcje, idee oświecenia, nie wiem na podstawie czego ją stworzyłaś, ale nigdy go nie doświadczyłaś. Kompletnie nie rozumiesz czym jest anatta (bez-ja). Twoje rozumienie całkowicie rozmija się z rzeczywistością.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości