'ja' jest iluzją
-
magda16165
- Posty: 107
- Rejestracja: 25 października 2010, o 16:00
- Reputacja: 0
- Płeć: K
Re: 'ja' jest iluzją
a jesli to co jest Twoim ja istnieje w rzeczywistosci to pytanie czy jest iluzja??:)
: 'ja' jest iluzją
nova pisze:I w tym momencie stworzyłeś kolejne "JA", które coś musi.
Nie, nic nie stworzyłem. Kto coś stworzył? 'Ja' tzn. co? Powstała po prostu myśl, żeby podzielić się założeniem, które możesz sam/a sprawdzić? Jak można stworzyć 'ja'. Można stworzyć myśl na temat 'ja', ale nie można stworzyć 'ja'. Wszystko co tworzy Twój mózg to myśli albo wyobrażenia, nie można wykreować jakiegoś osobnego bytu.
Użyłem słów "muszę się z tym podzielić", żeby łatwo coś zakomunikować. Słowa, gramatyka są narzędziem, bardzo zreszta ograniczonym.
nova pisze:"JA" jest po prostu służącym, który w wyniku niewiedzy i niezrozumienia stał się panem..
To zdanie to jakiś pseudofilozoficzny bełkot. Jakim służącym? Gdzie jest ten służący? Czym jest ten służący i dlaczego stał się panem? Skoro jest panem to w jaki sposób sprawuje kontrolę nad myślami albo czymkolwiek? Inicjuje myśli? Inicjuje emocje? Myśli po prostu powstają. Spójrz jak powstają myśli w Twojej głowie, czy jest ktokolwiek kto je inicjuje? One po prostu powstają.
nova pisze:Kto CI tak powiedział? Czy to przypadkiem nie ten sam umysł, który stworzył "Ja"? Kto Ci powiedział, że istnieje tylko to co Twój umysł jest w stanie określić?
Nikt mi nic nie mówił, wystarczy szczerze spojrzeć. Teraz sama piszesz że 'ja' jest stworzone. Co znaczy stworzone? Wyimaginowane? O jakich rzeczach mówisz, które umysł nie jest w stanie określić. To znowu jakiś pseudo-spirytualny bełkot. Zrób coś dla mnie. Spójrz dookoła siebie i powiedz mi co jest w tym momencie rzeczywiste w 100%. Tylko zrób to szczerze w stosunku do siebie. Chce konkretów a nie jednorożców.
nova pisze:Nie myl mózgu z umysłem...
Nie ważne czy to mózg czy umysł stworzył koncepcje 'ja'. To co jest ważne to to, że to tylko koncepcja, iluzja nie mająca odzwierciedlenia w rzeczywistości. Rzeczywistość jest weryfikowalna.
nova pisze:To kto w takim razie zdecydował, że chcesz napisać tego posta?
A kto miał zdecydować. Jakiś maszynista, który siedzi u mnie w głowie i operuje wszystkimi decyzjami? To jest niedorzeczne. W wyniku warunków jakie zostały spełnione, powstała myśl, która doprowadziła do napisania tego posta.
nova pisze:Czy to nie jest fascynujące? "JA" udowadniające, że "JA" nie istnieje...
Powiedz mi co rozumiesz pod pojęciem 'ja'. Zanim mi odpiszesz poświęć chwilę i spróbuj zlokalizować to swoje 'ja', które coś chce udowodnić. Przyjrzyj się jak powstają myśli, czym jest to 'ja' które ma te myśli inicjować, jaką ma formę, gdzie się znajduję? Tylko jeżeli masz zamiar pisać o rzeczach niepojętych przez umysł to daruj sobie bo równie dobrze możemy pisać latającym potworze spaghetti. Miej troche odwagi i zajrzyj w 'siebie' zanim cokolwiek odpiszesz.
magda16165 pisze:a jesli to co jest Twoim ja istnieje w rzeczywistosci to pytanie czy jest iluzja??:)
nie do końca rozumiem co masz na myśli. Czym miało być to co jest moim 'ja'? Opisz.
