Strona 1 z 1

Modlitwa serca

: 8 kwietnia 2010, o 17:55
autor: Atma Kriya
„Kiedykolwiek pojawia się jakiś problem, zaczynamy się z nim identyfikować i mówimy: „Och, Bóg odwrócił się do mnie plecami.” Nie zdajemy sobie wtedy sprawy z tego, że tak naprawdę to my sami odwróciliśmy się do siebie plecami. Ale jeśli spojrzymy w głąb siebie, zwracając swe spojrzenie do wewnątrz, odnajdziemy wtedy w sobie rozwiązanie każdego problemu. Wszystko, czego pragniesz się dowiedzieć, jest właśnie tam.

Zapomnij o umyśle i wniknij w swe serce – nie bój się go otworzyć. Powiesz pewnie: „Och, jak otworzę swe serce, na pewno zostanę zraniony!” Nie! Po prostu pozwól na to. Nie myśl o tym. Jesteś tutaj po to, aby kochać – tylko kochać, nic więcej.

Otwórz swe serce. Płacz za Bogiem, wzywając Go: „Boże, objaw mi siebie! Pomóż mi, abym mógł nazwać siebie Synem Bożym, dzieckiem Boga!” Rób to, aż w końcu będziesz mógł jak Chrystus powiedzieć: „Tak, jestem jednym z Bogiem.”

W momencie, gdy budzisz się rano, powiedz: „Jestem dzieckiem Boga i muszę być jak dziecko Boga!” A w ciągu dnia nieustannie przypominaj sobie, że jesteś tą miłością, tym zaufaniem, pokojem, jednością i radością.

Nie ma wspanialszej mantry niż śpiewanie: „Jestem miłością”. Poprzez śpiewanie „jestem miłością” będziesz ciągle przypominać sobie, że jesteś samym Bogiem. Gdy twój umysł lub twe serce jest zmartwione, śpiewaj to głośno. To uspokoi twój umysł. Recytuj to najpierw przez swe usta, później zaś w swym umyśle, aż w końcu mantra ta dosięgnie twego serca i będzie powtarzana w nim samoistnie.

Nie ma żadnej wielkiej mantry, która uczyni cię urzeczywistnionym ot tak, gdy będziesz ją powtarzać tysiące razy. Wystarczy tylko jedna prosta mantra – ale wyśpiewana z serca. Nigdy nie módl się patrząc na ilość, lecz na jakość. Jakość, która pochodzi z serca, jest najlepsza.”

- Śri Swami Vishwananda


http://blog.atmakriya.pl

: Modlitwa serca

: 10 kwietnia 2010, o 10:47
autor: Niewinny
Atma Kriya pisze:„Kiedykolwiek pojawia się jakiś problem, zaczynamy się z nim identyfikować i mówimy: „Och, Bóg odwrócił się do mnie plecami.” Nie zdajemy sobie wtedy sprawy z tego, że tak naprawdę to my sami odwróciliśmy się do siebie plecami. Ale jeśli spojrzymy w głąb siebie, zwracając swe spojrzenie do wewnątrz, odnajdziemy wtedy w sobie rozwiązanie każdego problemu. Wszystko, czego pragniesz się dowiedzieć, jest właśnie tam.

Zapomnij o umyśle i wniknij w swe serce – nie bój się go otworzyć. Powiesz pewnie: „Och, jak otworzę swe serce, na pewno zostanę zraniony!” Nie! Po prostu pozwól na to. Nie myśl o tym. Jesteś tutaj po to, aby kochać – tylko kochać, nic więcej.

Otwórz swe serce. Płacz za Bogiem, wzywając Go: „Boże, objaw mi siebie! Pomóż mi, abym mógł nazwać siebie Synem Bożym, dzieckiem Boga!” Rób to, aż w końcu będziesz mógł jak Chrystus powiedzieć: „Tak, jestem jednym z Bogiem.”

W momencie, gdy budzisz się rano, powiedz: „Jestem dzieckiem Boga i muszę być jak dziecko Boga!” A w ciągu dnia nieustannie przypominaj sobie, że jesteś tą miłością, tym zaufaniem, pokojem, jednością i radością.

Nie ma wspanialszej mantry niż śpiewanie: „Jestem miłością”. Poprzez śpiewanie „jestem miłością” będziesz ciągle przypominać sobie, że jesteś samym Bogiem. Gdy twój umysł lub twe serce jest zmartwione, śpiewaj to głośno. To uspokoi twój umysł. Recytuj to najpierw przez swe usta, później zaś w swym umyśle, aż w końcu mantra ta dosięgnie twego serca i będzie powtarzana w nim samoistnie.

Nie ma żadnej wielkiej mantry, która uczyni cię urzeczywistnionym ot tak, gdy będziesz ją powtarzać tysiące razy. Wystarczy tylko jedna prosta mantra – ale wyśpiewana z serca. Nigdy nie módl się patrząc na ilość, lecz na jakość. Jakość, która pochodzi z serca, jest najlepsza.”

