Parę perełek po drodze zebranych
: 24 stycznia 2010, o 01:07
A mistrz rzekł do nich:
- Gdyby człowiek powiedział Bogu, że chce pomóc cierpiącemu światu,
bez względu na cenę, jaką musiałby zapłacić, i gdyby Bóg pouczył go,
jak ma to zrobić, czy człowiek ten powinien, zrobić jak mu kazano?
- Oczywiście, mistrzu! – krzyknął tłum – gdyby Bóg go o to poprosił,
radością byłoby dlań znosić nawet piekielne męki!
- Bez względu na to, jakie to męki i jak trudne było by to zadanie?
- To honor zawisnąć, chwała do krzyża być przybitym, chwała spłonąć
na stosie , jeśli tego właśnie oczekiwał by Bóg – powiedzieli.
- A gdyby Bóg – zapytał ich mistrz – powiedział wam prosto w oczy:
- Nakazuje wam abyście na tym świecie do końca swoich dni byli szczęśliwi
, co byście wtedy zrobili?
A tłum pogrążył się w ciszy; na zboczach gór, w dolinach, gdzie zgromadzili się
wszyscy, nie było słychać ni głosu, ni dźwięku żadnego.
Richard Bach
„Iluzje, czyli człowiek, który nie chciał być Mesjaszem”
Niebo i piekło"
Pewien człowiek zagadnął kiedyś Boga o niebo i piekło.
-Chodź pokażę ci piekło- powiedział Bóg i zaprowadził go do sali, w której wielu ludzi siedziało wokół ogromnego kociołka z gulaszem. Wszyscy biesiadnicy wyglądali na wynędzniałych i zrozpaczonych i wydawali się głodni jak wilki. Każdy też trzymał łyżkę, jednak rączka tej łyżki była o wiele dłuższa od ramion biesiadników, toteż żaden z nich nie mógł trafić do swoich ust. Cierpienie wygłodzonych było straszliwe.
-A teraz - odezwał się Bóg po chwili - pokażę ci niebo.
Wkroczyli do drugiej sali, identycznej z pierwszą: był kociołek z gulaszem, byli i biesiadnicy, i te same łyżki z długachnymi rączkami... Lecz tutaj wszyscy byli szczęśliwi i dobrze odżywieni.
-Nie rozumiem - powiedział człowiek - Skoro obie sale są identyczne, jak to możliwe, że tu każdy tryska radością, gdy tam wszyscy ledwo się trzymają?
-Ach, to proste - odrzekł Bóg, uśmiechając się. - Tutaj nauczyli się karmić nawzajem.
Ann Landers
- Gdyby człowiek powiedział Bogu, że chce pomóc cierpiącemu światu,
bez względu na cenę, jaką musiałby zapłacić, i gdyby Bóg pouczył go,
jak ma to zrobić, czy człowiek ten powinien, zrobić jak mu kazano?
- Oczywiście, mistrzu! – krzyknął tłum – gdyby Bóg go o to poprosił,
radością byłoby dlań znosić nawet piekielne męki!
- Bez względu na to, jakie to męki i jak trudne było by to zadanie?
- To honor zawisnąć, chwała do krzyża być przybitym, chwała spłonąć
na stosie , jeśli tego właśnie oczekiwał by Bóg – powiedzieli.
- A gdyby Bóg – zapytał ich mistrz – powiedział wam prosto w oczy:
- Nakazuje wam abyście na tym świecie do końca swoich dni byli szczęśliwi
, co byście wtedy zrobili?
A tłum pogrążył się w ciszy; na zboczach gór, w dolinach, gdzie zgromadzili się
wszyscy, nie było słychać ni głosu, ni dźwięku żadnego.
Richard Bach
„Iluzje, czyli człowiek, który nie chciał być Mesjaszem”
Niebo i piekło"
Pewien człowiek zagadnął kiedyś Boga o niebo i piekło.
-Chodź pokażę ci piekło- powiedział Bóg i zaprowadził go do sali, w której wielu ludzi siedziało wokół ogromnego kociołka z gulaszem. Wszyscy biesiadnicy wyglądali na wynędzniałych i zrozpaczonych i wydawali się głodni jak wilki. Każdy też trzymał łyżkę, jednak rączka tej łyżki była o wiele dłuższa od ramion biesiadników, toteż żaden z nich nie mógł trafić do swoich ust. Cierpienie wygłodzonych było straszliwe.
-A teraz - odezwał się Bóg po chwili - pokażę ci niebo.
Wkroczyli do drugiej sali, identycznej z pierwszą: był kociołek z gulaszem, byli i biesiadnicy, i te same łyżki z długachnymi rączkami... Lecz tutaj wszyscy byli szczęśliwi i dobrze odżywieni.
-Nie rozumiem - powiedział człowiek - Skoro obie sale są identyczne, jak to możliwe, że tu każdy tryska radością, gdy tam wszyscy ledwo się trzymają?
-Ach, to proste - odrzekł Bóg, uśmiechając się. - Tutaj nauczyli się karmić nawzajem.
Ann Landers