Re: 'ja' jest iluzją
też sie lubie bawić umysłem
filozofowanie to fajna gra
sęk w tym ,że nie dowiesz sie z żadnej książki czym jesteś
umysłem też tego nie wydedukujesz
możesz przejąć teorię o istnieniu ja , możesz ją odrzucić zanegować i nawet udowodnić
bystry umysł potrafi udowodnic niemal wszystko - dotąd szuka aż znajdzie zadowalające go wytłumaczenie - ale wraz z upływem czasu i napływem nowych energii "owo wytłumaczenie " staje się nieaktualne i umysł znów zaczyna szukać
utożsamianie się wyłącznie z umysłem jest błędem
zobaczmy jak różne są umysły
zwierzęta inaczej odbierają rzeczywistość ( koń widzi dużo większe obiekty niż człowiek, pies widzi w odcieniach czarno-białych tę samą rzeczywistość ma węch dużo bardziej wyczulony niż człowiek- to znane przykłady a jest ich bardzo dużo)
człowiek też swoim umysłem nie odbiera całej rzeczywistość ( nie wszystkie fale rozpoznaliśmy i nie wszystkie cząsteczki są nam znane- to proces ciągłego odkrywania, nieskończonego a jego motorem jest chęć , pragnienie
tak więc cała rzeczywistość istnieje poza umysłem ( chaos )
umysł odbiera znane mu rodzaje energii i transmituje temu kto ogląda - a czy to jest ja , bóg czy diabeł to już tylko kwestia wyobraźni i gra słów ( umysłu)
umysł nie istnieje sam z siebie - to narzędzie a każde narzędzie czemuś i komuś służy
filozofowanie to fajna gra
sęk w tym ,że nie dowiesz sie z żadnej książki czym jesteś
umysłem też tego nie wydedukujesz
możesz przejąć teorię o istnieniu ja , możesz ją odrzucić zanegować i nawet udowodnić
bystry umysł potrafi udowodnic niemal wszystko - dotąd szuka aż znajdzie zadowalające go wytłumaczenie - ale wraz z upływem czasu i napływem nowych energii "owo wytłumaczenie " staje się nieaktualne i umysł znów zaczyna szukać
utożsamianie się wyłącznie z umysłem jest błędem
zobaczmy jak różne są umysły
zwierzęta inaczej odbierają rzeczywistość ( koń widzi dużo większe obiekty niż człowiek, pies widzi w odcieniach czarno-białych tę samą rzeczywistość ma węch dużo bardziej wyczulony niż człowiek- to znane przykłady a jest ich bardzo dużo)
człowiek też swoim umysłem nie odbiera całej rzeczywistość ( nie wszystkie fale rozpoznaliśmy i nie wszystkie cząsteczki są nam znane- to proces ciągłego odkrywania, nieskończonego a jego motorem jest chęć , pragnienie
tak więc cała rzeczywistość istnieje poza umysłem ( chaos )
umysł odbiera znane mu rodzaje energii i transmituje temu kto ogląda - a czy to jest ja , bóg czy diabeł to już tylko kwestia wyobraźni i gra słów ( umysłu)
umysł nie istnieje sam z siebie - to narzędzie a każde narzędzie czemuś i komuś służy
NIE JESTEM NIKE ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
: 'ja' jest iluzją
NIKE pisze:też sie lubie bawić umysłem
filozofowanie to fajna gra
sęk w tym ,że nie dowiesz sie z żadnej książki czym jesteś
umysłem też tego nie wydedukujesz
możesz przejąć teorię o istnieniu ja , możesz ją odrzucić zanegować i nawet udowodnić
bystry umysł potrafi udowodnic niemal wszystko - dotąd szuka aż znajdzie zadowalające go wytłumaczenie - ale wraz z upływem czasu i napływem nowych energii "owo wytłumaczenie " staje się nieaktualne i umysł znów zaczyna szukać
utożsamianie się wyłącznie z umysłem jest błędem
zobaczmy jak różne są umysły
zwierzęta inaczej odbierają rzeczywistość ( koń widzi dużo większe obiekty niż człowiek, pies widzi w odcieniach czarno-białych tę samą rzeczywistość ma węch dużo bardziej wyczulony niż człowiek- to znane przykłady a jest ich bardzo dużo)
człowiek też swoim umysłem nie odbiera całej rzeczywistość ( nie wszystkie fale rozpoznaliśmy i nie wszystkie cząsteczki są nam znane- to proces ciągłego odkrywania, nieskończonego a jego motorem jest chęć , pragnienie
tak więc cała rzeczywistość istnieje poza umysłem ( chaos )
umysł odbiera znane mu rodzaje energii i transmituje temu kto ogląda - a czy to jest ja , bóg czy diabeł to już tylko kwestia wyobraźni i gra słów ( umysłu)
umysł nie istnieje sam z siebie - to narzędzie a każde narzędzie czemuś i komuś służy
To nie jest żadne bawienie się umysłem, ani filozoficzny bełkot. Nie pisz mi o energiach, o tym jak widzą zwierzęta, nie odbiegaj od tematu. Pofatygowałaś się chociaż żeby sprawdzić sama o czym piszę? Nie ma znaczenia z jakich cząsteczek składa się świat. Piszesz o czymś co dla CIebie nie ma żadnego znaczenia.