- Śri Swami Vishwananda


http://blog.atmakriya.pl


Już dwa razy zabierałem się aby napisał wypowiedź odnośnie tego tekstu ale ani razu nie udało mi się dokończyć :lol: :lol: :lol:


Atma Kriya pisze:„Kiedykolwiek pojawia się jakiś problem, zaczynamy się z nim identyfikować i mówimy: „Och, Bóg odwrócił się do mnie plecami.” Nie zdajemy sobie wtedy sprawy z tego, że tak naprawdę to my sami odwróciliśmy się do siebie plecami. Ale jeśli spojrzymy w głąb siebie, zwracając swe spojrzenie do wewnątrz, odnajdziemy wtedy w sobie rozwiązanie każdego problemu. Wszystko, czego pragniesz się dowiedzieć, jest właśnie tam.


Nie pisz za innych, nie wiesz co oni robią gdy mają jakiś problem.
Rozwiązanie każdego problemu powiadasz ? A umiesz latać ? umiesz tworzyć ? umiesz leczyć ?

Atma Kriya pisze:Zapomnij o umyśle i wniknij w swe serce – nie bój się go otworzyć. Powiesz pewnie: „Och, jak otworzę swe serce, na pewno zostanę zraniony!” Nie! Po prostu pozwól na to. Nie myśl o tym. Jesteś tutaj po to, aby kochać – tylko kochać, nic więcej.


g*wno a nie kochać.
Ta sztucznie wywoływana miłość do wszystkiego, co za g*wno.

Atma Kriya pisze:Otwórz swe serce. Płacz za Bogiem, wzywając Go: „Boże, objaw mi siebie! Pomóż mi, abym mógł nazwać siebie Synem Bożym, dzieckiem Boga!” Rób to, aż w końcu będziesz mógł jak Chrystus powiedzieć: „Tak, jestem jednym z Bogiem.”


Powiedzieć to można w każdej chwili i co z tego ?
UŻALANIE SIĘ NAD SOBĄ NIC NIE ZMIENI, WY MUSICIE DOKONAĆ ZMIAN.

Atma Kriya pisze:Nie ma wspanialszej mantry


Atma Kriya pisze:Nie ma żadnej wielkiej mantry


He he he he he he he

Atma Kriya pisze:Nie ma wspanialszej mantry niż śpiewanie: „Jestem miłością”. Poprzez śpiewanie „jestem miłością” będziesz ciągle przypominać sobie, że jesteś samym Bogiem. Gdy twój umysł lub twe serce jest zmartwione, śpiewaj to głośno. To uspokoi twój umysł. Recytuj to najpierw przez swe usta, później zaś w swym umyśle, aż w końcu mantra ta dosięgnie twego serca i będzie powtarzana w nim samoistnie.


Będziesz przypominać sobie o tym w myślach co jest g*wno warte.
Powtarzanie (bez znaczenia w myślach czy słowach) w kółko jakiś słów nic nie daje.

Zrozum, nie oszukasz sam siebie, możesz mówić coś co pięknie brzmi ale to na nic.
Jeśli ty się prawdziwie nie zmienisz to ciągle będzie ograniczenie.

: Modlitwa serca

: 10 kwietnia 2010, o 17:00
autor: freemind
Wszechmogący powiedz od kogo zależy ta zmiana?
Jeśli napiszesz od nas samych, odemnie to wyjaśnij kto to jestem Ja, jeśli napiszesz, że to Twoja natura, to powiedz jak dotrzec do twojej natury?, jak natura może zmienic nature? - koledze chodzi o wyjście poza programy i schematy myślowe, na wolnośc, która jest miłością, choc to tez tylko określenie
Każdy wpadł tutaj się pobawic, jeden bawi się tak drugi tak
:aniol

Zrozum, nie oszukasz sam siebie, możesz mówić coś co pięknie brzmi ale to na nic.
Jeśli ty się prawdziwie nie zmienisz to ciągle będzie ograniczenie.


więc dlaczego się nie zmieniasz?

:lol:

Re: Modlitwa serca

: 10 kwietnia 2010, o 17:17
autor: SAM
by byc przykładem...


taka rola freeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :lol:

Swoją drogą to kończy mi sie bezrobocie :-/ no cóż :lol:
Pracowanie z energiami to fajna rzecz :D

: Modlitwa serca

: 10 kwietnia 2010, o 17:32
autor: freemind
hahahahahahahahhahahahahahha

no ja już nie chciałem byc tak dobitny :lol:

:lol:

: : Modlitwa serca

: 10 kwietnia 2010, o 20:27
autor: Niewinny
freemind pisze:Wszechmogący powiedz od kogo zależy ta zmiana?
Jeśli napiszesz od nas samych, odemnie to wyjaśnij kto to jestem Ja, jeśli napiszesz, że to Twoja natura, to powiedz jak dotrzec do twojej natury?, jak natura może zmienic nature? - koledze chodzi o wyjście poza programy i schematy myślowe, na wolnośc, która jest miłością, choc to tez tylko określenie
Każdy wpadł tutaj się pobawic, jeden bawi się tak drugi tak
:aniol


A od kogo miała by zależeć ? Od ciebie.
Sądzisz że można wyjaśnić w słowach kim jest człowiek ?
Siebie nie zmienisz ale ty się możesz zmienić.
Te programy i schematy to tylko część twojego działania, zaprzestaj tego działania a znikną.
Tutaj czyli gdzie ? I nie każdy

freemind pisze:więc dlaczego się nie zmieniasz?
:lol:


A gdzie napisałem że się nie zmieniam ?
Żebyś chociaż dokonał 1/3 tego co ja.