Ludzie mają tendencje do rozrywania rzeczywistości na małe kawałki, tworzenia powiązań między nimi i nadawania im nazw. Myślisz, że kiedy się rodziłaś to płakałaś z jakiegoś powodu? Nie, po prostu płakałaś, nie wiedziałaś że 'ty' płaczesz, był po prostu płacz. Był głód, była senność, było patrzenie. Potem zaczęto Cię uczyć koncepcji, "to my twoi rodzice", "jestes sliczną dziewczynką", "to nie twoje, zostaw to", i twoje wszystkie interakcje z rzeczywistoscią, wszystkie doświadczenia zaczęły otrzymywać automatycznie etykietkę "moje", to nadal były tylko doświadczenia i interakcje.
W jaki sposób umysł może istnieć POZA rzeczywistością. Zanim coś napiszesz to zastanów się czy to ma sens.
Na jakiej podstawie w ogóle doszłaś do takiej absurdalnej teorii.
Umysł jest częścią rzeczywistości i w niej funkcjonuje. Nie ma nikogo istniejącego POZA rzeczywistością do kogo umysł miałby cokolwiek transmitować. To nie ma najmniejszego sensu! Jest rzeczywistość, doświadczająca sama siebie poprzez ludzkie ciała i umysły. Nie ma "Ciebie" ani "mnie" do kogo ten umysł miałby należeć.
Przyjrzyj się rzeczywistości w dokładnie TYM momencie, nie rozmyślaj nad nią tylko PATRZ! Co jest dokładnie w tym momencie w 100% rzeczywiste? Bez wydziwiania. Patrz i opisuj co widzisz. Bez energii i bez fal elektromagnetycznych.
Re: 'ja' jest iluzją
rany - obronca swojej prawdy absolutnej, chyba jesteś gotowy nawet zabić w jej obronie
nie ma żadnej prawdy i jednocześnie jest ich nieskończenie wiele, ile ludzi tyle prawd a wkręcanie komuś na siłę swojej teorii odwraca cię od tej prawdy
robert kłania sie czytanie bez zrozumienia
umysł nie isnieje poza rzeczywistością , jest w niej zanurzony po same "uszy"
ale nie wszystko z niej jest w stanie odebrać bo nie jest do tego przystosowany
widzę zieloną plamę na tle nieba - chwile potem zakładam soczewki i widzę ,że ta zielona plama to drzewo
która rzeczywistośc jest prawdziwa ? zielona plama czy wyraźne drzewo?
widze czerwony płyn w naczyniu , wącham -zapach przyjemny, smakuję - gorzkie
a pierwsza reakcja na płyn była - smakowite
wreszcie z pozycji ziemi widzę ,że słońe krąży dookoła ziemi - patrzę przez obiektyw i sprawa wygląda zupełnie inaczej, lecę na księzyc i widzę jeszcze inaczej
to tylko zmysł wzroku - a jakże mylącym byc może
a zmysłów mamy więcej
teraz ja zadam ci pytanie - jeśli coś słyszysz a nie widzisz to czy istnieje to co słyszysz?
jeśli słyszysz np odgłos silnika auta to czy to auto istnieje ?
czy na podstawie wyłącznie doświadczenia słyszenia możesz stwierdzić ,że traktor istnieje czy nie ? masz przecież świadomość ,że w tym aucie jest drugi człowiek ze swoim umysłem
jeśli coś czujesz a nie możesz dotknąć to czy stnieje to uczucie? czy dla ciebie to tylko oświadczenie uczucia ?
i wreszczie kto czuje ? kto doświadcza ?umysł ? nie ... umysł to tylko narzędzie ( dwukierunkowe )
doświadcza rzeczywistość - więc czym jest rzeczywistość ?
i dlaczego umysłem nie jesteś w stanie tego opisać?
cyt
"Przyjrzyj się rzeczywistości w dokładnie TYM momencie, nie rozmyślaj nad nią tylko PATRZ! Co jest dokładnie w tym momencie w 100% rzeczywiste? Bez wydziwiania. Patrz i opisuj co widzisz. Bez energii i bez fal elektromagnetycznych."
a jeśli widzę energie to dlaczego nie maiałabym o nich pisać? tylko z góry zakładać ,że nie istnieje - bo ty tak chcesz?
jeśli czuję coś czego nie potrafię zinterpretować to czy mam to odrzucić?
powrócę też do myśli - myśl nie rodzi się znikąd zawsze ktoś jest jej twórcą - właśnie rodzi się we mnie myśl a raczej sama ją tworzę ,że jesteś zbyt toporny dla mnie na dyskusje ,zwyczajnie odpychasz
widzisz i choć cię nie znam już wyrobiłam sobie o tobie zdanie na podstawie tego co napisałeś i tego co odczułam tu i teraz - pytanie czy moja opinia o tobie jest prawdziwa?
miłej lektury a jak już będziesz absolutnie pewien swojej prawdy wcale nie będziesz musiał walczyć o zrozumienie cię
nie ma żadnej prawdy i jednocześnie jest ich nieskończenie wiele, ile ludzi tyle prawd a wkręcanie komuś na siłę swojej teorii odwraca cię od tej prawdy
robert kłania sie czytanie bez zrozumienia
umysł nie isnieje poza rzeczywistością , jest w niej zanurzony po same "uszy"
ale nie wszystko z niej jest w stanie odebrać bo nie jest do tego przystosowany
widzę zieloną plamę na tle nieba - chwile potem zakładam soczewki i widzę ,że ta zielona plama to drzewo
która rzeczywistośc jest prawdziwa ? zielona plama czy wyraźne drzewo?
widze czerwony płyn w naczyniu , wącham -zapach przyjemny, smakuję - gorzkie
a pierwsza reakcja na płyn była - smakowite
wreszcie z pozycji ziemi widzę ,że słońe krąży dookoła ziemi - patrzę przez obiektyw i sprawa wygląda zupełnie inaczej, lecę na księzyc i widzę jeszcze inaczej
to tylko zmysł wzroku - a jakże mylącym byc może
a zmysłów mamy więcej
teraz ja zadam ci pytanie - jeśli coś słyszysz a nie widzisz to czy istnieje to co słyszysz?
jeśli słyszysz np odgłos silnika auta to czy to auto istnieje ?
czy na podstawie wyłącznie doświadczenia słyszenia możesz stwierdzić ,że traktor istnieje czy nie ? masz przecież świadomość ,że w tym aucie jest drugi człowiek ze swoim umysłem
jeśli coś czujesz a nie możesz dotknąć to czy stnieje to uczucie? czy dla ciebie to tylko oświadczenie uczucia ?
i wreszczie kto czuje ? kto doświadcza ?umysł ? nie ... umysł to tylko narzędzie ( dwukierunkowe )
doświadcza rzeczywistość - więc czym jest rzeczywistość ?
i dlaczego umysłem nie jesteś w stanie tego opisać?
cyt
"Przyjrzyj się rzeczywistości w dokładnie TYM momencie, nie rozmyślaj nad nią tylko PATRZ! Co jest dokładnie w tym momencie w 100% rzeczywiste? Bez wydziwiania. Patrz i opisuj co widzisz. Bez energii i bez fal elektromagnetycznych."
a jeśli widzę energie to dlaczego nie maiałabym o nich pisać? tylko z góry zakładać ,że nie istnieje - bo ty tak chcesz?
jeśli czuję coś czego nie potrafię zinterpretować to czy mam to odrzucić?
powrócę też do myśli - myśl nie rodzi się znikąd zawsze ktoś jest jej twórcą - właśnie rodzi się we mnie myśl a raczej sama ją tworzę ,że jesteś zbyt toporny dla mnie na dyskusje ,zwyczajnie odpychasz
widzisz i choć cię nie znam już wyrobiłam sobie o tobie zdanie na podstawie tego co napisałeś i tego co odczułam tu i teraz - pytanie czy moja opinia o tobie jest prawdziwa?
miłej lektury a jak już będziesz absolutnie pewien swojej prawdy wcale nie będziesz musiał walczyć o zrozumienie cię
NIE JESTEM NIKE ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...
: 'ja' jest iluzją
NIKE pisze:nie ma żadnej prawdy i jednocześnie jest ich nieskończenie wiele, ile ludzi tyle prawd a wkręcanie komuś na siłę swojej teorii odwraca cię od tej prawdy
Prawda jest jedna dla wszystkich, wiele to jest teorii, nikomu nic na siłe nie wkrecam tylko proponuje sprawdzenie tego o czym mowie.
NIKE pisze:robert kłania sie czytanie bez zrozumienia
umysł nie isnieje poza rzeczywistością , jest w niej zanurzony po same "uszy"
post wczesniej
NIKE pisze:tak więc cała rzeczywistość istnieje poza umysłem
bez komentarza
NIKE pisze:widze czerwony płyn w naczyniu , wącham -zapach przyjemny, smakuję - gorzkie
a pierwsza reakcja na płyn była - smakowite
Mamy dwa zmysły: węchu i smaku. Smakowite jest to co dobrze smakuje nie pachnie. Przykład wyssany z palca.
NIKE pisze:jeśli słyszysz np odgłos silnika auta to czy to auto istnieje ?
Jesli slysze w danej chwili odglos silnika, to prawdziwy jest dzwiek silnika. Dalej jest juz wysuwanie wnioskow, czyli intelektualizowanie. Rownie dobrze to moze byc dzwiek silnika nagrany na plytke cd i odtworzony. Patrz na to co jest rzeczywiste dla Ciebie w danej chwili a nie co moze byc rzeczywiste.
NIKE pisze: masz przecież świadomość ,że w tym aucie jest drugi człowiek ze swoim umysłem
znowu piszesz o dedukcji, o zakladasz ze jezeli slyszysz traktor to musi byc w nim czlowiek. I to jest w pelni logiczne i tak pracuje mózg. Ale w chwili kiedy slyszysz dzwiek traktora, jedyna 100% weryfikowalna prawda jest sam dzwiek.
NIKE pisze:i wreszczie kto czuje ? kto doświadcza ?umysł ? nie ... umysł to tylko narzędzie ( dwukierunkowe )
doświadcza rzeczywistość - więc czym jest rzeczywistość ?
i dlaczego umysłem nie jesteś w stanie tego opisać?
No powiedz mi kto czuje? kto doswiadcza? Doswiadczajacy jest tylko zalozeniem umysłu, ze jezeli istnieje doswiadczenie to musi istniec doswiadczajacy. Rzeczywistosc po prostu jest. Masz ja przed oczami na codzien wiec nie pytaj sie czym jest. I taka bedzie do konca Twojego zycia. Wskaz mi i opisz doswiadczajacego. Jestes tak pewna ze istnieje a nie jestes w stanie nic konkretnego o nim napisac.
NIKE pisze:powrócę też do myśli - myśl nie rodzi się znikąd zawsze ktoś jest jej twórcą - właśnie rodzi się we mnie myśl a raczej sama ją tworzę
Mózg wytwarza myśl, myśl się rodzi w mózgu. Ty tworzysz myśl? Znowu, Ty to znaczy kto? Konkretnie.
NIKE pisze:zwyczajnie odpychasz
widzisz i choć cię nie znam już wyrobiłam sobie o tobie zdanie na podstawie tego co napisałeś i tego co odczułam tu i teraz - pytanie czy moja opinia o tobie jest prawdziwa?
Prawdziwe jest to ze na podstawie tego co napisalem i co Twoje oczy przeczytaly a Twoj mozg zinterpretowal, porownal to do Twoich przekonan, opartych na zebranych w pamieci doswiadczeniach. Porownanie to wypadlo negatywnie. I teraz powstala mysl ze jestem wrogiem, bo zagrazam Twoim przekonanią.
NIKE pisze:absolutnie pewien swojej prawdy wcale nie będziesz musiał walczyć o zrozumienie cię
Kiedy zobaczylem prawde od razu poczulem potrzebe dzielenia sie nia z ludzmi. Bo widze dlaczego swiat wyglada tak jak wyglada. Dlaczego ludzie morduja, gwałcą, toczą wojny, nie pomagają sobie. Przez tego wewnetrznego pasozyta - 'ja' - ktory chce wszystko zagarnac dla siebie - ktory nic nie daje od siebie, a wszystko co robi to zagarnia. Moje, musze, nie-musze, chce, nie che, lubie, nie lubie. Kiedy nie ma ja punkt widzenia z calkowicie egocentrycznego zmienia sie w calkowicie altruistyczny. Zaczynasz zyc dla swiata, dla innych. Nie dla 'siebie' ktorego nigdy nie bylo.
I nie udowodnie Ci niczego jezeli nie chcesz nawet szczerze spojrzec. To trzeba dostrzec samemu. Ja moge tylko delikatnie naprowadzic i zasugerowac na co zwracac uwage przy patrzeniu. Nie ma mnie ktory 'musi' walczyc o zrozumienie. Jest po prostu chec niesienia prawdy, kiedy widzi sie ze caly swiat wali sie przez jedno klamstwo.
: : 'ja' jest iluzją
robert pisze:Nie, nic nie stworzyłem. Kto coś stworzył? 'Ja' tzn. co? Powstała po prostu myśl, żeby podzielić się założeniem, które możesz sam/a sprawdzić? Jak można stworzyć 'ja'. Można stworzyć myśl na temat 'ja', ale nie można stworzyć 'ja'. Wszystko co tworzy Twój mózg to myśli albo wyobrażenia, nie można wykreować jakiegoś osobnego bytu.
A kto zdecydował o tym, żeby podzielić się tym założeniem? Pytasz sie jak można stworzyć "JA". A kto 2 dni temu uważał, że jest tym co kryje się pod "JA"?
Nie myl mózgu z umysłem. Mózg odpowiada za Twoje ciało, a umysł to zupełnie odrębny "byt".
Użyłem słów "muszę się z tym podzielić", żeby łatwo coś zakomunikować. Słowa, gramatyka są narzędziem, bardzo zreszta ograniczonym.
A kto zdecydował, że takie akurat słowa będą właściwe? Sam przyznajesz, że słowa są ograniczonym narzędziem, a mimo to tak uparcie się ich trzymasz?
To zdanie to jakiś pseudofilozoficzny bełkot. Jakim służącym? Gdzie jest ten służący? Czym jest ten służący i dlaczego stał się panem? Skoro jest panem to w jaki sposób sprawuje kontrolę nad myślami albo czymkolwiek? Inicjuje myśli? Inicjuje emocje? Myśli po prostu powstają. Spójrz jak powstają myśli w Twojej głowie, czy jest ktokolwiek kto je inicjuje? One po prostu powstają.
Ten służący jest to po prostu zlepkiem, różnych myśli, które jak słusznie zauważyłeś, po prostu powstają. A to, że stał się, to jedna z największych tragedii, jakie dotknęła ludzkość.
W jaki sposób panuje nad myślami? Choćby w taki, że jednych pożąda, inne odrzuca. Pożąda tych, które sam uznaje za przyjemne, a odrzuca te które, które mu się nie podobają. Co nie musi oznaczać, że pragnie, tych które w danym momencie są właściwe.
Nikt mi nic nie mówił, wystarczy szczerze spojrzeć. Teraz sama piszesz że 'ja' jest stworzone. Co znaczy stworzone? Wyimaginowane? O jakich rzeczach mówisz, które umysł nie jest w stanie określić. To znowu jakiś pseudo-spirytualny bełkot. Zrób coś dla mnie. Spójrz dookoła siebie i powiedz mi co jest w tym momencie rzeczywiste w 100%. Tylko zrób to szczerze w stosunku do siebie. Chce konkretów a nie jednorożców.
Prosisz mnie bym przy pomocy umysłu, opisał coś co poza niego wykracza. Jednak chcesz jednorożców.
Nie ważne czy to mózg czy umysł stworzył koncepcje 'ja'. To co jest ważne to to, że to tylko koncepcja, iluzja nie mająca odzwierciedlenia w rzeczywistości. Rzeczywistość jest weryfikowalna.
Jeśli twierdzisz, że coś jest weryfikowalne, to automatycznie tworzysz coś co takie nie jest i ciągle obracasz się w dualistycznych koncepcjach..
A kto miał zdecydować. Jakiś maszynista, który siedzi u mnie w głowie i operuje wszystkimi decyzjami? To jest niedorzeczne. W wyniku warunków jakie zostały spełnione, powstała myśl, która doprowadziła do napisania tego posta.
Możesz nazwać go maszynistą, ja, bogiem, drzewem, oceanem, lotosem itp. To bez znaczenia. Istotne jest to co się pod tym kryje.
A kto Ci powiedział, że ta akurat myśl jest właściwa. Z tego co napisałes można by wywnioskować, że na każdą okoliczność istnieje z góry ustalona odpowiedź, a gdyby tak było, to wszystkie nasze poczynania byłyby z góry uwarunkowane i nie mielibyśmy możliwości zboczenia z raz obranej ścieżki. A to z kolei znaczyłoby, że w momencie gdy okoliczności zmuszają cię do tego by iść, nie możesz np. usiąść. A sam chyba przyznasz, że jest ktoś kto w danym momencie decyduje o tym, że chcesz iść lub nie
Powiedz mi co rozumiesz pod pojęciem 'ja'. Zanim mi odpiszesz poświęć chwilę i spróbuj zlokalizować to swoje 'ja', które coś chce udowodnić. Przyjrzyj się jak powstają myśli, czym jest to 'ja' które ma te myśli inicjować, jaką ma formę, gdzie się znajduję? Tylko jeżeli masz zamiar pisać o rzeczach niepojętych przez umysł to daruj sobie bo równie dobrze możemy pisać latającym potworze spaghetti. Miej troche odwagi i zajrzyj w 'siebie' zanim cokolwiek odpiszesz.
To Ty znajdź w sobie dość odwagi, by wykroczyć po za to, co Twój umysł jest w stanie ubrać w pojęcia, bo jeśli naprawdę chcesz poznać, czym jest rzeczywistość, prędzej czy później będziesz musiał to zrobić. A póki co wyświadcz sobie przysługę i "puść" to osiągnąłeś, bo doszedłeś zaledwie do etapu, A do mety jeszcze daleka droga
: 'ja' jest iluzją
nova pisze: ...
Inaczej.
Uważasz, że życie jest Twoje.
Czyli życie musiało zostać w jakiś sposób przydzielone lub wręczone.
Zatem musiałeś istnieć przed swoimi narodzinami. Kim wtedy byłeś?
W pewnym momencie rzeczywistość ewoluowała w kolejna forme: Twojego ciała, w którym znajduje się mózg - którego ogół aktywności nazywamy umysłem.
W którym momencie powstało 'ja'? Już tam było? Życie nie zostało Ci wręczone, życie po prostu jest i ciągle się zmienia i Ty jesteś tego przykładem.
'Ja' zakłada, że musi istnieć niezmienne 'ja', odrębne od życia. Sam Budda powiedział, że wszystko jest nietrwałe i ciągle się zmienia i że nie ma w ciele ani umyśle nic takiego co moglibyśmy nazwać 'ja'.
Poświęć proszę chwile czasu, żeby przeczytać tych kilka linijek tekstu:
http://www.mahajana.net/teksty/nauka_bu ... tml#II_2_1
i powiedz mi co o tym myślisz

: : 'ja' jest iluzją
robert pisze:nova pisze: ...
Inaczej.
Uważasz, że życie jest Twoje.
Czyli życie musiało zostać w jakiś sposób przydzielone lub wręczone.
Zatem musiałeś istnieć przed swoimi narodzinami. Kim wtedy byłeś?
W pewnym momencie rzeczywistość ewoluowała w kolejna forme: Twojego ciała, w którym znajduje się mózg - którego ogół aktywności nazywamy umysłem.
W którym momencie powstało 'ja'? Już tam było? Życie nie zostało Ci wręczone, życie po prostu jest i ciągle się zmienia i Ty jesteś tego przykładem.
'Ja' zakłada, że musi istnieć niezmienne 'ja', odrębne od życia. Sam Budda powiedział, że wszystko jest nietrwałe i ciągle się zmienia i że nie ma w ciele ani umyśle nic takiego co moglibyśmy nazwać 'ja'.
Poświęć proszę chwile czasu, żeby przeczytać tych kilka linijek tekstu:
http://www.mahajana.net/teksty/nauka_bu ... tml#II_2_1
i powiedz mi co o tym myślisz
Ten sam Budda powiedział jednak, że istnieje jeszcze natury buddy, która jest trwała i niezmienna, która przejawia się za pomocą myśli, mowy, czynów, ale sama w sobie nie jest czymś, co można by ubrać w pojęcia, czy wyrazić przy pomocy jakiegokolwiek gestu, symbolu, jakiegokolwiek słowa. Która jest w stanie spoczywać sama w sobie i obserwować wszystko co dzieje się dookoła.
A jeśli chcesz komuś proponować czytanie sutr czy jakichkolwiek nauk, to lepiej byś wpierw sprawdził dokąd może Cie to zaprowadzić. No chyba, że wierzysz słowom ich autorów, ale wtedy powinieneś o tym wspomnieć. A jeśli już sam decydujesz się na zalecanie komuś podążania jakąś ścieżką, to miej świadomość, że jeśli ta osoba sprowadzi na siebie jakieś cierpienia, to część odpowiedzialności spada na Ciebie.
Co o tym myślę? Myślę, że doszedłeś daleko, ale póki co jest na najlepszej drodze do tego, by rozdmuchać, to nowo powstałe "ego", które wszystkim dookoła próbuje wmawiać, że poznało prawdę absolutną, nie dopuszczając nawet możliwości, ze może się mylić. To co odczuwasz jest stanem, który podobnie jak wszystko, wkrótce przeminie, a jeśli się do niego przywiążesz to, stworzysz kolejną iluzję, w której będziesz żył przez wiele lat dodatkowo, dając podstawy przyszłemu cierpieniu...
: : : 'ja' jest iluzją
nova pisze:robert pisze:nova pisze: ...
Inaczej.
Uważasz, że życie jest Twoje.
Czyli życie musiało zostać w jakiś sposób przydzielone lub wręczone.
Zatem musiałeś istnieć przed swoimi narodzinami. Kim wtedy byłeś?
W pewnym momencie rzeczywistość ewoluowała w kolejna forme: Twojego ciała, w którym znajduje się mózg - którego ogół aktywności nazywamy umysłem.
W którym momencie powstało 'ja'? Już tam było? Życie nie zostało Ci wręczone, życie po prostu jest i ciągle się zmienia i Ty jesteś tego przykładem.
'Ja' zakłada, że musi istnieć niezmienne 'ja', odrębne od życia. Sam Budda powiedział, że wszystko jest nietrwałe i ciągle się zmienia i że nie ma w ciele ani umyśle nic takiego co moglibyśmy nazwać 'ja'.
Poświęć proszę chwile czasu, żeby przeczytać tych kilka linijek tekstu:
http://www.mahajana.net/teksty/nauka_bu ... tml#II_2_1
i powiedz mi co o tym myślisz
Ten sam Budda powiedział jednak, że istnieje jeszcze natury buddy, która jest trwała i niezmienna, która przejawia się za pomocą myśli, mowy, czynów, ale sama w sobie nie jest czymś, co można by ubrać w pojęcia, czy wyrazić przy pomocy jakiegokolwiek gestu, symbolu, jakiegokolwiek słowa. Która jest w stanie spoczywać sama w sobie i obserwować wszystko co dzieje się dookoła.
A jeśli chcesz komuś proponować czytanie sutr czy jakichkolwiek nauk, to lepiej byś wpierw sprawdził dokąd może Cie to zaprowadzić. No chyba, że wierzysz słowom ich autorów, ale wtedy powinieneś o tym wspomnieć. A jeśli już sam decydujesz się na zalecanie komuś podążania jakąś ścieżką, to miej świadomość, że jeśli ta osoba sprowadzi na siebie jakieś cierpienia, to część odpowiedzialności spada na Ciebie.
Co o tym myślę? Myślę, że doszedłeś daleko, ale póki co jest na najlepszej drodze do tego, by rozdmuchać, to nowo powstałe "ego", które wszystkim dookoła próbuje wmawiać, że poznało prawdę absolutną, nie dopuszczając nawet możliwości, ze może się mylić. To co odczuwasz jest stanem, który podobnie jak wszystko, wkrótce przeminie, a jeśli się do niego przywiążesz to, stworzysz kolejną iluzję, w której będziesz żył przez wiele lat dodatkowo, dając podstawy przyszłemu cierpieniu...
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."
Joseph Conrad
Joseph Conrad
Re: 'ja' jest iluzją
Jeszcze jeden wariat który odkrył że żyje. Cudowne.
Jak go wszytkie te ''ciotki'' ładnie przestrzegają .Cudownie.
Jak go wszytkie te ''ciotki'' ładnie przestrzegają .Cudownie.
: 'ja' jest iluzją
nova pisze:Ten sam Budda powiedział jednak, że istnieje jeszcze natury buddy
Tak, istnieje natura buddy, ale nie należy ona do nikogo. Ona po prostu jest.
nova pisze:Która jest w stanie spoczywać sama w sobie i obserwować wszystko co dzieje się dookoła.
Dokładnie! Rzeczywistosc, bieżąca chwila.
Ostatnio zmieniony 1 maja 2011, o 15:15 przez robert, łącznie zmieniany 1 raz.
: : : : 'ja' jest iluzją
Ciekawy pisze:Juz mu tak pisalem wczoraj na czacie. klucz jest w przywiazywaniu sie... chocby niewiadomo, jakie to bylo piekne - wizja, idea, koncept - obroci sie przeciwko Tobie jesli sie bedziesz z tym utozsamial...
Nie było mnie na żadnym czacie.
: : 'ja' jest iluzją
robert pisze:Ciekawy pisze:Ten sam Budda powiedział jednak, że istnieje jeszcze natury buddy
Tak, istnieje natura buddy, ale nie należy ona do nikogo. Ona po prostu jest.Ciekawy pisze:Która jest w stanie spoczywać sama w sobie i obserwować wszystko co dzieje się dookoła.
Dokładnie! Rzeczywistosc, bieżąca chwila.
to nie moje slowa - cyt wyrywkowo
nie pisalem ze byles, lecz ze napisalem personalnie na czacie do tiebierobert pisze:Ciekawy pisze:Juz mu tak pisalem wczoraj na czacie. klucz jest w przywiazywaniu sie... chocby niewiadomo, jakie to bylo piekne - wizja, idea, koncept - obroci sie przeciwko Tobie jesli sie bedziesz z tym utozsamial...
Nie było mnie na żadnym czacie.
ost ciotka sarkastyczna - wylamuje sie. byloby nudno inaczejicaro pisze:Jeszcze jeden wariat który odkrył że żyje. Cudowne.
Jak go wszytkie te ''ciotki'' ładnie przestrzegają .Cudownie.
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."
Joseph Conrad
Joseph Conrad
: 'ja' jest iluzją
Ciekawy pisze:to nie moje slowa - cyt wyrywkowo
przepraszam za błąd, już poprawiłem
Ciekawy pisze:nie pisalem ze byles, lecz ze napisalem personalnie na czacie do tiebie
aha.
nastepnym razem jak chces mi cos napisac to wyslij mi pw albo napisz cos w temacie , w ktorym sie udzielam bo nie zagladam na czata
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości